smitte
21.05.06, 19:18
Byłam po zakupy i znowu mnie szlag trafił. Czy ktoś rozumie sens czerwonego
światła przy wyjeździe z Tesco, tym na Chylonii? Tak sobie, na prostej drodze,
bez śladu jakiejkolwiek ulicy po bokach. Większość kierowców je ignoruje, ale
najgorzej, jak w godzinie szczytu trafi się jakiś co nie może, bo poczucie
obowiązku mu każe stać. W dodatku zielone pali się irytująco krótko, a
czerwone irytująco długo, chociaż to może być kwestia podobna do tej, po
której stronie drzwi do toalety się znajdujesz. A więc dlaczego, bo może jest
w tym jakiś sens, tylko blondynka go dostrzec nie umie?