Gdyńskie pomniki

15.09.14, 18:29
Każde miasto czy miasteczko ma swoje pomniki, obeliski, czy rzeźby plenerowe. Gdynia ma ich bardzo dużo. Tak dużo, że gdy zainteresowałem się tym tematem chcąc je wszystkie sfilmować, nie sądziłem, że zabierze mi to tak wiele czasu. Najstarszy gdyński pomnik pochodzi z 1921. Ostatni, to jak mi się wydaje pomnik Piłsudskiego, który na filmie się już nie znalazł. Gdynian i nie tylko, zapraszam do obejrzenia filmu, na którym poznacie prawie wszystkie pomniki, obeliski i plenerowe rzeźby, historię ich powstania, autorów oraz miejsca, w których zostały wzniesione:

youtu.be/fIXLBc8hS60
    • windyga Re: Gdyńskie pomniki 03.10.14, 13:05
      :)) to ciekawa pasja. Zatem nie zapomnij o tym, Ze w przyszłym tygodniu, 14 października zostanie odsłoniety ten najnowszy pomnik: gdynian wysiedlonych przez Niemców . Gdynianie jako pierwsi poddani zostali od października 1939 r. wysiedleniom z dobrych dzielnic. A pomnik bedzie chyba bardzo lubiany - bo wzruszający. To matka, syn i córka oraz piesek. Zatrzymani niejako podczas pospeisznego - wymuszonego przez okupanta, exodusu z miasta. Ten psiak który tęsknie patrzy na swoich opiekunów robi wrazenie. Pomnik powstaje u zbiegu ul. Dworcowej i Starowiejskiej
      • mmmm-456 wypędzeni 31.10.14, 22:53
        a widziałem ten pomnik, obrzydliwie dosłowny, dokładnie tak jak lubię. Rozumiem że nieobecny ojciec już w Stutthofie, w Piaśnicy albo w stalagu. Przydałby się jeszcze jakiś wypędzający, żeby nie było wątpliwości że ta pani nie spieszy się na pociąg na Hel.

        chociaż z drugiej strony, brak wypędzających pozwala zachować koncyliacyjny wymiar symboliki. W sumie pomnik można sobie wyobrazić jako panią Steinbach albo nawet jako pannę Pokriefke, tylko że ta ostatnia powinna być odwrócona w drugą stronę, bo biegła do portu żeby zdążyć na Gustloffa

        a piesek mi się podoba. Jak Krzyżacy weszli, to mojemu dziadkowi skonfiskowali dom (i poszedł mieszkać won do magazynu) i samochód, ale psu też nie przepuścili i również skonfiskowali. Tata opowiadał, że dla niego tragizm wojny wyraził się właśnie w fakcie, że zabrali psa.



Pełna wersja