Dodaj do ulubionych

Wpadlam na szalony pomysl.....

25.07.05, 09:01
Skonczylam wlasnie studia techniczne ale jakos tak mi zal i chcialabym sobie
jezcze postudiowac. Wymyslilam ze pojde na zaoczne studia jezyka rosyjskiego
od podstaw. Nigdy nie mialam stycznosci z tym jezykiem jednak podoba mi sie
jego brzmienie.
Mam kilka pytan i mam tez nadzieje ze mi pomozecie :)
1. Co w ogole sadzicie o tym pomysle? Czy jest sens uczyc sie rosyjskiego ?
(popdobno znowu wraca do łask ??????:)
2. Czy jezyk jest bardzo trudny? (Znam farncuski na poziomie srednim i moim
zdaniem nie jest taki straszny na jaki wyglada co nie znaczy ze jest
prosty. ).
3. Czy moze ktos studiuje ten kierunek na Uniwersytecie Ślaskim? (gdyz tam
wlasnie sie wybieram z racji zamieszkania) i moglby sie wypowiediec jak tam
jest ? Czy moze lepiej wybrac szkole jezykowa...


Dzieki za odpowiedzi :)
Obserwuj wątek
    • krutikow Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 25.07.05, 11:58
      Pomysl sam w sobie dobry, tylko przydatnosc tego jezyka mala. A jesli , jak
      rozumiem, nie znasz angielskiego w ogole, to moze by tak angielski, chyba , ze
      przydatnosc studiow, to dla Ciebie sprawa drugoplanowa, a chcesz studiowac dla
      przyjemnosci, wtedy rosyjski jest dobry, bo uczenie sie go sprawia przyjemnosc
      wielu Polakom.
    • innari Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 29.07.05, 16:44
      Witam! Mysle ze sama nauka rosyjskiego to bardzo dobry pomysl - to fajny jezyk
      i coraz bardziej pozadany, ale lepiej isc na kurs jezykowy - na studiach w
      sumie nie uczysz sie jezyka a przede wszystkkim o jezyku i literaturze. Takze
      przemysl to bo samej nauki jezyka praktycznego na takich studiach jest akurat
      najmniej :) Pozdrawiam!
      • emeryt21 Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 30.10.05, 21:19
        Dziewczyno! szkoda czasu.Ktos napisal "angielski".Tak oczywiscie.Rosyjskiego
        nauczysz sie z doskoku.To dla nas slowian b.latwy jezyk.Uczac sie angielskiego
        w przerwach opanujesz rosyjski.W 1989 stanalem wobec wyboru;pojsc na zasilek
        dla bezrobotnych albo emigrowac.Znalem doskonale rosyjski i tylko podstawy
        angielskiego.Podjalem ryzyko i dosc szybko,juz na miejscu,nauczylem sie
        angielskiego.Potem rosyjski byl przydatny,bo mialem wielu pracownikow rosyjsko-
        jezycznych.Musialem rowniez uczyc sie podstaw hiszpanskiego,co trzeci robotnik
        to Meksykanin albo inny hiszpansko-jezyczny.Radze odrazu wybrac American
        English,bo caly swiat mowi ta odmiana.Tylko Anglicy uzywaja British
        English.Roznica jest niewielka w pisowni,ale w wymowie znaczna,czasem z trudem
        rozumiem Anglika,natomiast on mnie doskonale.No,coz to jednak obcy jezyk.
    • olex5 Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 01.11.05, 09:54
      pomysl jest bardzo dobry.
      Rynek rosyjski bedzie za okolo 5-8 lat najwiekszym rynkiem zbytu dla Europy.
      Znaczenie jezyka rosyjskiego bedzie coraz wieksze i coraz bardziej bedzie liczyl
      sie w europejskim handlu.Ten "meksykanski emeryt" niech sobie dalej doskonali
      ten angielski i zadaje sie ze swoimi przyjacielami amerykanskimi.Niech mu to
      wyjdzie na zdrowie.Ameryka bedzie powoli tracic na znaczeniu i kiedys stanie sie
      chinska kolonia.Ty patrz tego co praktyczne i moze dac w przyszlosci korzysci.
    • mansur Re: Wpadlam na szalopani_inzynier nny pomysl..... 01.11.05, 23:43

      Pomysl zeby dobrze sie nauczyc j. rosyjskiego - bardzo dobry. W drzewku rozni
      madrzy ludzie juz podkreslili, ze (1) dla tego celu dobry kurs (+ praktyka,
      zywe konwersacje, chocby w sieci) moze byc lepszy niz studia rusycystyczne
      (masa zbednego balastu; zeby dobrze mowic i rozumiec po polsku nie musisz
      przeciez znac teoretycznych zasad gramatyki ani wszystkiego tego czego ucza na
      polonistyce); (2)angielski w Europie znaja wszyscy - rosyjski niewielu; (3)
      Europa ma w Rosji przyszlosc - Ameryka w Europie juz ja miala, (4) nabywajac j.
      rosyjski tworzysz sobie druga dusze, a "ruska dusza" (prosze nie mylic "ruska"
      z "rosyjska" - to calkiem rozne rzeczy), dla Polaka-Sarmaty, jest o wiele
      ciekawsza od anglosaskiej lub europejskiej. Gdzie dowod? Przeczytajcie jeszcze
      raz i porownajcie "Hamleta" Szekspira i "Idiote" Dostojewskiego (lub "Braci
      Karamazow" czy "Zbrodnie i Kare")i uczciwie powiedzcie co Was bardziej rusza,
      gdzie widzicie wiecej tresci rzeczywiscie istotnych dla Waszej duszy?
      Pozdrawienia, Mansur
    • ax4 Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 02.11.05, 08:07
      jak sie nudzisz i masz duzo kasy...to czemu nie
      nie ludz sie natomiast ze ci sie do czegos przyda, w Europie wschodniej
      wiekszosc zna ruski wiec nie blysniesz, w polaczeniu z angielskim ..moze
      jeszcze, ale mase rosjan zna angielski wiec...

      chyba ze chcesz poczytac "wojne i pokoj" w oryginale /osoboscie uwazam ze
      nudneee i dlugie, aczkolwiek rusofile zachwycaja sie bo wypada/
    • akolasinska Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 02.11.05, 08:25
      Bardzo dobry pomysł!!!!!!!!!!!!

      Polecam jednak albo szkołę językową albo prywatne korepetycje - szkoda czasu na
      studiowanie, chyba, ze ktoś zwyczajnie lubi studiować. A najlepszy sposob to
      jakis wyjazd do Petersburga lub do Moskwy, choćby na 2 tygodnie.

      • o2o2o6 Zgoda, 02.11.05, 09:37
        warto język poznawać o źródeł, ale po poznaniu podstaw i najważniejszych
        zwrotów w zakresie "Rozmówek polsko-rosyjskich".
    • o2o2o6 Mój angielski i niemiecki 02.11.05, 09:35
      są raczej kiepskie, nadają się do użycia w hotelu i na ulicy. Rosyjski znam
      bardzo dobrze, biegle mówię, czytam i piszę.
      W ubiegłym roku pojechałem na targi techniczne do Berlina. Ku mojemu zdziwieniu
      hostessy mówiące po rosyjsku były bardzo liczne. W obsłudze większości ważnych
      stoisk, w tym firm z Dalekiego Wschodu, był ktoś znający rosyjski. Bardzo dużo
      folderów itp. wydawnictw - z rosyjskimi wersjami językowymi. Dyskusje na
      konferencjach sympozjach itp. - z tłumaczeniem na rosyjski.
      Po polsku mówiła tylko recepcjonistka w hotelu, jak się okazało - polska
      studentka.
      Język jest wbrew pozorom dość trudny, jeśli chce się go dobrze poznać. Na
      poziomie podstawowym nie sprawi wielkich kłopotów. Warto uczyć się pod kątem
      przyszłego przeznaczenia. Wiersze Jesienina są piękne, ale mało przydatne w
      rozumieniu literatury technicznej.
      Zachęcam do nauki :-)
      • krutikow Re: Wpadlam na szalony pomysl..... 02.11.05, 12:28
        Ostatnio wiele duzych i znaczacych zachodnich i japonskich firm, majacych
        swoje siedziby w Warszawie , zazyczylo sobie znajomosci rosyjskiego przez czesc
        swojego polskiego personelu, poniewaz chca sie kontaktowac z Rosja i WNP via
        Polska, a sa to firmy motoryzacyjne, kancelarie prawne, firmy kosmetyczne,
        chemiczne i farmaceutyczne,linie lotnicze. i in. Mysle, ze to jednak o czyms
        swiadczy i stawia Polakow w konkretnym miejscu z ich znajomoscia rosyjskiego.
        Do tego niebawem na UW zacznie pracowac Studium prawa rosyjskiego, tak jak
        wczesniej angielskiego n.p., a zeby brac udzial w zajeciach, trzeba znac jezyk
        i to rowniez prawniczy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka