jkwt
29.09.06, 21:10
Turyści przybywający do Gdyni na pokładzie statków wycieczkowych widzą ... no
właśnie.
miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3650994.html
"Na przykład w Gdyni dla mniejszych jednostek jest miejsce przy skwerze
Kościuszki, natomiast najokazalsze statki ze względu na poziom zanurzenia
cumują na nabrzeżach portowych przy Dworcu Morskim, gdzie witają je hałdy
złomu, składy i budynki przemysłowe.
Na nabrzeżu portowym nie ma śladu informacji turystycznej (zawodzą tzw. lotne
patrole IT, które powinny promować Gdynię wśród pasażerów), żadnych szans na
zrobienie zakupów. - Nic dziwnego, że w ankietach oceniających bałtyckie
porty turyści najniżej oceniają Trójmiasto - twierdzi Agata Nowakowska."
Tak wiem. Port nie należy do miasta i nic się nie da zrobić.