pellea
24.07.07, 20:19
Na jakiej podstawie wydaje się zezwolenia na organizację imprez typu "Młodzi
dla Gdyni" na Placu Grunwaldzkim? Wygląda to tak: namiocik typu "sułtanka",
siermiężny stolik i aparatura grająca. Nie narzekam na hałas, nie
przeszkadzają mi młodzi ludzie - to dobrze, niech się spotykają, niech coś
robią. Tylko co im się proponuje? Czy ma to cokolwiek wspólnego z
kształtowaniem jakichś gustów, standardów, oczekiwań - chociażby
estetycznych? Trochę hałasu, z zasikaną i obskurną muszlą koncertową w tle.
Szkoda.
To tak jak ci fajni chłopcy obok, pod Teatrem Muzycznym, szalejący na swoich
deskach całymi godzinami. W oknie Teatru wyblakły napis informuje o "zakazie
jazdy na deskorolkach", którego chyna nihgdy nikt nie egzekwował. Nikt też
tym chłopakom niczego nie zaproponował w zamian, stawiając np. kawałek toru
do jazdy na deskach.
Wszystko takie puszczone samopas, bez wykorzystania potencjału i energii,
któe i w tych "młodych", i w Gdyni, są bez wątpienia.