doda-elektroda 12.12.06, 10:48 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3785944.html a kiedy u nas? Już widzę oczami wyobraźni te przystanki kolejki: Gdańsk Wrzeszcz, Gdańsk Oliwa, Gdańsk Gdynia... Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
germanus Re: Silesia 13.12.06, 00:03 Zeby nie bylo watpliwosci - ja nie jestem ani gdanszczanin (nie czepiac sie form, to specjalnie), ani gdynianin, ani sopocianin. Za to - wszystkiego po trochu i wszystko na raz. Czuje sie mieszkancem wybrzeza, wasko pojetego (bo np. Puck i Leba to juz nie). I od ZAWSZE mi przeszkadza, ze kazdy swoje i kazdy sie pyszni i kazdy na innego medrkuje, ale zeby tylko, bo czesto ubliza. My jestesmy specjalni, a wy ... (?)... tu obelgi zawoalowane. Specjalnosc polega na tym, ze albo powstalo sie pozno albo wczesnie, albo ma sie dwie albo pol linii tramwajowej, albo ma sie pol, a nawet cwierc wzgorza, ze juz o statucie lepszym niz caly swiat z SF na czele nie wspomne. I Bog jeszcze wie co, do cholery. Jak nie mozna sie zgodzic na nazwe Gdansk (uznana i znana w swiecie, wiec o co chodzi), bo .... cokolwiek, to moze Gedania? Obojetnie co zreszta, Pszczolki, tfu Myszki, tez moga byc. Byle jedno i to jak najszybciej. Ale kto to zrozumie. Adamowicz? Moze i by chcial, wchlonac. Tak nie mozna, trzeba szanowac. Szczurek? Sto tysiecy warunkow postawi ze sprawowaniem waaadzy na czele. Karnowski? Nie rozsmieszajcie mnie, to on nie odroznia kolorow... znaczy wielkosci i miejsca na planecie. Wiec? Wiec zmarnowalem 15 minut, proste, nie? Odpowiedz Link
doda-elektroda Gdańsk - nazwa znana i uznana 13.12.06, 09:50 prosty zabieg i już wiemy, że kto jest przeciw to się pyszni, mędrkuje i ubliża. Odpowiedz Link
windyga Re: Gdańsk - nazwa znana i uznana 13.12.06, 10:03 Myslisz germanusie, ze animozje i ambicyjki umra wraz z nastaniem owej GEDANII? Watpię. Raczej wyzwoli to wszelkie kompleksy i potrzebe zaakcentowania swoejej odrebności. Mam watpliwości, czy Silesia wypali. Nie formalnie, tylko - rzeczywiscie - w tym - mentalnie. Owszem, ludzie tam sie czuja Slązakami, ale wiadomo, że sa podziały i to odwieczne na zagłebiaków i hansyów. U nas obawiam sie jeszcze większych trudnosci. Ale współpraca - jasne! Komunikacja, porty, promocja turystyki, koordynacja terminów rozmaitych wydarzen kulturalnych. Koniecznie! Odpowiedz Link
kroqus Re: Silesia 14.12.06, 06:31 W naszej sytuacji sprawa jest o wiele łatwiejsza dlatego że nie trzeba wymyślać nowych nazw dla aglomeracji Gdańska, Gdyni i Sopotu bo w całej Polsce wszyscy wiedzą że chodzi o Trómiasto.Dla mnie nie ma potrzeby tworzenia sztucznie "nowego miasta" z nazwy a wystarczy dobra współpraca między tymi miastami w różnych dzidinach jak np. transport (słynny jeden bilet) kultura itp. Róznice między Gdynią a Gdańskiem wynikają przede wszystkim z historii obu miast, która bardziej nas dzieli niż miasta na śląsku gdie podziały i animozje mają troche inne korzenie.Ale sam pomysł zacieśnionej współpracy jest dobry i wydaje sie że życie na nas to wymusi. Odpowiedz Link
germanus Re: Silesia 15.12.06, 06:13 To się Kroqus głęboko mylisz. Tak, że głębiej nie można. Zycie nie wymusiło tego nawet w najlepiej urządzonym kraju świata (Kanadzie), w jego największym mieście, czyli Toronto. Kilka lat spece wszystkich szczebli i specjalności debatowali po 25 godzin na dobę jak połączyć 6 (SZESC) bywszych miasteczek z granicami w kształcie najprawdziwszego puzzla, a jedną z głównych przeszkód była ilość wywiezień śmieci (na tydzień, bo raz to było raz, a innym razem dwa). Wreszcie prowincjonalny premier lekko się przydenerwował, powołał jakiegoś komisarza w uprawnieniami, a ten opracował planik (tak jest, długo, bo jakieś całe 2 dni mu to wzięło). Premier wziął planik pod obrady parlamentu i od 1 stycznia jakiegoś roku było po ptokach. Oczywiście, mieszkańcy podburzani przez bywszych radnych gardłowali jeszcze jakiś czas, ale po dwóch-trzech latach generalnie wszyscy zaczęli się zgadzać, że są same plusy. Mam zero litości dla nadmuchanej administracji żyjącej dla własnej nieposkromnionej wygody, zachcianki, władzy, widzimisię. O pieniądzach z podatków nawet nie wspominam. Czyli tupnąć, jak Piłsudzki, połączyć, na niedowierków i psujów nie zważać, bo może być tylko lepiej. Piekło już mamy. Co zaś do tzw samorządów, hmmm... To często kończy się co najmniej tragicznie. Chcesz przykładu? (kurde, ja my Polacy, nie potrafimy się uczyć na pięknych cudzych błędach!!!) Proszę! W latach 60 ub wieku pewna prowincja miała tyyyyle pieniędzy, m.in na drogi. I oczywiście, jak to w durnej demokracji, ktoś wspaniałomyślnie zapytał radę miejską, czy chcą obwodnicę, a rolników, czy im połączyć dwie autostrady. Już wiesz, jak się skończyło? I ta obwodnica i ten 60km odcinek autostrady są dziś bardzo potrzebne. Aaaa, i przestańmy sobie gęby wycierać wspólnym biletem. Zenada. (to wszystko bez obrazy, oczywiście, to tylko podkreślenia, ekspresja) Pozdr Odpowiedz Link
doda-elektroda oświeceniowe iluzje racjonalizmu 15.12.06, 20:37 he he, miło tak się połudzić... ludzie są racjonalni, w końcu zawsze przemówią do nich rzeczowe argumenty, każdy potrafi docenić co jest dla niego dobre... może w Kanadzie. A w każdym razie może w Kanadzie nieco bardziej niż w Polsce. Ale w Polsce na pewno nie. Jeden czuje się "mieszkancem_wybrzeza_wasko_pojetego". A inni czują się Gdyniakami. To się nazywa tożsamość. Czują się do niej przywiązani. Lubią ją. To trochę jak mały palec u małej nogi. I mają w głębokim poważaniu racjonalność i koszty administracji samorządowej. Wolą być Gdyniakami niż Gedaniakami, Trójmiesczanami i Samorządowymioszczędniakami. Odpowiedz Link
les1 Re: Silesia 15.12.06, 22:05 Nie strasz ! Ale odnosnie wspolnego biletu, to nadal nie rozumie oporow waadzy tych trzech miast? Jesli mnie pamiec nie myli, to w ktorys tam latach 70-tych jezdzilem z wrzeszcza na praktyke do portu na oksywiu i mialem jeden bilet miesieczny? Jesli sie nie myle to ten bilet w szkole kupilem?....ale nie jestem pewien Odpowiedz Link