Dodaj do ulubionych

Gdynia w rankingu Polityki

24.06.04, 10:04
Polityka opublikowała ranking miast w Polsce, sklasyfikowanych pod
kątem „gdzie najlepiej mieszkać” (dostępne również na
polityka.onet.pl/162,1171497,1,RA,artykul.html). Całą rzecz wykonał
zdaje się jakiś profesjonalny instytut, posiłkując się głównie danymi GUSu. O
ile dobrze zrozumiałem, miasta badano w wielu szczegółowych kategoriach.
Niestety detale nie są mi znane, bo Polityka opublikowała jedynie wynik
ogólny, będący kompozytem wyników cząstkowych.

No i jak myślicie, jakie miasto wygrało?

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.

Tak, nie mylicie się, Sopot!
.
.
.
A Gdynia? Na miejscu dwudziestym ósmym! Nie tylko za Sopotem i Gdańskiem, nie
tylko za skądinąd sympatycznymi Ostrołęką i Zamościem, ale również za wieloma
marnymi grajdołami, których przez litość nie wymienię tu z imienia i z
nazwiska.

Jak pisałem, wyników cząstkowych nie podano, więc trudno zorientować się
gdzie Gdynia traci a gdzie zyskuje. (jedyną tabelą szczegółową była ta
dotycząca bezrobocia, gdzie Gdynia była wśród miast o najmniejszej). Jeśli
ktoś je gdzieś wygrzebie, będę wdzięczny za info. A może macie jakieś
podejrzenia dotyczące gdzie kiepskich stron Gdyni? Liczba lekarzy w
przeliczeniu na 10.000 mieszkańców? Średnia spożycia rzodkiewki na jednego
mieszkańca?
Obserwuj wątek
    • pre_pl Re: Gdynia w rankingu Polityki 24.06.04, 10:49
      właśnie ! na 28 miejscu !
      Za Ostrołęka i Rzeszowem. Baaardzo dziwne te kryteria musiały być.
      Od trzech lat jeżdże do Rzeszowa. Nie wiem co tam takiego fajnego/lepszego od
      Gdyni...
      Stare miasto ????

      O już wiem, to Ostrołęka ma lepsze stare miasto :)
      • windyga Re: Gdynia w rankingu Polityki 24.06.04, 18:24
        Ja tęz jestem zbulwersowana i nijak nie moge zrozumieć tych wyników. W
        rozmaitych rankingach Gdynia bywa na pierwszych miejscach wymieniając sie z
        Sopotem i Gdańskiem o kilka miejsc w dół i w góre. Ale 28 miejsc róznicy?!! To
        jakas wtopa badacyz. Własnie jestem w trakcie sprawdzania jak to sie stało.
        Zwróćcie uwage, że jeden z najwazniejszych wskazników atrakcyjnosci miast -
        czyli wskaźnik migracji, jest dla Gdyni super korzystny. Nawet infografika w
        Polityce ilustruje to zjawisko: Jesteśmy wsród nielicznych ( nie ma tu ani
        Sopotu ani Gdańska!!!), gdzie migracja jest dodatnia i to z wysoką liczba ok.
        500 ludzi, którzy osiedlili sie tu w 2002 r.).
        Wszelkie inne parametry takie jak:
        - jakośc komunikacji publicznej
        - jakość oswiaty
        - ułatwienia dla niepelnosprawnych
        - stopa bezrobocia
        - liczba organizacji pozarzadowych
        - wskaźniki aktywności obywatelskiej (np. w wyborach)
        - baza sportowa
        - oferta kulturalna
        - inwestycje drogowe

        itd w tych wszystkich dziedzinach Gdynia ma znakomite wyniki. I co wazne ludzie
        to odczuwaja na codzień!.
        Powiem Wam, że podejrzewam jakis błąd, albo nieumijetnośc odczytywania danych,
        czyli nie uwzglednienie specyfiki i róznic w metodzie zarządzania miastem.W
        Gdyni, w odróznieniu np. od Gdańska wiekszośc komunalnych firm
        budżetowych,realizujących takie zadania jak np. oczysczanie miasta,czy choćby
        przychodnie - sa juz dawno sprywatyzowane.Ich dochody nie przechodzą przez
        budżet gminy. Zatem jesli w rankingu brano pod uwage wysokośc dochodów
        budzetowych na głowe mieszkańca, to w Gdyni z oczywistych powodów będzie ona
        znacznie mniejsza niz w tradycyjnie administrowanych miastach (np.w Gdańsku i
        Sopocie)!
        W ogóle trudno porównywać Warszawę z Gdynia, czy Sopotem! To błąd rankingu,
        świadczący o ignorancji jego autorów i nie dający obrazu rzeczywistości.
        Liczbami można bardzo łatwo manipulować i łatwo tez wyciagnąćnaichpodstawie
        fałszywe wnioski.
        --
        Gdynia, to fajne miasto
    • 18kwie2004 znalazłem 24.06.04, 14:36
      jest jeden parametr który nas dołuje. Aktywność na forum. Przeleciałem sobie
      przez miejskie fora na tutejszym serwerze i wypadło mi, że niniejsze jest na
      miejscu sześćdziesiątym czwartym.

      Wyprzedzają nas białystok, bielsk podlaski, bircza, bydgoszcz, chelm, cieszyn,
      częstochowa, dabrowa gornicza, elk, gorlice, gorzów wlkp., grudziadz, jaslo,
      katowice, kielce, klodzko, koszalin, kraków, legionowo, legnica, lezajsk,
      lidzbark, limanowa, lomianki, lomza, lowicz, lubin, lublin, łódź, marki,
      mielec, myslowice, nowydwor, nsacz, olsztyn, opole, pabianice, pila, płock,
      potrkow, poznań, pruszkow, pulawy, radom, ruda slaska, rzeszów, siemianowice,
      skarzysko kamienna, sochaczew, stalowa wola, suwalki, swidnik, szczecin,
      tarnow, toruń, wabrzezno, warszawa, wrocław, zamosc, zielona góra, zlotow i
      nawet zyradrow!

      No i chyba nie bez znaczenia jest fakt, że Arka walczy o utrzymanie w 2. lidze.
    • pre_pl Re: Gdynia w rankingu Polityki 24.06.04, 14:56
      Kiedy przeczytałem ten artykuł w Polityce (skądinąd ją lubię....), to się
      załamałem ....
      Straszny gniot. W ogóle nie na temat, żadnych informacji na temat badań.
      Jakieś subiektywne odczucia autorów na temat rejonów Polski (a tak, dwie
      wypowiedzi Możdżera i Kondrata na temat Sopotu, wyrwane zapewne z jakichś
      starych wywiadów).

      Chciałem poznać przyczyny tak niskiej pozycji Gdyni w _tym_ artykule. I nic !
      Tylko parę opisów dlaczego jakieś miasto z KGHM jest wysoko. Tak, to bardzo
      korzystne dla mieszkańców mieć taki wielki kombinat pod bokiem ...
        • d.z Re: Gdynia w rankingu Polityki 25.06.04, 07:30
          windyga napisała:

          > Jak Boga kocham, zaprotestuje, az wióry poleca!

          Moim zdaniem protestowanie nic nie da.
          Już za późno.
          Tygodnik ma duży nakład i ukazuje się w całej Polsce.
          Czytają go ludzie, którzy nawet nigdy w Gdyni nie byli.
          Moim zdaniem nie jest źle.
          Jeśli Sopot jest wysoko to wiadomo, że do Gdyni tylko skok. Jeśli ktoś kierując
          się tym do Sopotu przyjedzie to może i trajtkiem dla rozrywki do Gdyni jednego
          dnia wpadnie i sie przekona na własne oczy?
          Jeśli chodzi o samą gazetę to albo trzeba wykupić w niej całostronicowe
          ogłoszenie promujące Gdynię (albo nawet mniejsze abonamentem na cały rok - tak
          co miesiąc dla przypomnienia - bo ranking to ludzie przeczytają raz i zapomną a
          ogłoszenia pojawiające się cyklicznie co miesiąc stali czytelnicy sobie utrwalą
          i zapamiętają. Poza tym w następnym roku juz tego nie będzie, no bo która
          gazeta chciałaby stracić dużego i stałego reklamodawcę?
          Można też np. zaprosić jakiegoś dziennikarza z Polityki do Gdyni na tydzień
          (fundując mu pobyt w hotelu Gdynia i inne atrakcje) by napisał artykuł
          sponsorowany o mieście. Zaaranżować mu spotkania z przedstawicielami róznych
          firm (nawet komunikacja w Gdyni jest jedna z najlepszych w Polsce), pokazać
          trochę wydarzeń kulturalnych, zafundować rejs statkiem.
          Na to fundusze (i to całkiem niewielkie) moga się znaleźć w gdynskim budżecie
          bo to promocja miasta a jak się płaci to sie wymaga.
          Protestowania bym nie uskuteczniał bo z dziennikarzami i tak się nie wygra.
          A jak coś takiego kiedys znów się pojawi to rozwiązać umowę o reklamę i wtedy
          oni poczują skutki swojego pisania najbardziej:)
          To najlepsze rozwiązanie moim zdaniem.
          • 18kwie2004 popieram (w 50%) 25.06.04, 10:19
            protestowanie tylko zrobi z Gdyni podskakiewicza, który każdemu kto chce i nie
            chce pokazuje swoje wdzięki. Tylko nie protestować, bo wyjdziemy na durnia.

            Proponuję raczej przyjąć postawę wyrozumiałą: no cóż, pozwalamy prasie na różne
            brewerie, teraz jest wolność. A wynik rankingu? A kto by się przejmował takimi
            rzeczami, skoro każdy wie jak jest?

            A swoją drogą, te dołujące Gdynię kryteria trzeba koniecznie zbadać i zobaczyć,
            co można poprawić.

            Dlaczego więc zgadzam się tylko w 50%? Bo tylko odnośnie protestowania, a nie
            odnośnie promowania Gdyni. Wszechobecna w polskich mediach korupcja zasługuje
            na kopa, a już kto jak kto, ale Gdynia na pewno nie potrzebuje się nią
            posiłkować.
            • windyga Re: popieram (w 50%) 25.06.04, 11:33
              Wszechobecna w polskich mediach korupcja zasługuje
              > na kopa, a już kto jak kto, ale Gdynia na pewno nie potrzebuje się nią
              > posiłkować.

              To i ja powiem, że zgadzam sie z Toba. W 89 procentach:)) Jasne, że nie warto
              sie wygłupiac z protestami. Juz mi mijaja emocje wczorajsze, choc bardzo bym
              chciała wiedzięc, co według autorów rankingu przesadziło o tak odległym miejscu
              Gdyni. Wtedy moizna byłoby argumentowac i prostować.
              Dlaczego nie w 100 procentach sie zgadzam? Bo nie rozumiem zacytowanego wyzej
              zdania, w odniesieniu do ew. protestów. Co masz na myśli?


              --
              Gdynia, to fajne miasto
                • vitalia Re: autoegzegeza 25.06.04, 14:29
                  A ja wam powiadam ...ten piękny plakat zaszkodził,,,I zemsta jest
                  poprostu.>Myślą sobie zazdrośniki -- Co nam taka Gdynia będzie Warszawiaków
                  zapraszać..Otwarte miasto??no to my je zamkniemy>!!!I dokonało się..Gdynia
                  dostała po dupie....No a co władze miasta na to??
                  Gdynia <moje miasto>
                • windyga Re: autoegzegeza 25.06.04, 16:19
                  18kwie2004 napisała:

                  > powyższe zdanie nie odnosiło się do protestów, tylko do promowania.
                  Promowanie
                  > przez korumpowanie i psucie rynku to równia pochyła.



