Beach Party

26.07.07, 21:50
Zorganizowane w kilka dni. A my bidule nie możemy placu zabaw na plaży się
doczekać. Gdzie w tym samym czasie ludzie z centrum mają wyemigrować? W
promieniu dwóch kilometrów od epicentrum nie będzie spania (dla dzieci)
podczas tej jakże zacnej imprezy. Przecież Babie Doły to takie fajne miejsce.
Już słychać próby. Będą igrzyska, które podbudują PR miasta.
    • widzeiopisuje Re: Beach Party 27.07.07, 09:04
      Obawiam się, że takie głosy to jednak... wołanie na puszczy. Zapraszam do
      sąsiedniego wątku "Gdynia fajne miasto - ale bez fajnego placu zabaw". Tam
      można prześledzić dziwną, pokrętną argumentację w sprawie zaniechań dotyczących
      modernizacji placu zabaw na plazy miejskiej w Gdyni.
      Ostatni argument obrońcy oficjalnej polityki w tej sprawie brzmi: czyż nie masz
      pomysłów na zorganizowanie czasu swoim dzieciom, naprawdę musisz siedzieć i
      biadolić nad placem zabaw, który musi tak wyglądać jak wygląda?
      I jak tu dyskutować? Pozdrawiam.
      • kartofelek69 Re: Beach Party 29.07.07, 00:17
        Masz rację. Argumentacja jest dość kwadratowa. Ale powiem Ci szczerze, że gdyby
        ktoś mi za to płacił właściwe pieniądze, to mógłbym wiele zrobić celem obrony
        swoich tez.
    • pellea Re: Beach Party 29.07.07, 00:42
      Oj, dzieje się teraz na plaży. Na pewno część ludzi przyszła się dobrze
      pobawić. I pewnie się bawi. Ale jest też chmara, cały otumaniony tłum,który
      sika na piasku, w jej otoczeniu, na uliczkach i skwerkach, wrzeszcząc i idąc
      gromadami do samochodów, do autobusów, do nocnych sklepów i budek z
      zapiekankami. A na chodniku pięknej Świętojańskiej coraz większy syf. Nie do
      zmycia.
      • widzeiopisuje HIPOKRYZJA 29.07.07, 11:22
        Otóż to. Na takie masowe imprezy nie jest chyba najlepszym miejscem kameralna w
        gruncie rzeczy plaża, na której i wokół której dopiero co zagospodarowano aleje
        spacerowe, stylowe knajpki, oświetlenie, zieleń...
        W połączeniu z argumentem "Pan Prezydent podjął decyzję o nierozkopywaniu plazy
        w środku sezonu i przeniesieniu rewitalizacji placu zabaw na jesień" - pachnie
        HIPOKRYZJĄ.
        Windygo, uprzedzę Twój głos - zastanów się nad siłą tego argumentu i nie
        sprowadzaj go wyłącznie do "malkontenctwa". Nie czyń także zarzutu z faktu, że
        jest on zgłaszany anonimowo. Taka natura forum, które założyłaś - anonimowo.
        • seahowk Babie doły przeżyły Open era to centrum też.... 30.07.07, 11:05
          .... będzie żyć i nie mówię tu o Lotnisku ale o osiedlach na Babich Dołach,
          oksywiu, osadzie rybackiej i rybakach. takiego najazdu w dzień tam chyba nigdy
          nie było ale o dziwo nie było burd demolki obsikanych przystanków i walających
          się śmieci. W dzień na osiedlu nie było wolnego miejsca na osiedlowych
          trawnikach. Na plaży też był ścisk. Wieczorem że byli ludzie informowały stosy
          śmieci przy śmietnikach to wszystko. Impreza odbywa się po raz kolejny na
          Babich i nie słyszałem narzekania mieszkańców że im ludzie przeszkadzają. Taka
          impreza dla miasta to kasa i trzeba się z tym liczyć.

          Co do placu zabaw to uważam że prawda leży po środku, widziałem fajne place
          zabaw w Gdyni ale wybudowane przez wspólnoty ale faktycznie do tego jest inny
          watek…..
          • windyga Re: Babie doły przeżyły Open era to centrum też.. 30.07.07, 13:44
            Imprezy o których tu mowa trwaja krótko jeden, dwa no trzy dni. Budowa - kilka
            tygodni. To chyba róznica...
            • kajetanb52 Re: Babie doły przeżyły Open era to centrum też.. 31.07.07, 11:48
              Temat o placach wisi od kilku tygodniu już, więc spokojnie można było coś zrobić .
              • rop5 Re: Babie doły przeżyły Open era to centrum też.. 31.07.07, 12:35
                Jestem ciekaw jak bardzo skuteczność dot. budowy placu zabaw na plaży przekłada
                się na "grubsze" sprawy. O Polance Redłowskiej nie będę już wspominał, bo
                takiego scenariusza to Gombrowicz by nie wymyślił.
Pełna wersja