Wzgórze - the times they are a'changin

21.07.08, 00:53
Jeśli wierzyc statystykom, Wzgórze nie jest ani Focha, ani Nowotki, ani
Maksymiliana, ale emerytów. Osiedle budowane i zasiedlane na przełomie lat
50/60, którego zdobywcy dzisiaj zwolna przenoszą się na Witomino i Pierwoszyno.

Teraz ma nowych konkwistadorów. Ci z dawnych nieustraszonych zastępów ZMP i
Służby Polsce, którzy zostawiając dzieci w przedszkolach o 6 rano jeździli
wylewac cement na falochronie, jeszcze podlewają na balkonach pelargonie i
wyprowadzają na spacer swoje stare psy, wydeptując ścieżki do spożywczego po
serek homo i na pocztę po emeryturę. Ale Wzgórze powoli przechodzi we władanie
nowych hegemonów. Spotyka się ich co krok.

Jeśli idziesz Kopernika, natkniesz się na nich na rogu Śniadeckich, pod
delikatesami Limarko. Mętnie odróżniając pion od poziomu taksują przechodniów
z bezwzględną dokładnością oceniając, którego warto zaczepic o brakujące 50
groszy. Jeśli idziesz od kościoła Franciszkanów, spotkasz ich zaraz na
Orzeszkowej. Swoją główną kwaterę mają na skwerku na skrzyżowaniu z
Dzierżyńskiego z Kopernika. Są tam ławeczki, jest zielono, wieczorkiem z
zamykanych straganów skapnie czasem zdrowe warzywko, w spożywczy z wodą życia
czynny jest do 21-ej. Jeśli Po tej godzinie centrum przenosi się na róg
Harcerskiej, gdzie chętna życia młodzież urzęduje do zamknięcia, czyli do 3-ej.

Wtedy właśnie byli nieustraszeni, jeśli nie zasnęli jeszcze po tabletkach,
wstają zamykac okna. Noc należy do nowych nieustraszonych.
    • dalenne Re: Wzgórze - the times they are a'changin 21.07.08, 15:49
      Prawda - niestety.
      Sama mogłabym dodać uj. Dąbrowskiego, Wachowiaka, Bat. Chłopskich,
      sklep na Legionów koło starego ABK.
      Po akcjach policji wracają jak bumerangi na stałe miejscówki.
Pełna wersja