                  Ale ja ciagle nie rozumiem, doprawdy. Jaka korupcja i jakie psucie rynku w
                  kontekście tego czym teraz sie zajmujemy?!
                  --
                  Gdynia, to fajne miasto
      • windyga Re: Chociaz...wg mowy liczb... 25.06.04, 20:36
        No, do bra. Muszę po pierwsze usprawiedliwić się z
        powodu mego chwilowego(!) zaćmienia.
        A raczej nonszalancji w czytaniu postów. Jasne, że teraz, po sumiennej
        lekturze, rozumiem 18kwie o jaka korupcję ci chodziło. Otóz jestem
        przeciwna takich tandetnym sposobikom. Zwłaszcza po tym rankingu - byłby to
        grubymi nićmi szyty chwyt. Róbmy swoje i tyle. Swoja drogą wejde dzis naportal
        Polityki ( co zrobiłam juz wczoraj, tylko niemiałam czasu na właczenie się
        dodyskusji) ina forum dotyczącym tego rankingu zatam kilka pytań. Was też do
        tego namawiam.Autorzy chyba to czytają? Przede wszystkim zapytam JAKI wskaźnik
        takbardzo Gdyni zaszkodził, CZYM TAK BARDZO różnimy się odSopotu.
        Ja juz wiem, że np. So pot ma znacznie wyższy dochód z majatku gminy na
        głowę mieszkańca niz Gdynia. Sprawdzone. Ale tez sytaucaja jest inna w naszych
        miastach. Struktura własności majatku jest biegunowo rózna. Gdynia, tomiasto
        prywatne, Sopot, podobnie jak Gdańsk po II wojnie
        jako poniemieckie miasta, został upaństwowiony, a potem
        ten majatek skomunalizowano (w 1990 r). Jasne, że gmina ma tam więcej dochodów
        z dzierżaw gruntu, czynszów z lokali uzytkowych, sprzedaży niż Gdynia, która
        ma tego majatku mało (gmina).Dlatego nasze miasta sa pod pewnymi względami
        nieporównywalne.
        Szkoda, że w rankingu nie wzięto
        pod uwage rzeczywistych mierników jakości zycia, zaleznych od sposobu
        zarządzania miastem.
        Aha. Gdynia ma swego człowieka w Polityce - to Ryszarda Socha .I
        sporo o Gdyni pisze.
        Jeszcze jedno - mysmy się trochę rozbisurmanili jako gdynianie tymi zawsze
        bardzo dobrymi opiniami. Prysznic nie zaszkodzi. Zmyje z nas trochę
        pyłu próżności;))

        --
        Gdynia, to fajne miasto
    • 18kwie2004 preambuła i saldo migracji 26.06.04, 14:55
      w preambule do niniejszego forum znalazła się informacja, że na stałe osiedla
      się w Gdyni co roku 1000 osób. Tymczasem z info Polityki wynika, że saldo
      migracji jest co prawda dodanie, ale wynosi 450 osób czy jakoś tak. Jeżeli
      połączyć te dwie informacje to wychodzi, że 550 osób rocznie wyprowadza się z
      Gdyni.

      Uprzejmie proszę o wyjaśnienie czy moja arytmetyka ma ręce i nogi, czy coś się
      tu nie zgadza.
      • windyga Re: preambuła i saldo migracji 26.06.04, 16:46
        ja już w nic nie wierze Polityce. Podobno opierajasię na danych z 2002 r, a
        stopę bezrobocvia podali z bieżąćego. Manipulacje, jak cholera. Kiedy pisałam
        preambułę, taka liczba ok. 1000 na pewno była prawdziwa.
        --
        Gdynia, to fajne miasto

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka