Jadę do portu popatrzeć na statki

16.03.06, 18:28
Jeśli jakieś są??
    • kryzar Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 16.03.06, 19:36
      i co warto było?
      • binka Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 16.03.06, 22:21
        statki, które mijają się nocą
        • vitalia Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 16.03.06, 22:28
          No było kilka ..nawet na jeden wlazłam bo bliska rodzina tam...kapitani,,,,,,
          mały to stateczek,,ma dwa dni się tu zjawił.Ot taka okazja,,
          Ale port pusty prawie ,cisza nic się nie dzieje.Makabra..
    • xxiii.viii.mcmlxxix Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 17.03.06, 11:10
      niedawno "odkryłem" dla własnych potrzeb (tu na pewno jakos niefachowo opiszę)
      to miejsce gdzei statki mijaja wewnętrzne wejście do portu i - pardon -
      czerwoną latarnię.
      chodzi mi o miejsce od kapitanatu portu w głąb na koniec tego betonowego
      nabrzeża.
      jakoś tak miałem czasu dużo do wytopienia i nogi mnie poniosły w okolice dworca
      morskiego, a stamtąd parę kroków dlaej.
      cisza, spokój, nic się nie dzieje - zgodnie z klasyczną definicją inżyniera
      Mamonia. czyli zimno, noc, majestatyczne statki suną, stocznia śpi, port
      wojenny śpi... gdyński klimat jak nic.
      nie tylko ja chyba doceniam tamto miejsce - ktoś przecież przytroczył ławkę, a
      w chwile po mnie zjawił się tam spacerowicz z psem.
      • sealion Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 17.03.06, 15:18
        statki w porcie - www.port.gdynia.pl/statki_site.php
        statki spodziewane - www.umgdy.gov.pl/pium/jednostka?
        menuId=2490&kodJednostki=rxm59jacv2.rsc9w4acv1&id=6021
        • vitalia Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 17.03.06, 17:30
          Właśnie na Joannie byłam........w spisie stoi..Ale nic obok z tyłu ani z
          przodu,,PUSTO....widziałam ten spis na mostku i nie mogłam się
          nadziwić ,,gdzie te statki się poukrywały :)))))))))))
          • sealion Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 17.03.06, 18:03
            Akurat na nab Polskim ładowana jest drobnica, w ostatnich dniach było kilka
            statków. Poza tym największy ruch w porcie jest na masówce (węgiel, śruta,
            chemikalia, kruszywa) i na bazie kontenerowej. Zauważ też że dużo statków jest w
            stoczniach, a tego nie widać z nab Polskiego.
            • vitalia Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 17.03.06, 20:06
              No więc właśnie mówię,że nic tam nie widać......Ale to i tak nie te czasy,kiedy
              statki stały tydzień na redzie, czekając na wolne miejsce....ech ,,to były
              złote czasy...
              • windyga Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 11:02
                A czy wiesz moja kochana, ze to była tzw. kongestia, czyli zjawisko fatalne
                ekonomicznie... Po prostu port nie nadażał z przeładunkiem i statki stały na
                redzie, co oczywiście generowało niepotrzebne koszty armatorom. Nie były to
                wiec złote czasy. o nie. Zapewne twój mąz pływajac na Daleki wschód przeżył
                takie stanie na redzie i wspomina je jak najgorzej. Bo dla marynarzy, to
                przeciez okropność - ląd tak blisko, a nie mozna nań zejśc...
                Od kiedy techologia przeładunków w portach sie zmieniła, czyli weszła szturmem
                konteneryzacja, postój statku trwa kilka godzin. Bo czas to forsa...I dlatego
                własnie na redzie dzis mało statków . Ot, co.
                Bo wielkośc przeładunków rosnie systematycznie . Oto cytat z portalu naszego
                portu:

                Bałtycki Terminal Kontenerowy nadal znajduje się na wzrostowej fali obrotów
                przeładunkowych - w ciągu dwóch pierwszych miesięcy roku 2006 odnotowano 4,5
                procentowy wzrost przeładunków w porównaniu do analogicznego czasu roku 2005
                (65.260 TEU w 2006 w porównaniu z 62.430 TEU w roku 2005). O wiele większy
                wzrost - aż o 180% procent -odnotowano w grupie przeładunku samochodów - 7.538
                w 2006 roku i 2.695 w 2005 roku.

                Niewątpliwy wpływ na wzrost przeładunków miała inauguracja pod koniec stycznia
                nowego połączenia liniowego serwisu Transbaltica Container Line z Kaliningradu
                do Bremerhaven przez Gdynię. Na nowej linii pływają obecnie dwa statki: "Jenna
                Catherine" i "Smaragden".

                Przypomnijmy raz jeszcze, iż rok 2006 jest w BCT rokiem ważnych inwestycji - w
                czerwcu przybędą do terminalu 4 suwnice placowe RTG typu E-1, z możliwością
                składowania kontenerów w opcji 5 + 1. Natomiast jesienią 2006 roku zamontowane
                zostaną w terminalu 2 suwnice nabrzeżowe STS typu Post-Panamax firmy KoneCranes
                (Finlandia), z udźwigiem 50 ton i 46 metrowym wysięgiem.
                Pocieszyłam twoje zbolałe żalem za dawnymi złotymi czasami, serduszko, hę?
                • vitalia Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 11:25
                  Ja nadal uważam że to były złote czasy :)))))))))))))))))))Myślisz windygo,że
                  powiedziałam to pod kątem gospodarki?????....bez przesady///////
                  Wiem co mówię....Jako
                  córka ,szwagierka,siostra,żona,kuzynka,synowa ...marynarzy tak uważam..he he...

                  Czy tu naprawdę nie można normalnie pogadać o ...pierdołkach ??? o życiu
                  normalnym w nadmorskim kurorcie>>>???????
                  • czesia-z-butiku Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 12:01
                    Nie zapominajmy,że gospodynią jest tu urzędniczka.Wciąż nie wiem jakie
                    stanowsiko piastuje,może przoczylam,zawsze mam jednak wrażenie,że duzo ma
                    wspólnego z PR.Jeżeli się mylę,to przepraszam.
                    Ja też pamiętam dokladnie gdyńską redę,widzialam ją z okien swojej
                    kuchni.Statki staly,przeplywaley,fajny widok byl-ale zawsze bylo ich dużo.
                    I jako córka marynarza,też uważam,że byly to zlote czasy.
                    • vitalia Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 12:08
                      Ooooo i Czesia wie co mówi..........Qrcze ,,,to było życie co nie czesia?????
                      • magdalena18 Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 13:15
                        Ha, tak ja też to mile wspominam. Lubiłam przychodzić do ojca do kapitanatu, lub
                        też na statek, którym po odczekaniu na redzie wchodził do portu:) To było
                        ekscytujące, "tak są, stoją na redzie wejdą o godz. tej i tej..."
                        • czesia-z-butiku Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 13:25
                          I będą stali na nabrzeżu tym i tym,każde mialo swoją nazwę...Dostawalo się
                          przepustkę na ileś godzin i się szlo to taty.A na statu zawsze dobre
                          żarcie,Prince Polo niedostepne w sklepie...eh..wolę chyba te czasy.
                          I ówczesną halę targową,gdzie byly takie skarby przywozone prze marynarzy.
                          • binka Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 18.03.06, 18:50
                            ja osobiście zdecydowanie wolę czasy obecne, gdy prince polo i inne słodycze są
                            dostępne w sklepach dla wszystkich:-)

                            binka_córka_niemarynarza
                            • vitalia Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 19.03.06, 19:05
                              A tamte princepola były sto razy lepsze,,i chałwa,,taka w puszkach...i wrigleje
                              prawdziwe.....i qrde wranglery to sie oryginalne nosiło...i szpan był a teraz
                              łeeetam :)))))))))
                              • magdalena18 Re: Jadę do portu popatrzeć na statki 19.03.06, 21:11
                                A gumy z tauażem, albo donaldy, kto pamięta? Albo żelki misie sprzedawane na
                                hali na sztuki?! I jjeszcze ze statku pamiętam mleko w kartonie. Prawdziwy czad.
                                Wiecie do dzisiaj mam wrażenie że mleko w kartonie, w Szwecji czy też w
                                Niemczech smakuje inaczej;) Tak jak tamto na statku.
                                Mój mąż mi opowiadał, że jako dziecko dostał Coca Colę w puszce i długo jej nie
                                otwierał, później otworzył, wypił, umył puszkę i nalewał tam oranżady i pił z
                                puszki, tak jak na 'wescie'. Jak to sobie przypominam to płaczę ze śmiechu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja