ulice osiedlowe

03.04.08, 09:22
Jestem Gdynianką od urodzenia. Zawsze byłam i jestem fanką tego miasta. Jednak
ostatnie decyzje prezydenta i władz Gdyni są skandaliczne i nie do
zaakceptowania. Ignorowane są autentyczne potrzeby mieszkańców zgłaszane od
lat. Jest to równocześnie kompletne nie wywiązywanie się z obietnic wyborczych.
Co jest z realizacją hasła" Teraz dzielnice !" i obietnicą p. Gucia, że nie
spocznie póki nie załatwi spraw związanych z katastrofalnym stanem dróg
osiedlowych na Dąbrowie. Przykładem może być ulica w najstarszej części
Dąbrowy - Koperkowa, która od ponad 20-lat nie może się doczekać budowy
nawierzchni.
Dotychczas koronnym argumentem był brak funduszy. Obecnie epatowanie w mediach
mocarstwowymi planami prezydenta Szczurka i finansowymi możliwościami miasta
(vide nikomu niepotrzebne lotnisko i gigantyczna 4-ro pasmówka dla kilku
mieszkańców Wiczlina) wywołuje złość i irytację. Czy nie ma w tym jakiejś prywaty?
Czy mieszkańcy ul. Koperkowej skazani są na wieczne brnięcie w błocie z
dziećmi, niszczenie swoich samochodów i egipskie ciemności? Tak jak wszyscy
płacimy podatki, jesteśmy obywatelami tego zamożnego miasta i mamy prawo
oczekiwać w końcu właściwej reakcji decydentów. Dlaczego naszego wołania nikt
nie słyszy?
To forum daje mi nadzieję, że mój głos dotrze do właściwych uszu, a p.
prezydent w drodze do swojego Wiczlina skręci parę metrów w stronę naszej
nieszczęsnej gruntówki i przyzna, że hierarchia potrzeb w tym mieście jest
cokolwiek inna.
    • windyga Re: ulice osiedlowe 03.04.08, 13:50
      Rozumiem gdynianko, że jesteś urbanista i drogowcem zarazem, który
      po przeanalizowaniu skandalicznych jak piszesz pomysłów Szczurka ma
      reformatorskie pomysły na Gdynie, a zwłaszcza oczywiscie - na
      uliczke Koperkową.
      Wspaniale, ale Wiczlino i Chwarzno, to tzw. Gdynia Zachód - wielki
      plac budowy ok. 30-tysiecznej dzielnicy Gdyni. Ulica Chwarznieńska
      rano, to golgota dla wszystkich którzy z niej korzystaja, czy w
      autach czy w autobusach.
      Wbrew temu co piszesz, port lotniczy w Gdyni nie jest skandaliczną
      fanaberią jakiegoś megalomana i fantasty, tylko projektem powaznie
      rozważanym przez najwyższej rangi specjalistów oraz urzedy.
      Argumentów bowiem jest wiele. Od technicznych, logistycznych po
      ekonomiczne. Warto je poznać, zanim sie zabierze głos tak
      krytycznie, jak ty to czynisz w nerwach i podnieceniu, podszytymi
      jak sadze jakimis osobistymi niechęciami.
      To, ze ty nie masz na ten temat wiedzy (choc mozna ją uzyskac bez
      wiekszego trudu, chocby czytając w prasie i internecie liczne
      publikacje na ten temat...)nie znaczy, że lotnisko nie jest
      potrzebne!
      Myśle wreszcie, że to własnie twój punkt widzenia jest zasciankowy i
      swiadczy o "prywacie" (vide Koperkowa) , która zestawiasz z
      lotniskiem, czy innymi wielkimi inwestycjami, od których zalezy, czy
      miasto sie bedzie rozwijac, czy bedzie tylko asfaltowac małe uliczki.
      Małe uliczki sa najwazniejsze na swiecie dla ludzi, którzy przy nich
      mieszkaja, to jasne. Ale jesli sa zdeterminowani, by ich piaskowy
      czy dziurawy trakt został ucywilizowany szybko, to... nie tylko
      wpisuja sie na forum, ale dzialaja. Jest taki system
      współfinansowania małych, kameralnych ulic, które słuza ograniczonej
      liczbie osób, przez nich i przez reszte mieszkańców gminy. Bo ja
      pewnie jak i wiekszośc gdynian nigdy w zyciu nie bedę na Koperkowej.
      a Ty z pewnoscia predzej czy póżniej na ul. Swietojańskiej, trasie
      kwiatkowskiego, czy Wisniewskiego. Zatem - zawiążcie grupe pręznych
      sasiadów i zgłośćie chęć współfinansowania w proporcjach 30 proc.
      wy, 70 procent pozostali podatnicy. I taka uliczka zostanie na pewno
      uwazgledniona w blizsych a nie dalszych planach inwestycyjnych
      Miasta. Bo oczywiscie, ona bedzie uwzgledniona kiedyś, ale przed nia
      sa te newralgiczne dla miasta drogi!
      Czy trasa Kwiatkowskiego, Droga Rózowa, Ulica Janka Wisniewskiego,
      teraz modernizowana Wielkopolska, wczesniej Morska, Świetojańska -
      to prywata Szczurka?

