szukam pracy

02.01.06, 20:04
A ja przeprowadzilam sie do Gdyni ponad rok temu (z milosci do tego miasta:) i
nie moge znalezc pracy, mimo iz bezrobocie nie jest tu zbyt duze.Wiec albo
trzeba po znajomosci, albo mnie nie chca, bo przyjechalam z Wawy. Co o tym
sadzicie?
    • germanus Re: szukam pracy 03.01.06, 02:47
      dobry temat, niedobry tytul

      ale do rzeczy
      ja mysle, ze nie umiesz sie zaprezentowac
      w sytuacji, gdy bezrobocie nie jest zbyt duze, jak w Gdyni, niemal kazdy
      znajdzie prace
      to troche, jak z absolwentami Harvardu - 98% z nich ma prace w ciagu 6 miesiecy
      od skonczenia studiow
      a te 2%?, zapytasz
      te dwa procent, to sa ci, ktorzy nigdy i nigdzie nie znajda roboty, proste, nie?

      ja bym sprobowal byc bardziej zorganizowany
      gdzie, kiedy i na jakie stanowisko skladalem podanie
      ile mialem rozmow, jak poszlo?
      wyniki tych rozmow
      wlasne refleksje, ale rowniez rozmowy telefoniczne
      nie dac sie splawic, ze juz zajete, drazyc, dlaczego nie ja, wycisnac opinie o sobie
      odpowiednie reagowac, ustawiac sie, poprawiac
      tego typu drobiazgi
      wiecej wlasnej kontroli nad soba i swoim losem, nie dac kierowac soba innym ludziom

      tak mysle, ale czy mam racje?
      nie wiem, nigdy nie bylem bezrobotny, znajdowalem robote nawet w najbardziej
      beznadziejnych sytuacjach
      w najgorszych sytuacjach po prostu zagadywalem rozmowce na smierc i mnie
      przyjmowal, tak po prostu
      bywalo tez, zdaje mi sie, ze tak bylo z moja druga praca (szukalem innej pracy
      ciagle majac poprzednia, bardzo nierozwojowa), ze wyslalem ponad dwiescie podan
      i mialem kikadziesiat rozmow - i nic, az wreszcie ktos sie na mnie poznal,
      pracowalem tam 10 lat, a jak chcialem odejsc to dali mi podwyzke 30%, by mnie
      zatrzymac (ach, byly to czasy)
      znam tez faceta, ktory "bral w reke teczke, szedl w miasto, a wieczorem wracal z
      robota w garsci"

      no to powodzenia
      • anna_pi Re: szukam pracy 03.01.06, 07:32
        pięknie o tym piszesz germanus, pięknie... ale rzeczywistość jest inna,
        niestety. Ty chyba masz szczęście i tyle. Ja tyle nie miałam, jak skończyłam
        szkołę i aby rozpocząć drugą, a później trzecią musiałam zacząć na nią
        zarabiać. I co? Znalazłam, po znajomości. Siedzę w niej od 1,5 roku ale nie
        bardzo jestem zadowolona (zaraz ktoś powie "ciesz się że masz pracę"), umowę o
        pracę mam od 6 mscy, wcześniej pracowałam na zlecenie, później jak
        zaszantażowałam, ze odchodzę przyjęli mnie na okres próbny (na okres próbny?
        przecież pracowałam tam rok!) matko! nie ma to jak wykorzystywanie ludzi!
        wybaczcie ten dość ponury wątek ciągnący temat pracy, ale to są moje
        doświadczenia. I nie wydaje mi się, ze łatwo znaleźć w Gdyni pracę, tak samo
        trudno jak wszędzie.
        • germanus Re: szukam pracy 03.01.06, 18:06
          napisalem tak:
          znam tez faceta, ktory "bral w reke teczke, szedl w miasto, a wieczorem wracal z
          robota w garsci"
          a teraz dodam, ze ten facet jest juz wielokrotnym milionerem, a jak przejezdzamy
          obok czegos, to on rzuca od niechcenia, ze "gdybym <to> zatrzymal chwilke
          dluzej, to zarobilbym 100 tysiecy wiecej, ale nie szkodzi"
          to <to>, to albo kawalek pola, dzialka budowlana, dom, albo sklep
          i nie jest to zaden szpaner, ani niedobry czlowiek, on taki jest, nikomu nigdy
          nie zaszkodzil, on tak mysli i szczerze mowi
          facet naprawde zaczynal od ... sprzatania

          nie pisze tego, by Wam dowalac, sam nie mam duzo i miec nie bede, bo taki jestem
          prawda o pracy jest w ostatnim zwrocie "bo taki jestem"

          zapytajcie "irlandczykow" i "anglikow"
          poza tym, ze zdarzaja sie tam oszustwa na fali taniej sily roboczej z Europy
          Wschodniej, to trzeba byc w pracy zdeterminowanym
          i oni sa, nie po to pojechali, by siedziec na kamieniu i rozmyslac
          ale jakies 2-5% wyjechanych tak wlasnie robi (o oszustwach juz bylo, nie?)

          pewnie, ze ogolnie kultura pracy jest tam wyzsza, nie ma az tak powszechnych
          prob wyzysku (to co sie dzieje w Biedronce na przyklad, to jest wiecej niz
          kryminal - i jeszcze nie mozna ich skazac), jest oslona prawdziwych zwiazkow
          zawodowych (ktore zreszta sam dbaja, by pracownik dobrze pracowal, to jest druga
          strona zwiazkow, o ktorej malo kto pamieta), zarobione pieniadze maja duza
          wartosc nabywcza (nie jest wazne, ile sie zarabia, wazne jest, ile zostaje po
          zaplaceniu rachunkow, tak m.in. bankrutuja wczesniej dobrze prosperujacy
          milionerzy), ale decydujacym czynnikiem jest determinacja pracownika in spe

          niezobowiazujaco moge dac jeszcze jescze jedna rade (ostrzegam, ze dla wielu nie
          do przyjecia):
          sprobuj postawic sie w niekorzystnej sytuacji
          takiej prawdziwie dramatycznej, np od jutra nie masz czego jesc
          i zamiast isc do banku zywnosci po pomoc, idz po prace

          a moze po rady, jak dostac (zalatwic??) prace powinno sie isc do fachowca
          z tym, ze to na ogol nie dziala
          pisza oni za jakies pieniadze wydumane cv, po 10 razy roztrzasaja, jak przemycic
          w nich jakas informacje, a to wszystko to samo (wiem, bo jak ja przegladam 40-50
          cv od kandydatow, to szukam tylko w nich potrzebnych mi informacji, reszta do
          kosza, styl, nawet drobne bledy sa absolutnie niewazne)

          inna sprawa, ze swiat zupelnie zwariowal
          dawniej chcialo sie prace w sklepie (bo wisi kartka, ze potrzebuja), to sie
          wchodzilo i zaczynalo prace od jutra
          teraz jutro to kaza przyniesc cv (na sprzedawce albo sprzatacza!!!) i zadzwonia,
          albo nie, najczesciej nie
          dlatego trzeba facia/facetke ze sklepu ZAGADAC na smierc

          zreszta nie tylko ze sklepu
          zagadalem kiedys na smierc szefa informatykow i dal mi robote przy duzych bazach
          danych, wiec mozna
          ze nieuprzejmie? mozna i uprzejmie, najwazniejsze - zagadac na smierc, decyduje
          determinacja, czy juz nie mowilem?

