tamara_t
12.06.05, 18:56
Postanowiłam wprowadzić w życie tajną misję i proszę zainteresowanych o
przyłączenie się. Mały wstęp gwoli wyjaśnienia mojej motywacji:
Mam znajomego, który jakiś czas temu stracił wzrok. Ponieważ radzi sobie
bardzo dobrze, wybrał się z rodziną [żona + 2 małych dzieci] na spacer nad
morze. On szedł z laską. Nagle podbiega jakiś pies [z rasy agresywnych] i
próbuje mu wyszarpnąć laskę [!!!]. Zniszczył ją bardzo, ale jedno szczęście,
że nie skoczył do dzieci, które szły obok!
Pomijając fakt, że na plażę W OGÓLE nie można wchodzić z psami [ludzie nie
myślą, że pupilek kupę zrobi, a potem dziecko się bawi i łapkę do buzi, aż mi
dreszcz przechodzi po plecach!], ale ok - spacer plazą fajna rzecz. Ale do
groma ciężkiego niech pies będzie przynajmniej w kagańcu|!!! Przecież ludzie
zabierają takie psy, że strach podejść kiedy na smyczy są, a co dopiero
luzem!!!
Chcę poruszyć też fakt, że te psy wbiegają często na ścieżkę rowerową, co też
może skończyć się tragicznie [ja osobiście jeżdże na rolkach i ostatnio jak
mi taki wybiegł prosto pod koła, o mały włos a wylądowałabym na dzrewie, albo
rowerzyście jadącym z naprzeciwka! - to nie jest zabawa! miesiąc temu w łodzi
rolkarka się zabiła, bo uderzyła głową w krawężnik, a sytuacja wcakle nie
była groźna].
PUENTA: Widziałam ostatnio policję ze strażą miejską dającą mandat
właścicielom psa chodzącego luzem bez kagańca. Zdarzyło się to raz, lae od
tamtej pory kiedy idę bulwarem i widzę delikwenta/ - tkę z takim psem,
podchodzę; pytam grzecznie czy to jej/ jego pies i mówię [w atmosferze
tajemnicy i przyjacielskości], że jest jakaś wielka akcja straży miejskiej,
że wlepiają mandaty jak pies bez smyczy i kagańca i że widziałam takich dwóch
niedaleko. Działa natychmiastowo! :DDD Biegną zaraz do pupila i zakłądają
smycz, kaganiec.
Może weszłoby im w nawyk, jakby więcej osób poparło, że owszem - jest taka
akcja. A możeby rzucić propozycję do urzędu miasta - ile kasy dodatkowej by
mieli :DDDDD