      Wybacz nieco złosliwosci, ale i ty sobie nie żalowałaś:))
      • gdynianka4 Re: ulice osiedlowe 11.04.08, 11:27
        Cieszę się, że moja wypowiedź znalazła tak obszerny odzew. I
        wybaczam Twoją złośliwość (przede wszystkim dlatego, że masz jej
        świadomość - a to już dużo...).

        A teraz przechodząc do sedna sprawy: hierarchizacja potrzeb i planów
        inwestycyjnych jest oczywistością. Tak samo jak ewidentna różnica
        pomiędzy osiedlową ulicą Koperkową a Trasą Kwiatkowskiego.
        Jednak według mnie - nie-urbanisty i nie-drogowca, ROZWÓJ
        infrastruktury miasta winien odbywać się równolegle na kilku
        poziomach: zarówno tym dotyczącym kluczowych dla miasta jako całości
        przedsięwzięć, jak i dla inwestycji mających po prostu podnosić
        jakość życia mieszkańców w ich dzielnicach i na ich osiedlach.

        Prezydent Szczurek, jako reprezentant władz Miasta, firmował swoją
        twarzą wyborcze hasło "Teraz dzielnice". Więc czekam. Czekam aby on
        jego i współpracownicy (tu znowu wrócę do wiceprezydenta Gucia,
        mieszkańca Dąbrowy) to hasło rzetelnie realizowali. Nie ma co się
        obruszać na moje krytyczne uwagi - złośliwości w nich nie zawarłam,
        a raczej nieprzyjemne fakty.

        Natomiast co do proponowanego przez Ciebie, Windygo, narzędzia na
        rozwiązanie problemu Koperkowej - w postaci Lokalnej Inicjatywy
        Inwestycyjnej, to teoretycznie wygląda to bez zarzutu (osoby, którym
        bezpośrednio zależy na budowie drogi, płacą więcej - pozostali
        podatnicy się dokładają). ALE... No właśnie, to "ale" wygląda w ten
        sposób, że ciągu ostatnich kilkunastu lat na osiedlu Dąbrowa zostało
        wybudowanych co najmniej pięć osiedlowych "uliczek" (jak to
        nazwałaś) - w całości sfinansowanych z budżetu Miasta. Osobiście to
        sprawdzałam i nie znajduję ŻADNEJ logicznej odpowiedzi, dlaczego
        tamte ulice Miasto wybudowało, a Koperkowej nie (na marginesie -
        może władze Miasta mogłyby przyjrzeć się temu tematowi? Być może
        jest uzasadnienie - nieznane mi - takiej a nie innej kolejności
        budowy dróg na Dąbrowie?).
        To, co mnie osobiście boli, to fakt pominięcia ulicy Koperkowej w
        planach, pomimo, że przy tejże ulicy mieszkańcy mieszkali wcześniej
        niż przy wspomnianych wyżej ulicach (choćby odnogach na prawo od ul.
        Miętowej), wybudowanych całkowicie z kasy miejskiej.

        Co do "prywaty Szczurka" - dla mnie, jako dla mieszkanki Gdyni-
        Zachód (bowiem Dąbrowa również do tej części miasta się zalicza -
        tak wynika z planów zagospodarowania, które ZNAM i które śledzę) -
        planowana ulica Nowaka-Jeziorańskiego, w wymiarze takim jak ją
        zaprojektowano, i w takim horyzoncie czasowym, jest przejawem
        załatwiania osobistych planów pana prezydenta - mieszkańca Wiczlina
        (przy czym jest to działanie świadome lub półświadome - ale na pewno
        problematyczne).
        I chcę żeby było jasne: nie mam nic przeciwko rozwojowi Miasta i
        rozwojowi infrastruktury Gdyni-Zachód. Ale domagam się żeby rozwój
        ten uwzględniał zasady sprawiedliwości społecznej - co w konkretnym
        przypadku ulicy Koperkowej oznacza po prostu szeregowanie
        inwestycji, realizację ich w ustalonej i uczciwej kolejności.

        Na koniec - troska o uliczki dzielnicowe nie jest według mnie
        przejawem zaściankowości, a raczej dążeniem do normalności.
        • windyga Re: ulice osiedlowe 11.04.08, 12:02
          To, ze w Gdyni jest jeszcze bardzo wiele ulic i uliczek czekających
          na ucywilizowanie, to banał nad banały. Żadna rewelacja. Ale warto
          mieć świadomość, ze takie osiedla jak Dabrowa, Dabrówka powstawały w
          latach radosnej twórczosci, rodem z filmu Alternatywy 4. Toz to sami
          mieszkańcy dziarsko z łopatami i kielniami pod przewodem pana
          Koriata , a wczesniejszym wylosowaniu mogli zadbać o swoje cztery
          sciany. Ze bez drogi? A kto by sie tym przejmował?
          Teraz deweloperzy, ale i miasto ( chioćby w TBS Czynszówka) oddaja
          domy wraz z mała architektura no i z ulicami. Bo ludzie dyktuja
          warunki i nie zamieszkaja posród wertepów.
          Zaległosci sa jednak spore. Nie tylko na Dabrowie. A zycie pcha
          naprzód. I gdyby zaniedbać , jak to dawniej praktykowano, budowe
          infrastruktury PRZED osiedlami, to za pare lat mielibysmy wsz edzie
          w całym miescie taki problem jak na Dabrowie.
          Bagatelizujesz znaczenie ul. Jana Nowaka Jeziorańskiego, a przeciez
          ona juz niebawem obsługiwac bedzie wielka dzielnice Chwarzo-
          Wiczlino. Czy według Ciebie maja najpierw powstac osiedla, ludzie
          maja tłoczys sie w godzinach szczytu ( jak to sie dzis dzieje na
          Chwarznieńskiej)i czekać całe lata, bo.... zawsze tak było
          dotychczas?!
          Jeszcze raz powstarzam - malutkie, prowincjonalne uliczki albo musza
          poczekac na zakończenie strategicznych inwestycji, albo ich
          rozsierdzeni uzytkownicy powinni zabrac sie sami do dzieła, czyli do
          współfinansowania z miastem.
          Notabene ów program teraz dzielnice i osiedla nie sprowadzał sie
          tylko do modernizacji ulic! To takze wprowadzenie komunikacji
          miejskiej do odłegłych od centrum osiedli (Choćby Dabrłwka cvzy
          Kacze Buki, to wzmocnienie rad dzielnic , takze w finanse, to budowa
          basenów pływackich (teraz buduje sie trzecie po ty w Chyloni i na
          Karwinach, kolejny - na Witominie). To tylko kilka przykładów.
          A miasto ma 22 dzielnice!
          • gdynianka4 Re: ulice osiedlowe 11.04.08, 12:30
            Zadam więc Ci pytanie (jako osobie siedzącej wewnątrz Urzędu
            Miasta): co nalezy zrobić, do kogo napisać, żeby uzyskać klarowne i
            rzeczowe wyjaśnienie dotyczące dotychczasowych inwestycji drogowych
            na Dąbrowie i najbliższych planów? Im dłużej myślę o sprawie ulicy
            Koperkowej, tym większe mam wrażenie, że to jakieś niedopatrzenie,
            przeoczenie... Paradoks, prawda? Bo nie uwierzę, żeby właśnie od
            naszej ulicy na Dąbrowie miała się zacząć programowa nauka
            obywatelskiej zaradności i przedsiębiorczości...
            Czasy, do których wracasz - "mieszkańcy dziarsko z łopatami i
            kielniami pod przewodem pana Koriata" - odnoszą się do osiedla
            szeregowców. Przy ulicy Koperkowej natomiast położone są domy-
            bliźniaki, niezrzeszone w ramach żadnej spółdzielni. To w sposób
            dość oczywisty rzutowało na niemożność łatwego wykonania
            drogi "własnymi siłami", bowiem koszty byłyby nie do udźwignięcia.
            Jeszcze raz wskażę na kłopotliwe i zgrzytające zestawienie nie
            zrobionej ulicy Koperkowej, a choćby ślicznych ulic: Rumiankowej czy
            Skrzypowej, które wykonane zostały przez Miasto (w 100%
            sfinansowane!!), chociaż domy przy tych ulicach powstały ładnych
            parę lat po budynkach przy Koperkowej. Gdzie tu sprawiedliwość??
            (też banał...)

            Nie bagatelizuję znaczenia ulicy Nowaka-Jeziorańskiego (apeluję o
            uważniejsze czytanie postów). Napisałam wyraźnie, że chodzi mi o
            SPRAWIEDLIWĄ KOLEJNOŚĆ. To, że Dąbrowa powstawała w takich a nie
            innych czasach nie oznacza, że należy teraz pozostawiać pewne sprawy
            nierozwiązane na "święte nigdy". Piszesz, że trzeba poczekać na
            zakończenie strategicznych inwestycji - odpowiem (znowu jakże
            odkrywczo), że strategiczne inwestycje są ZAWSZE. Mam w domu pismo z
            początku 2001 roku, w którym naczelnik Wydziału Dróg UM Gdyni,
            odpowiadając na moje pytanie: "kiedy ulica Koperkowa?",
            odpisał: "najpierw Droga Różowa".... Drogę Różową już mamy. Mamy też
            Trasę Kwiatkowskiego. Co jeszcze? Ile jeszcze strategicznych
            inwestycji drogowych przyjdzie mi przetrwać zanim Miasto uwzględni
            budowę ulicy Koperkowej w swoim budżecie?

            Sytuacja, w której najpierw powstaje infrastruktura (drogi, szkoły,
            urzędy), a potem budują się osiedla mieszkaniowe - to oczywiście
            idealny układ. I życzę tego wszystkim potencjalnym mieszkańcom
            Wiczlina. Nie zwalnia to jednak władz Miasta z obowiązku
            likwidowania zapóźnień czy niedociągnięć w innych częściach Gdyni.
            Takie działania powinny być planowane RÓWNOLEGLE.

            Proszę więc o pomoc we właściwym zaadresowaniu sprawy ulicy
            Koperkowej i uzyskaniu odpowiedzi na pytania dot. inwestycji
            drogowych na Dąbrowie.
Pełna wersja