Dodaj do ulubionych

Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-pol

27.04.06, 09:16
Pytanie do tłumaczy
Czy przy tłumaczeniu nazwisk i np. nazw miast czy okręgów administracyjnych,
zwłaszcza w tłumaczeniach przysięgłych stosować transliterację czy
transkrypcję? A jeżeli stosuję transliterację - to czy odmieniać nazwisko wg
polskich zasad, czy starać się pozostawić w mianowniku (często takie nazwisko
własciwie nie daje się odmieniać)?
Obserwuj wątek
    • yigor Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 27.04.06, 09:56
      Kilka razy polscy urzednicy stosowali wobec mnie wlasna radosna tworczosc
      dostosowywania nazwiska poprzez transkrypcje. Zawsze to powoduje problemy.
      Moim zdaniem najlepsza droga jest pointeresowac sie, jaka jest lacinski analog
      nazwy, stosowany poprzez kraj pochodzenia tej nazwy. To raczej odpowiada
      transliteracji. Wazne tez jest pamietac ze Rosianie i Ukraincy stosuja rozna
      transliteracje.
      A odmienianie nazwiska chyba nalezy robic zgodnie z polskimi regulami. (Ivanov -
      Ivanova-Ivanovowi...)
    • iiness Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 27.04.06, 09:58
      Dal mnie to również odwieczny problem....
      Z tego co mi wiadomo róznie z tym bywa, np. w jęz. polskim nazwisko Węgierko
      odmieniamy (np. teatr Węgierki)6 natomiast po rosyjsku nie domienimy tego
      nazwiska.
      Jeśli mowa o transliteracje czy transkrypcje to spotkałam sie w podreczniku do
      LO z takimi nazwiskami jak: Рассел Кроу, Рон Хоуард itp.
    • qubraq Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 27.04.06, 10:41
      Przepraszam, mam interpretacje urzedową bo bo sie zwracalem do P.Prof. Andrzeja
      Markowskiego, przewodniczacego Rady Języka Polskiego:
      Jest Polska Norma OBOWIAZUJACA przy wszystkich oficjalnych i urzędowych
      tlumaczeniach! poszukam w swojej korespondencji i ją przytoczę i to jest
      "transliteracja" tzw. "europejska".

      Andrzej
          • yigor Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 28.04.06, 00:27
            hajota napisała:
            > ...nazwiska i nazwy rosyjskie pisane z angielska, w rodzaju Dostoyevsky czy
            > Tshehov, mam ochotę sięgnąć po kałacha.

            :)
            Dlaczego tak ostro.
            Przeciez to daje dodatkowa wartosc.
            Chopin jest Polak, ale brzmienie ma z francuska
            Szopen to juz napewno Polak
            Shopen bylby z zagranicy.
            Pisownia wiele mowi i niech tak bedzie.

            Wydaje mi sie, ze to wzbogaca polski jezyk, oczywiscie jesli odczytujemy dodatkowe tresci, ktore to niesie.
            • qubraq Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 28.04.06, 10:04
              yigor napisał:

              > :)
              > Dlaczego tak ostro.

              Mysle ze dlatego ze od najdawniejszych lat podobnie jak nasi bracia Rosjanie
              wypracowalismy sobie naszą wlasną "transkrypcję" slow obcojezycznych i to
              zarowno z alfabetow niełacinskich jak i łacinskich i chcielibysmy zachowac
              podobnie jak Wy te nasza tradycje podobnie jak Kupałę albo Świeto Matki zamiast
              Walentynek czy Świeta Dziekczynienia albo jeszcze lepiej - "Halowynu" - a
              poniewaz Hajota pracuje językiem i to wielojęzycznie to ja Ją rozumiem. Tobie
              jest wszystko jedno czy znakomity malarz rosyjski Wrubel sie pisze przez "u"
              czy przez "ó" a nas to śmieszy. Władze litewskie i bułgarskie np. zmieniaja
              ludziom nazwiska i to tak zasadniczo, że nie mozna sie potem pokapować kto zacz!
              A Ty sam sie cieszysz kiedy Twoje rodowe nazwisko nawet Polacy wymawiają przez
              E a nie tak jak powinno byc obowiązkowo przez J! dla mnie to jest obraza Twojej
              godności osobistej, ja sie zgadzam z Hajota ze Tschehoff albo Chehov to juz
              jest horror wymagający AK47A i wole jednak kaliber 7,62 niż Nikonowa 5,45...
              Kałasz jak przywalił to z 700 metrow wsio bylo jasne! Nie podoba misie moda na
              M16! Kałasz to Kalasz! :)))))
              A.

              > Przeciez to daje dodatkowa wartosc.

              Chopin jest pół Polakiem pół Francuzem genetycznie a że mama byla Polką to nic
              dziwnego ze wyrosł w polskiej kulturze muzycznej i naszej slowianskiej
              wrazliwosci na piekno...
              > Polak, ale brzmienie ma z francuska

              Etam, chyba sie mylisz, sami Francuzi przyznają ze niekoniecznie francuskie...

              > Szopen to juz napewno Polak

              tak miedzy nami Igor - czy to nie wszystko jedno Polak on czu Somalijczyk -
              zobacz co sie dzieje od kilku dniw Belgii wszyszcy ludzie prosci i nieprosci
              podkreslaja ze to Polacy i ze trzeba na Polakow uwazac jakby sami zapomnieli
              ileset Murzynow natlukli w Kongo czy w Angoli!!!! Widzisz wiec jaka to jest
              podwojna miara - liczy sie w koncu cudowna muzyka Szopena czy Rachmaninowa
              Berlioza Dworzaka Janaczka Lista czy Czajkowskiego - dal mnie ktory ukochal te
              myzykę naprawde jest wszystko jedno czy Jezioro łabędzie napisal Belg czy
              Hiszpan bp to jego muzyka jest wieczna a nie jego Rosyjskość. Pytalem kiedys
              Futsunga i Dang taj-sona czy dal nich to ważne ze Chopim byl Polakiem
              odpowiadali zgodnie ze wcale! ze liczy sie cudowna muzyka!!! .. I Maksymiuk
              doskonaly znawca tematu to potwierdza!!!

              A co powiesz na nazisko znakomitego polskiego matematyka na moim osiedlu:
              Steinhaus ? kilka dni temu jeździlo po osiedlu auto francuskie i szukalo ulicy
              "Stenosa" cale szczescie ze trafili na mnie - ja tez 40 lat temu szukalem w
              Paryzu Bulwaru Osmana (Hausmanna)... to jak ?- pisac to nazwisko w oryginale
              razem z polską transkrypcją fonetyczną na tabliczce z nazwa ulicy - U nas
              ludzie sie smieja kiedy "prostym uzytkownikom" naszego alfabetu przychodzi
              odczytac nazwe tej ulicy! może to jest pomysł: "Steinhausa - [Sztajnhauza]"???
              Sam nie wiem ... :))))))
              co myslisz o tym?
              A.
              • yigor Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 28.04.06, 11:42
                Tak, Anrzeju, mialem tak, ze moje nazwisko pisano z E... i z Je... choc teraz obowiazuje z Ye..., a i posrodku i w koncowce tez roznie sobie uzywano.
                Natomiast czesto spotykam w Polsce nazwiska z niemieckiego ktorych brzmienie nie zgadza sie z pisownia. Nazwiska obcekrajowcow w Polsce pisza tak, jak to jest w oryginale.
                Ivanov bylby z Rosji, Iwanow z Polski, a Ivanoff z Niemiec.
                Środer to bylby Polak, a nie Niemiec, natomiast jak pisza Schroder(czy jakos tak) to wiadomo o kogo chodzi. Sztur czy Sztuhr? I odrazu masz dodatkowa informacje o nazwisku, o historii.
                Jezyk polski ma te specyfike, ze pozwala pisownia wzbogacic informacje o osobie. Dlaczego z tego rezygnowac? Naprzyklad w rosyjskim tego nie da sie uzyskac. Tam wszystkie takie szczegoly w cyrylice sie zniweluja.
    • metelica DO ANNASI23 27.04.06, 11:26
      Przestudiowałam link,ktory podala Pani. I tak się zastanawiam,czyzby rosyjskie
      nazwisko na Ч trzeba zapisać przy tlumaczeniu na polski literą Ć albo Ch? Jak
      ten biedny czlowiek w polskich papierach bedzie mial nazwisko?
      naprzykład,Чугунов. Czy nie powinien on w Polsce być Czugunow? aż strach
      pomyslic,jak wedlug podanych zasad miałby zapisane nazwisko Чуйков...........
    • qubraq Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 27.04.06, 21:43
      Tak tak, szlak mnie trafia kiedy spotykam polskie przekręty rosyjskich czy
      ukraińskich słów. Hania wiesz ja chyba jeszcze raz napisze do Profesora
      Markowskiego w tej sprawie - wiesz on mi powiedział w rozmowie telefonicznej ze
      transliteracja musi zapewnic dwukierunkowość przekladu słów oficjalnych w
      celach dokumentacyjnych, to znaczy zeby z tego belkotu angloeuropejskiego mozna
      bylo z powrotem bezbłędnie odtworzyc w jezyku rosyjskim dane słowo. Wiem o co
      chodzi ale ciekaw jestem co o tym myślą sami Rosjanie. Przecież Oni, wychodząc
      na rynek europejski czy chocby na chiński musieli swoje slowa i nazwiska jakos
      przetransponowac na łacinkę więc mysle ze oni maja wieksze doświadczenie!
      Ale krew mi sie burzy kiedy kolega z FSO pisze sie Waraszczuk a Ukraińca o tym
      samym nazwisku każa mi pisać Varaschchook...!
      Ja mialem podobny numer z Koreańczykami - za PRLu koreańskie slowa zapisywalismy
      fonetycznie aż tu nagle - po przemianie - przyjechali Koreańcy z Południa i
      patrzec a oni swoje nazwiska i nazwy zapisują po angielsku ...i w ogole nie
      chca gadac ze w polsce juz jest jakas trakskrypcja koreańsko-polska...
      A.
      • grazka100 Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 28.04.06, 11:25
        Myślę, że to jest "wylewanie dziecka z kąpielą", przecież w języku polskim nie
        przekształcamy naszych nazw własnych, zawierających "cz" i "sz" i spokojnie
        można nazwy własne rosyjskie pisać tak jak mówimy, inaczej rzecz wygląda w
        Anglii, czy Francji, gdzie takie dźwięki zapisuje się inaczej. Jeżeli jest
        zapisane w normach europejskich, to może na użytek polskiego i innych
        słowiańskich języków, należałoby to zmienić.
        • metelica Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 28.04.06, 12:04
          Ja na to patrzę tak: jezeli ja przyjezdzam do jakiegos kraju na 1-2 miesiaca
          jako turystka czy do pracy chwilowej, mi to naprawde obojetnie jak zapiszą moje
          dane.
          Problem się zaczyna,jak chcesz w tym kraju zostac na dlużej:)Tym bardziej jak
          wyrabiasz pobyt stały czy zmieniasz obywatelstwo. Pisownia wtedy powinna być
          zgodnie z polskimi zasadami. I "Ч", "Ш" powinni się pisac jako "CZ" i "SZ".

