gdyńskie śródmiejskie pijaczki

17.05.07, 01:27
Szwędają się bez celu, próbują uzbierać grosze, robiąc za
samozwańczych "parkingowych", przesiadują na skwerkach i... podwórkach.
Codziennie widzę pod swoim oknem grupkę tych samych panów, zajętych
popijaniem i pogadywaniem.
Szkoda, że tak często śladem po ich wizycie na moim podwórku jest obsikana
brama albo wejście do klatki.
Policjant z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni: "Jeżeli nie spożywają alkoholu
i nie zakłócają ciszy po godz. 22.00, mogą sobie siedzieć. Mamy demokrację".
    • sealion Re: gdyńskie śródmiejskie pijaczki 17.05.07, 14:15
      Nasze pijaczki - nasz folklor. Wkurzają mnie tylko cyganie sterczący na co
      drugim rogu, udając kaleki, często z małymi dziećmi.
Pełna wersja