widzeiopisuje
23.08.08, 15:58
Było tak: podjechał ciężki sprzęt i ekipa zabrała wszystkie betonowe
kwietniki ustawione wzdłuż krawężnika. Razem z bujną, niebrzydką
roślinnością pelargoniową. Rzecz miała miejsce wczoraj na ul. Armii
Krajowej, odcinku na wysokości Hotelu Gdynia i Placu
Grunwaldzkiego.
Chodnik jest w tym miejscu wyjątkowo szeroki i - gdyby został trochę
dopieszczony - mógłby stanowić ładne, promenadowe dojście do morza
(szkoda tylko, że trochę dalej, za Teatrem Muzycznym owa
przestronność się kończy i spacerowicze muszą przemykać się przez
zatłoczony latem parking).
A tak - brak kwietników od razu wykorzystują kierowcy, wjeżdżając
samochodami coraz bardziej na chodnik.
Jeśli taki jest pomysł władz miasta na wygospodarowanie kawałka
dodatkowego miejsca na parkowanie w śródmieściu - nierozwiązany od
lat problem - to pogratulować. Niech żyje kolejna prowizorka!