Gdynia najlepsza

04.06.07, 00:53
a to znaczy, że nasz Szczurek też jest najlepszy. Polecam zapoznać się
z: "(...) Najbardziej przyjazne dla biznesu polskie miasto liczące od stu do
trzystu tys. mieszkańców - w takiej kategorii główną nagrodę podczas Forbes
Executive Forum, które odbyło się w środę w Warszawie, otrzymała Gdynia.
Wyprzedziła m.in. Gliwice, Kielce i Bielsko-Białą. Ranking objął wszystkie
miasta w kraju. Głównym jego kryterium była liczba zarejestrowanych spółek
prawa handlowego pomniejszona o liczbę upadłości i likwidacji.(...)"
    • windyga Re: Gdynia najlepsza 04.06.07, 09:21
      Nooo. bardzo krzepiace. A nagrodą jest bardzo ładna jaskółka. Oczywiscie z
      brązu.
      Dodam, że ranking brał pod uwage ostatnich pięć lat. To dośc istotna informacja.
    • germanus Gdynia najlepsza - calosc 06.06.07, 05:16
      Biznes kocha Warszawę
      Andrzej Witul, 31.05.07, 00:00 AM

      Które z polskich miast jest najatrakcyjniejsze dla biznesu? Aby odpowiedzieć na
      to pytanie, sprawdziliśmy liczbę spółek prawa handlowego zarejestrowanych w
      poszczególnych miejscowościach w ciągu ostatnich pięciu lat, pomniejszając ją o
      upadłości i likwidacje. Kilka dodatkowych punktów dawała obecność firm
      nagrodzonych Diamentami Forbesa - tak powstał ranking. Obrazu dopełnia
      zestawienie lokalizacji preferowanych przez inwestorów zagranicznych.

      W gronie dziesięciu największych miast bezapelacyjnym zwycięzcą jest Warszawa.
      Wśród miast średniej wielkości (od 100 do 300 tys. mieszkańców) - ulubienicą
      biznesu jest Gdynia. W tej grupie na podium znalazły się też Gliwice i Kielce.
      Sopot wygrywa w gronie miejscowości poniżej 100 tys. mieszkańców. Wiele firm
      przyciąga również podwarszawskie Piaseczno. Spośród miejscowości oddalonych od
      wielkich aglomeracji najlepiej radzi sobie niespełna 90-tysięczna Jelenia Góra.
      Z naszego rankingu wyłania się miażdżąca przewaga Warszawy nad innymi polskimi
      miastami. W ostatnich pięciu latach w stolicy przybyło ponad 37 tys. spółek. W
      drugim w zestawieniu Krakowie tylko nieco ponad 8,6 tys., a we Wrocławiu 7,7
      tysiąca. Okazuje się, że wielkość miasta ma umiarkowany wpływ na przyciąganie
      biznesu. Druga pod względem liczby ludności Łódź znalazła się dopiero na 6.
      miejscu. Z kolei wśród lokalizacji preferowanych przez spółki z udziałem obcego
      kapitału Wrocław wyprzedza dwa większe miasta: Łódź i Kraków. W oczach
      inwestorów zagranicznych zyskują Łódź, Szczecin i Bydgoszcz - zajmują wyższą
      pozycję niż w klasyfikacji ogólnej. Tracą natomiast Gdańsk, Katowice i Lublin.

      Hanna Gronkiewicz-Waltz mogłaby w zasadzie siedzieć z założonymi rękami.
      "Warszawa jest skazana na sukces. W najbliższych latach stolica może oczekiwać
      największego napływu firm międzynarodowych, wyprzedzając pod tym względem 32
      europejskie miasta uznawane za najatrakcyjniejsze lokalizacje dla biznesu" -
      wynika z raportu European Cities Monitor (ECM) przygotowanego przez firmę
      Cushman & Wakefield. Aż 50 spośród 507 czołowych firm europejskich, czyli prawie
      10 proc., przewiduje ulokowanie działalności w Warszawie.
      W ubiegłorocznym rankingu atrakcyjności inwestycyjnej miast Europy stolica
      Polski znalazła się na 18. pozycji, awansując o dwa miejsca w porównaniu z
      rokiem 2005. Inwestorzy zagraniczni doceniają w Warszawie poprawę połączeń
      międzynarodowych oraz wzrost znajomości języków obcych wśród mieszkańców. Pod
      względem wartości powierzchni biurowej w stosunku do jej standardu stolica
      naszego kraju awansowała na pierwsze miejsce w zestawieniu ECM. Stołeczny ratusz
      ma zresztą świadomość szans i wyzwań stojących przed Warszawą.
      - Naszym atutem jest duża siła nabywcza mieszkańców i ogromna ilość terenów
      inwestycyjnych niemal w centrum miasta - mówi Hanna Gronkiewicz-Waltz.
      Oczywiście wiele spraw należy poprawić. Biuro Obsługi Inwestorów powstało w
      Warszawie dopiero pod koniec zeszłego roku.
      - Jakość przestrzeni metropolitarnej czy węzłów komunikacyjnych pozostawia wiele
      do życzenia, ale zadbamy, by przed Euro 2012 te problemy zniknęły - zapewnia
      pani prezydent.
      Władze miasta upraszczają też procedury sprzedaży lokali miejskich - będą je
      mogli kupić najemcy z trzyletnim, a nie jak dotychczas pięcioletnim stażem.
      Przygotowują też kilkuletni harmonogram upłynniania terenów inwestycyjnych.
      - Planujemy stworzenie miejskiego inkubatora biznesu i Warszawskiego Parku
      Technologicznego - deklaruje Hanna Gronkiewicz-Waltz.

      O ile pozycja Warszawy jest niezagrożona, w grodzie Kraka źle się dzieje.
      Inwestorzy zagraniczni uciekają spod Wawelu do Wrocławia, a krakowska prasa bije
      na alarm.
      - Jedno z haseł reklamujących Kraków brzmiało "mamy czas", ale urzędnicy miejscy
      potraktowali je zbyt dosłownie - mówi Małgorzata Nitek, kierownik działu
      miejskiego "Gazety Krakowskiej". - Opędzają się od biznesmenów jak od natrętnej
      muchy, a jeden z przedstawicieli władz miasta zasnął na spotkaniu z inwestorem z
      Indii - dodaje.
      Czarę goryczy przelało odejście firmy Google. Internetowy potentat ma w Krakowie
      ośrodek badawczo-rozwojowy i zamierzał tam ulokować kolejny. Opieszałość władz
      sprawiła, że inwestor wybrał Wrocław i był zachwycony przyjęciem.
      - Tylko około 10 proc. powierzchni Krakowa jest objęte planami zagospodarowania
      przestrzennego, a oczekiwanie na warunki zabudowy ciągnie się w nieskończoność.
      Walczymy więc o zmianę mentalności urzędników - podsumowuje Małgorzata Nitek.
      Problemy Krakowa i okolic potwierdza ubiegłoroczny ranking aktywności
      inwestycyjnej województw przygotowany przez Instytut Badań nad Gospodarką
      Rynkową. Województwo małopolskie straciło najwięcej w porównaniu z 2005 r.,
      spadło w zestawieniu aż o sześć miejsc. Kraków traci też w opracowanych przez
      IBnGR rankingach podregionów. Pod względem atrakcyjności dla działalności
      przemysłowej podregion krakowsko-tarnowski spadł w ub.r. na 8. pozycję z 3.
      miejsca rok wcześniej. W działalności usługowej znajduje się na 4. miejscu za
      Wrocławiem, natomiast w kategorii, na której krakowianom zależy najbardziej,
      atrakcyjności dla zaawansowanych technologii, przegrywa o dwie lokaty z
      Wrocławiem zajmującym 2. miejsce, tuż za stolicą.

      Trójmiasto wypada znacznie lepiej niż sam Gdańsk. Nieco słaba pozycja tego
      miasta w naszym rankingu zaskakuje. Świetnie sobie radzą natomiast dwa sąsiednie
      miasta wchodzące w skład aglomeracji trójmiejskiej. Gdynia wygrywa w zestawieniu
      miast średniej wielkości, Sopot otwiera stawkę najatrakcyjniejszych miejscowości
      poniżej 100 tys. mieszkańców. W swojej kategorii Gdynia jest również ulubienicą
      firm z kapitałem zagranicznym. Gdyby potraktować ponad 750-tysięczną aglomerację
      trójmiejską jako jeden byt, zajęłaby ona dopiero czwartą lokatę pod względem
      atrakcyjności w grupie dziesięciu największych miast. Niestety, słabym ogniwem
      jest właśnie tysiącletni Gdańsk. Widać to wyraźnie po preferencjach firm
      zagranicznych. Łącznie Gdynia i Sopot przyciągnęły prawie tyle samo firm z obcym
      kapitałem, co niemal dwukrotnie większy Gdańsk.
      - Siłą Gdyni są firmy małe i średnie. To one są solą nowoczesnej gospodarki i w
      odróżnieniu od wielkich molochów MSP nie generują problemów socjalnych czy
      zagrożeń strukturalnym bezrobociem - mówi Wojciech Szczurek, prezydent Gdyni.
      Miasto utworzyło Pomorski Park Naukowo-Technologiczny kojarzący poszukujących
      nowych technologii przedsiębiorców z naukowcami. Z tej oferty miasta korzysta
      blisko sześćdziesiąt firm. - Niektóre z nich, jak Ivo Software, już niebawem
      trafią na giełdę - mówi z dumą Wojciech Szczurek.
      - Życzę inwestorom w innych miastach, by natrafili na taką atmosferę jak w
      Gdyni. Jako urodzony warszawiak mogę to powiedzieć z całym przekonaniem -
      wtóruje włodarzowi miasta Włodzimierz Kiciński, prezes Nordea Bank Polska, który
      ulokował swoją firmę w pobliżu bałtyckiego wybrzeża. Dodaje, że inwestor, który
      decyduje się na lokalizację siedziby w Gdyni, może liczyć na przychylność władz
      miasta, rozwinięte zaplecze mieszkaniowe i kulturalne, dostępność infrastruktury
      komunikacyjnej, a zwłaszcza ważnego dla inwestorów skandynawskich połączenia
      promowego ze Szwecją oraz bliskość portu lotniczego.

      Czy może być lepsze miejsce do prowadzenia działalności gospodarczej niż małe
      urokliwe miasteczko w pobliżu portów morskich, lotniska, mające wszystkie zalety
      metropolii, a zarazem wolne od wielkomiejskiego zgiełku? Taki właśnie jest
      40-tysięczny Sopot. Nic dziwnego, że wygrywa w rankingu najatrakcyjniejszych dla
      biznesu małych miejscowości. - Najdłuższe drewniane molo w Europie wielokrotnie
      było świadkiem kreatywnych posiedzeń naszego managementu - wspomina Sebastian
      Ptak, dyrektor sopockiej spółki informatycznej Blue Media. Niemal wszyscy
      kontrahenci z branży finansów i telekomunikacji pytali go, czy nie rozważa
      przeniesienia siedziby firmy do stolicy. - Po pierwszej wizycie w naszym biurze
      nie ponawiają już tego typu
Pełna wersja