makabryczna akustyka na balkonie

11.08.14, 23:13
byłem w niedzielę na mszy u Franciszkanów na 11:30. Ponieważ to jest godzina dla dzieci, poszedłem na balkon, żeby nie słuchać tych płaczy i krzyków. A na balkonie zgon, fatalna akustyka, jak leci modlitwa to znając słowa można się domyśleć, ale jak leci homilia to zejście, nic prawie nie da się zrozumieć.

ale może to i dobrze, bo większość księży pewnie poszła do Częstochowy i teraz kazania dostarcza drugi garnitur.

aha, no i mam nadzieję że prędko skończą remont schodów na balkon od Orzeszkowej, bo nie chce mi się chodzić na okrągło
Pełna wersja