Polanka Redłowska

07.05.12, 21:10
wpadłem w długi weekend do rodzinnego miasta i oczywiście byliśmy wieczorkiem, bodaj 30 kwietnia, na Polance Redłowskiej.

Z wielką przyjemnościa dowiedziałem sie, że kolejna próba zbudowania kolejnego kompleksu z kolejnym inwestorem na Polance padła, bo to oznacza że to miejsce będzie miało jeszcze trochę sercoszypatielnowo uroku zanim nieuchronnie postawią tam ten hotel, disco, gril, knajpy, wielopoziomowy parking i zanim zacznie tam zjeżdżać typowa dla tych ośrodków flora i fauna.

Ale... również Polanka w wersji "na dziko" niezbyt mi się spodobała. Nie wiem jak to jest z paleniem tam ognisk, są nawet jakby wyznaczone miejsca, więc być może to legalne. Ale jeśli tak, to z pewnościa nie jest legalne to, co się wokół tych ognisk dzieje: wesołe grupki obowiązkowo z piwami w rękach, niektóre auta na parkingu otwarte i z grzmocącym z subwooferów łubu-dubu, na potęgę łamanie gałęzi na ognisko z drzew i krzaków dookoła, puszki i butelki lądujące w trawie, jednym słowem wolność i swoboda w wersji małolat na wypasie.

Jako nieuzyty pies ogrodnika chciałem zadzwonić po straż miejską, niestety nie znałem numeru. Zresztą przypuszczam że takie sceny dzieją sie na Polance codziennie od maja do września, więc zdziwiłbym się gdyby straż i tak o tym nie wiedziała. Czyżbym powinien jednak zatęsknić do Disco-Restaurant-Polanka?

    • windyga Re: Polanka Redłowska 15.05.12, 16:02
      Buuu. Az tak tam sie porobiło??? Od roku, od kiedy nie mam juz psiaka, rzadko tam bywam, moze nawet od roku wcale?... Ale wiem, gdzie zadzwonie:)) by dać odpór! A Tobie tez podaje stosowny numer - do strazy miejskiej 986. Bombardujmy i zgłaszajmy, nie badxmy obojetni.
Pełna wersja