Nowa BUDOWA na PLAŻY MIEJSKIEJ obok placu zabaw

19.06.08, 12:14
Ledwie uporano się z budką dla ratowników, a już mamy kolejną
prowizoryczną betonową drogę, która wiedzie przez gdyńską plażę.
Koparki jeżdżące między spacerowiczami i dziećmi. Co to za budowa i
czy potrwa przez cały sezon?

PS
Plac zabaw - póki co, najpiękniejszy w Gdyni - wymaga rzetelnej i
regularnej konserwacji. Urwana jest ukochana przez dzieci huśtawka -
kosz. Coraz więcej innych zniszczeń i zabrudzeń. Czy tego miejsca
nie można lepiej pilnować i chronić?
    • piesek.kupke.musi.zrobic Re: Nowa BUDOWA na PLAŻY MIEJSKIEJ obok placu zab 20.06.08, 10:25
      Odpowiedź na pytanie, dlaczego plac zabaw niszczeje jest prosta.
      Wystarczy przespacerować się tam wiezorem a w szczególności w
      weekend. Wówczas plac zabaw zamienia się w melinę (wraz z całą
      plażą). To wówczas dewastowane są zabawki, nie mówiąc o
      porozbijanych butelkach i kilogramach petów. A dlaczego policja nie
      reaguje? Interwencje tego typu są zbyt niebezpieczne. Jaki patrol
      przywoła do porządku np. grupę pijanych kiboli "bawiących się" na
      plaży. Być może jest na to ciche przyzwolenie.
      • windyga Re: Nowa BUDOWA na PLAŻY MIEJSKIEJ obok placu zab 20.06.08, 11:07
        Nie ma "cichego przyzwolenia" na picie i dewastacje placu zabaw! To
        oczywiste.
        Wrecz rozpoczyna sie ostra walka z pijaczkami na plazy. Policja i
        straz maja juz narzedzie w postaci przepisów ( uchwała gdyńskiej
        Rady Miasta z 28 maja br) o ZAKAZIE PICIA ALKOHOLU NA PLAŻY POZA
        MIEJSCAMI DO TEGO PRZEZNACZONYMI. A przy Plazy Sródmiescie sa
        przeciez knajpki i miejsca tam nie brakuje. Jasne, ze trzeba wiecej
        zapłacic niz za butelke w sklepie.
        osobiscie - bardzo bede zadiowolona, jak pijaczkowie zniecheceni
        szykanami słuzb porządkowych - wyniosa sie stad - najlepiej do
        swoich ogrodków z grillem:))
        m.
        • piesek.kupke.musi.zrobic Re: Nowa BUDOWA na PLAŻY MIEJSKIEJ obok placu zab 06.07.08, 21:24
          Teoria teorią, natomiast rzeczywistośc wygląda troche inaczej.
          Sobota ok. godz. 22.45. Radiowóz przy spelunie na granicy plaży i
          jacht klubów. Przechadzam się z żoną i co widzę. Policyjna para
          wraca drewnianą dróżką wzdłuż placu zabaw do czekajacego policyjnego
          forda transita. Sprawiają wrażenie przestraszonych sytuacją, która
          wokół nich się odbywa. Szczególnie na terenie placu zabaw. Elektorat
          radośnie spożywa alkohol, patrol udaje, że nie widzi (przecież nie
          bedzie się narażał, że społeczeństwo ich pogoni). Siedzą sobie
          obrzępały w "wagoniku dla dzieci" rzucają przekleństwa kierunku
          patrolu, któremu wydaje się, że deszcz pada. Zenująca scena. Jakże
          się to ma do tego, kiedy widzimy w niedzielę radiowozy ostentacyjnie
          udające patrole, żeby społeczeństwo widziało, że wadza czuwa.
          Niesamowita gra pozorów. Ale być może po prostu taki jest system i
          nie ma sensu z tym walczyć tylko się z tym pogodzic i robic swoje.
Pełna wersja