zarin
29.09.16, 18:40
Poratujcie radą. Zrobiono mi IPL jako laser diodowy. Jestem po jednym zabiegu, na szczęście tylko jedna partia ciała. Machnęłabym ręką, ale chcę depilację kontynuować, zależy mi, nastawiłam się, czekałam na jesień. Do tego jestem/byłam idealnym typem na laser, bo jasna skóra a włos ciemny i mocny. I teraz nie wiem, czy jechać dalej IPL czy umówić się gdzieś na laser (i kiedy, po miesiącu przerwy czy już teraz?) czy w ogóle dać sobie spokój i poczekać z rok, zobaczyć co mi będzie rosnąć.
Boję się, że to IPL mi osłabiło, rozjaśniło włosy i teraz laser ich nie chwyci. I stąd teraz się gryzę, czy nie dokończyć serii jak już zaczęłam, chociaż sama dobrowolnie bym IPL nie wzięła. Bo może mi to chociaż przemieni niedźwiedzie futro w meszek i nie będzie tak źle. Zwłaszcza, że rzecz jest naprawdę nieodczuwalna, przyjemniejsza wręcz od golenia maszynką, a przy wosku to w ogóle głaskanie.
Rozsądek mówi, żeby jednak robić laser, tylko teraz nie mam pojęcia czy w ogóle mogę zrobić takie przejście z jednej techniki na drugą i jak. Znam jedno miejsce, gdzie dają uczciwy laser i kolejnej wtopy nie będzie, ale musiałabym pojechać do innego miasta (i wracać z potencjalnym rumieniem?).
Proszę się nie śmiać z mojego frajerstwa ;).