          no to powodzenia
          i na tym koniec
        • freestyler30 Re: szukam pracy 15.01.06, 17:19
          No widzisz, a ja daję pracę w Gdyni od jakiegoś czasu. I kiedy zaczynałem -
          byłem szczęśliwy, że mogę ją komuś zaoferować i jasno precyzowałem swoje
          oczekwania. Trafił mi się bardzo "profesjonalny" pracownik, który przenigdy nie
          zapomina o roszczeniach administracyjnych (bo a nuż go oszukam, choć jeszcze
          się to nie zdarzyło i nie ma najmniejszych podstaw by coś takiego przewidywać),
          natomiast zupełnie zapomniał o tym, w jakim celu został zatrudniony. Nie, żeby
          był leniwy w PRACY - owszem, powierzone zadania wykonuje sumiennie, ale nigdy w
          tym zawodzie nie pracował - nie wkłada jednak najmniejszego wysiłku w to, zeby
          się czegokolwiek nauczyć. A ja nie mogę płacić za naukę zawodu - to jest gratis
          w obie strony, ja mogę płacić tylko za efekty.
          • windyga Re: szukam pracy 15.01.06, 19:06
            Nadal nie wiemy, czy nasz przyjaciel(przyjaciółka) Gdyni ma jakis zawód, jakies
            pasje, co chciałby (chciałaby) robic. Co tu mozna pomóc w takiej sytuacji. Co
            poradzic?...
            • jakubek1 Re: szukam pracy 20.01.06, 17:47
              Mam zawod, wyksztalcenie i doswiadczenie (pasje rowniez)...instytucje finansowe,
              obsluga klienta...wiecej info na priva
    • narysuj.mi.baranka Re: szukam pracy 24.01.06, 09:53
      Widze tu negatywne nastawienie, podejrzliwosc. To nie sprzyja znalezieniu
      pracy. Sadze, ze tak naprawde myslenie (pozytywne lub negatywne)jest decydujące
      dla znalezienia lub nieznalezienia pracy. Ja znalazlam prace po 3 dniach od
      przyjazdu do Gdyni a to dlatego, ze oczyscilam umysl.
      • jakubek1 Re: szukam pracy 24.01.06, 15:12
        Przeprowadzka do Gdyni to byl jeden z najwazniejszych celow w moim zyciu.
        Przyjechalam tu nastawiona bardzo pozytywnie do wszystkiego. A nawet myslalam,
        ze z moim dosiadczeniem to bez wiekszych problemow znajde interesujaca prace.
        Ale zycie weryfikuje nasze postrzeganie rzeczywistosci.
        • windyga Re: szukam pracy 24.01.06, 15:39
          I tak z pieca na łeb - bez rozpoznania, bez pewnosci?!!! To chyba i w Paryzu z
          owsa ryżu nie robi się z dnia na dzień.
          Decyzja o zmianie mieszkania jest juz wielką rewolucja w życiu, a co dopiero
          zmiana MIASTA!!!! Jakos niewiarygodnie brzmia Twoje narzekania. Ciagle nie
          wiemy - jaki masz zawód, jakie przygotowanie czy staz, jakie doświadczenia. I
          tak sobie podjękujesz, aby siebie i nas dosmucić - jakby to powiedział Starszy
          Pan ( oczywiscie z Kabaretu Starszych Panów...).
          Zatem określ się i wówczas wespół w zespół będziemy coś wymyslać. Inaczej
          bowiem, to tylko czcze narzekania.Takie jakieś podszyte polityką, a może tylko
          tak mi się zdaje, hę?
          • dezole Re: szukam pracy 25.01.06, 21:25
            eh a moze mi cos podpowiecie......
            jestem Gdynianka tu sie urodziła ale pracy niestety nie mam:(powiem szczerze ze
            szukam w swoim zawodzie pedagog lub edukacja wczesnoszkolna i przedszkolna.....
            tak szukam szukam i nic byłam na zastepstwie na poltora miesiaca pani dyrektor
            była ze mnie bardzo zadowolona ale niestety nie ma etatu chyba ze komus sie cos
            stanie:( czego nikomu nie zycze(az taka egoistka nie jestem)
            do wszystkich szkoł złozyłam papiery i nic cisza chodze co tydzien co 2 do
            oświaty i nic
            zaczynam sie czuc niepotrzebna
            • windyga Re: szukam pracy 26.01.06, 14:41
              Hmm. tak sobie mysle, że w trakcie roku szkolnego czy przedszkolnego, to
              nauczycielowi niełatwo coś znaleźć...na zaraz.A moze zamiast po szkołach warto
              kiedys zajść do Wydziału Edukacji UM i zorientowac sie, jakie sa perspektywy
              tak w ogóle, w miescie, w oswiacie? Bo szkół i przedszkoli jest w Gdyni ok.
              100. To sie dziewczyno nachodzisz okropnie;)) Powodzenia!
              • dezole Re: szukam pracy 26.01.06, 22:57
                żle sie wyraziłam ja sie nachodziłam własnie roznosząc podania o
                prace:)(chodziłam na początku maja)
                a w oświacie w UM jestem co tydzien co 2 ale niestety ciągle cisza, babki z
                oświaty mowia ze jeszcze nie było takiego roku jak ten ze nikt nie potrzebuje
                pracownika - chyba mam pecha:( a zazwyczaj miewam szczęście więć to chyba tak
                dla równowagi:)
        • jakubek1 Re: szukam pracy 25.01.06, 17:53
          Mieszkam w Gdyni ponad rok. Wyslalam okolo 10 odpowiedzi na oferty w prasie i w
          necie. Odpowiedziala tylko jedna firma (jedna z ostatnich, do ktorych
          wyslalam)!! Wlasnie dzis dostalam telefon, ze jestem przyjeta. Niech zaluja te
          leszcze, ktorzy nawet na rozmowe mnie nie chceli zaprosic. Pisalam wczesniej, ze
          mam duze doswiadczenie w obsludze klienta i w instytucjach finansowych- calego
          cv tu nie zamieszcze.
          Pozdrawiam
          • narysuj.mi.baranka Re: szukam pracy 26.01.06, 08:09
            Wysylanie to najbardziej nieskuteczna metoda.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja