ewa-k5 26.04.10, 21:42 spytajcie o to zwolnionych stoczniowców. Ci ludzie bez prawa do zasiłku i braku perspektyw na jakąkolwiek pracę popadają w depresję. Ale o tym się milczy jakby nie było problemu. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
seahowk Re: czy naprawdę fajne? 14.05.10, 12:33 nie jest złe, wady ma owszem, ostatnio minie powala narcyzm władzy ( w osobie rzecznika prasowego również ) jednak i tak uważam że jest lepiej niż w innych miejscach. Choć znam kilka lepszych. w bilansie wychodzi na plus Odpowiedz Link
olusimama Re: czy naprawdę fajne? 14.05.10, 18:55 zwolnienie stoczniowcy dostali spore odprawy. To o wiele lepiej niż w przypadku ludzi zwalnianych ze zwykłych firm. Mam znajomą, która przepracowała w stoczni 15 lat. Jak ją zwalniali dostała tyle szmalu, że zrobiła remont i pozakładała kilka lokat na czarną godzinę. Jak ja straciłam pracę, to pół roku głodowałam. I depresja też mnie prawie dopadła. Miasto nie ma tu nic do rzeczy, utrata pracy może się zdarzyć wszędzie. Odpowiedz Link
saba76 Re: czy naprawdę fajne? 22.05.10, 19:45 stoczniowcy uwielbiają się użalać Stocznia była źle zarządzana - to wszyscy wiedzieli, dla czego mamy my wszyscy mieliśmy dopłacać ,aby jakiś tam ktoś miał prace - no troszkę nie tak Dostali odprawy - tak , tylko jak to stoczniowiec - powymieniali meble, remonty, samochody - widziałam ,bo moi rodzice mieszkają na osiedlu stoczniowym. Malo tego ,zamiast coś robić to dostawali kasę i siedzieli w domach. Mój mąż pracując w podobnym przemyśle, miał przestój 2mc - niestety nikt nam nie dal kasy - był to bezpłatny przymusowy urlop. Za to wielkie ukłony dla tych co potrafili zainwestować na przyszlość. Znajomy prowadzi sklepik, inny założył formę usługową , jeszcze inny świadczy usługi hydrauliczne - te kto chce potrafi... Odpowiedz Link
babiloniaa Re: czy naprawdę fajne? 26.05.10, 12:12 saba76 napisała: > Za to wielkie ukłony dla tych co potrafili zainwestować na przyszlość. > Znajomy prowadzi sklepik, inny założył formę usługową , jeszcze inny świadczy > usługi hydrauliczne - te kto chce potrafi... Nie upraszczaj, nie każdy ma żyłkę przedsiębiorcy i potrafi pracować na własny rachunek. Nie potrafią młodzi, a co dopiero starsi, którzy nie są skorzy do takich zmian. Odpowiedz Link