Dodaj do ulubionych

Rosyjski w Warszawie??? - NIE Katiusza

10.08.06, 12:58
Katiusza nie, bo strasznie podniesli ceny na nowy rok. 1350 zl za kurs to
duzo wiecej niz gdzie indziej. Wiem, ze Stud-tour odradzacie, ale co
polecacie?
Obserwuj wątek
    • jazzfann Re: Rosyjski w Warszawie??? - NIE Katiusza 11.08.06, 11:43
      Katiusza to w ogóle porażka moim zdaniem, uczęszczałem w ostatnim semestrze
      zimowym i nie byłem zadowolony (wolno i opornie szła nauka - może trafiłem
      do "lewej" grupy), ale... w teraz w lipcu chodziłem na wakacyjny kurs w Centrum
      Nauki Języków Europy Wschodniej i Azji Centralnej www.cnj.pl/kursy.htm
      i bardzo sobie chwalę...moze zapiszę się na kursy semestralne, cena była też
      konkurencyjna
      • lukasz.dinozaur Re: Rosyjski w Warszawie??? - NIE Katiusza 25.08.06, 15:06
        Ja zacząłem naukę w Stud-Tourze i było beznadziejnie! W połowie zajęć lektorka
        została zmieniona, kobieta która nas uczyła była skądś z Centralnej Azji,
        rosyjski znala tak sobie i jak jej zdawaliśmy jakieś pytanie dotyczące
        gramatyki, to prosiła o czas i przynosiła odpowiedź po tygodniu. Zresztą miała
        jakiś dziwny akcent. I w ogóle odczuwałem jakis taki bałagan, niedopatrzenia,
        nie czułem, że się uczę. Ogólnie nie polecam!

        I przeniosłem się do Katiuszy. Szczerze mówiąc czasami jak czytam jakąś
        negatywną opinie o Katiuszy, to wydaje mi się, że konkurencja macza w tym
        palce. Ja jestem bardzo zadowolony z zajęć. Tak samo moi znajomi z grupy i
        inni, których spotykam na korytarzu. Przede wszystkim wszystko jest
        tu "poukładane". Na początku jesteś dokładnie testowany, kwalifikowany na
        konkretny i określony kurs. Dostajesz program zajęć. W trakcie semestru są
        testy, które musisz zaliczyć, jeśli nie - to poprawiasz. Nie ma jak w innych
        szkołach przepychania na następny kurs, byle zarobić. Są wizytacje metodyczki,
        ankietowanie, badanie satysfakcji z kursu. Jeśli za długo nie ma Cię na
        zajęciach, to dzwonią do Ciebie, należą Ci się wtedy darmowe zajęcia
        wyrównawcze. Moja lektorka, jeśli mnie nie było, wysyłała mi mailem zakres
        przerobionego materiału i pracę domową. Ja czuję się w "Katiuszy" naprawdę
        dopieszczony, usatysfakcjonowany i przede wszystkim "nauczony".
        I uważam, że solidnej i porządnej szkole należą się lepsze pieniądze. Wolę
        zapłacić te dwie stówy więcej, niż ładować się w takie bagno jak szkoła, którą
        ktoś tam wyżej zachwalał. Chyba mu zapłacili.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka