Dodaj do ulubionych

co się dziś z wami działo?

24.02.05, 21:14
czy mieliście jakiś szczególnie ciężki dzień?
nikt nic nie napisał:-(
jestem zaniepokojona
a może to był jakoś wyjątkowo uroczo zapełniony dzień?
opowiedzcie prosze o tym:-) niech się pocieszę z wami;-)
Obserwuj wątek
        • windyga Re: co się dziś z wami działo? 25.02.05, 09:39
          A ja wczoraj miała wolny dzień, w domu znów zatrury internet (i
          niedostepny...). Byłam w kinie na filmie Aviator. Znakomity! Był juz ktos z Was
          na tym filmie? To sobie pogadamy!A dzis ide na premiere 101 dalmatyńczyków! W
          naszym, gdyńskim Teatrze Miejskim - dziś dorosli, jutro premiera familijna dla
          dzieciaków z rodzicami, dziadkami. Ja dziś ide z moim syneczkiem: 21 lat:))
                  • vitalia Re:Pracowity dzień wczoraj miałam 25.02.05, 21:11
                    Od rana koooopa roboty domowej a potem po południu spotkanie biznesowo
                    towarzyskie..Miałam okazję odwiedzić stary Grand Hotel ...Po oficjalnym
                    spotkaniu była herbatka (oczywiście zielona).No to powiem Wam że Grand ma lata
                    świetności za sobą.Jakoś tak hmmm ...Remont generalny by się tam też przydał..
                      • vitalia Re:Pracowity dzień wczoraj miałam 25.02.05, 23:52
                        Dlatego właśnie teraz takie sympozja można organizować w dobrych hotelach ,bo
                        mają eleganckie sale konferencyjne.W sezonie to trochę inaczej kształtuje się
                        cenowo niestety,ale i tak trzeba robić.Posiedzieliśmy sobie po wszystkim w tej
                        kawiarni ,ale było wesoło i już nie tak oficjalnie.Potem się
                        rozjechaliśmy ,Tomasz mnie przywiózł do domu a sam dalej jechał do Elbląga a
                        dr.Olejnik do Warszawki.Ale Skaner już umiem obsługiwać>>> A Ty się W końcu
                        wyspałaś malwka.
          • rotos Re: co się dziś z wami działo? 27.02.05, 23:51
            Mój syneczek (17 lat) był na "101 dalmatyńczykach" w sobotę. Podobało mu się, a
            szczególnie kreacja okrutnej Cruelli de Mon, piękne piosenki i........ efekt
            sztucznego śniegu;). A jaki numerek numerek dostał w szatni? - oczywiście 101;).
            "Aviator" doskonały! Dzisiaj obejrzeliśmy. Mam nadzieję, że Oskarowa Gala
            uhonoruje co najmniej aktora - Leonardo di Caprio.
    • binka Re: co się dziś z wami działo? 26.02.05, 21:26
      w sumie wam zazdroszczę, że po kawiarniach i hotelach chodzicie, nawet
      sympozyjnie ( choć milej by było prywatnie-romantycznie )
      dlatego proszę o pomoc (choć może lepiej by było w wątku "mniami") - gdzie
      najmilej na kolację we dwoje? żeby romantycznie było?
      spokojnej niedzieli wam:-)
      • windyga Byłam na kuligu!!! 28.02.05, 12:03
        A ja byłam na kuligu, o! Drugi raz w życiu na prawdziwym, cudnym, nocnym, z
        dzwoneczkami, śniegiem po pachy, ogniskiem, grzańcem, kiełbasa pieczona na
        patyku. A niebo !Och to był cud kryształowy. Orion jak na dłoni i jego
        koleżanki tak świeciły, jakby specjalnie dla nas.I tuż nad głową. To wszystko
        na Kaszubach, za Żukowem, w strone Koscierzyny.
        Po 20 zł zrzucilismy sie (13 osób), choc precyzyjnie to było 17,30 zł.
        Korzystajcie z tej fantastycznej zimy i jedźcie!
        Ale byłam tez na basenie. W hotelu Gdynia. Ojej, kompletna kicha. Odradzam -
        szatnie, prysznice - brrr. Woda - ukrop 31 st.C, za ciepła jak na mnie,
        powietrze - 26 st.C Nastepnym razem - tylko w jednym z dwu nowych - na
        Karwinach lub na Chyloni ( w szkołach).
    • 18kwie2004 uczyłem się jeździć na nartach 02.03.05, 14:48
      to dziś to już całkiem dawno temu, ale jak pytają to odpowiadam: 24 lutego
      uczyłem się jeździć na nartach. W ciągu poprzednich dni opanowałem kolejno:
      zakładanie i zdejmowanie buta, odróżnianie nart od łyżew, jazdę pługiem na
      wprost, wypięcie się z orczyka, zmianę kierunku jazdy przy pomocy skrętu ciała,
      wpięcie się na orczyk i spadanie z orczyka. Tego pamiętnego czwartku ćwiczyłem
      zmianę kierunku jazdy poprzez przenoszenie ciężaru ciała na jedną nogę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka