wolnoć Tomku w swoim domku...??

05.08.05, 18:51
Jest w Polsce wiele przykładów historycznych regionów
(Śląsk, Ś.Cieszyński, Podlasie, Lubelszczyzna)i miast(Łódź, Wrocław,
Warszawa, Kraków) wielokulturowego społeczeństwa, a mimo to dziś jesteśmy
społeczeństwem jednym z najbardziej jednorodnych w świecie, ale chyba w obu
przypadkach zdaliśmy egzamin z tolerancji - coś jak "wolnoć Tomku w swoim
domku".
Fakt iż mniejszości narodowe stanowią u nas ledwie 4% sprawił że "jakby z
nudów" zaczęliśmy sami robić podziały między sobą na regiony i miasta - i
jest to rywalizacja np.Ślązaka z Warszawiakiem, choć obaj są Polakami.
Przynależność regionalna i kulturowa tak mocno wsiąkła w każdego w nas, że
czasem jesteśmy bardziej tolerancyjni wobec obcokrajowców niż wobec siebie
nawzajem - może dlatego że "za bardzo się znamy" - i widzimy własne, "polskie
wady"??
co o tym myślicie ??
pozdrawiam :)
    • vitalia Re: wolnoć Tomku w swoim domku...?? 05.08.05, 21:09
      To prawda..Wystarczy poczytać forum Warszawa aby przekonać się co sądzą
      warszawiacy o przyjezdnychj(na dłużej)A to że pracę zabierają,a że
      wsiuny,niedouki i jnne takie pierdoły.Co ciekawe takie inwektywy najczęściej
      widzę właśnie na warszawskim forum.natomiest INNI , to znaczy prowincja,a w
      szczególności Krakusy kością w gardle im stoją.
      U nas coś takiego można wyczytać czasem na forum Trójmiasto,,teraz toczy się
      walka między Gdańszczanami a Gdynianami o to,które miasto jest ładniejsze...Już
      mnie nudzi ten temat ,bo jak ożna porównywać stary Gdańsk do młodziuśkiej
      Gdyni...
      *********************
      ה
      • lolovaxman Re: wolnoć Tomku w swoim domku...?? 06.08.05, 00:57
        czasem taka rywalizacja wychodzi na dobre, bo wtedy poznaje się zarówno wady
        jak i zalety swojego miejsca i próbuje się odnawiać jego wizerunek.
        Gdynia pięknieje w oczach, ma swój charakter i klimat, coraz częściej słyszy
        się o jej europejskich standardach, umie się promować->ale to tyczy się głównie
        od Śródmieścia po Sopot, natomiast dzielnice do granicy z Rumią...lepiej
        przemilczeć co nieprzyjemne...
        a co do Warszawy->na "ich" forum toczy się dyskusja "czy warszawiacy to
        ignoranci?" - opinie niektórych potwierdzają tę tezę...sama widzisz.
        pozdro;)
Pełna wersja