          .....Jakież to SZCZęście,ze nie mam tych liter ani w imieniu,ani w nazwisku.
          Jednym klopotem mam mniej :)

    • qubraq Re: Przekład nazwisk i innych nazw własnych ros-p 28.04.06, 18:54
      No tak Ugor właściwie powiedzial to co chcialem sie dowiedzieć: no bo tak - w
      Polsce poslugujemy sie w pisowni wylącznie łacinką choć pewną grupę polskich
      dźwieków zapisujemy kombinacją łacinki sz cz dz rz ch
      oraz kombinacją łacinki i zmodyfikowanych znaków "dż dź" a na koncu znakami
      przeksztalconymi ą ś ę ó ł ń ć ż ź;
      Zona moja twierdzi ze Irlandczycy posluja sie alfabetem 18 literowym wyłącznie
      łacinskim a fonemow maja więcej niz Polacy! Zapisujac rosyjskie slowa uzywalismy
      do tej pory dostepnego dla nas i sprawdzającego sie od 500 lat alfabetu
      polskiego; Rosjanie przyjeli prosta zasadę zapisu tak jak slyszą dane slowo!
      Wszystkie ludy zamieszkujące Zwiazek Radziecki, a uzywajace swoje narodowe
      alfabety jak Gruzini Ormianie wszystkie ludy turkiestańskie Uzbecy Tadżykowie
      gdy przyjeżdzali np. do nas to dokumenty mieli w języku rosyjskim ale przecież
      ktos musial przetransliterowac nazwisko gruzinskie z gruzinskich liter na
      rosyjskie a potem na inne jezyki - a jak jest teraz - przyjeżdza Gruzin z
      niepodleglej Gruzji i ma domumenty w swoim języku - a moze ja sie myle moze oni
      maja te swoje słowa w kilku alfabetach zapisane - ktos z państwa wie jak to
      jest?
      ale jak to wygląda gdy przychodzi napisac slowo

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka