anul1
24.01.09, 18:23
Chodzi o 4 letniego
Kacperka Zagrodnego, który w wieku 8 miesięcy trafił do szpitala z
zapaleniem
płuc. Wtedy to stwierdzono u niego poważną wadę serca kwalifikując
go do
pilnego przeszczepu. Rodzice raz już się z nim żegnali, bo lekarze
dawali mu
kilka godzin życia, ale dzieciak pokonał infekcje i dzielnie walczy
już ponad
3 lata. Niestety te 3 lata to sytuacja w której ciężko byłoby nam się
znaleźć. Kacperek jest już tak zmęczony leczeniem, szpitalami i samą
chorobą,
że nie ma siły podnieść rączki. Wadliwe serce rzutuje na resztę
narządów,
powodując zaburzenia krążenia i niedobór masy mięśniowej. W efekcie
to dziecko
żyje w bólu. Podobno oplątany kablami aparatury uśmiecha się przez
łzy, bo
sadzają go na miękkich poduszkach, żeby go jak najmniej bolało i
mama czyta mu
książeczki, bo to lubi. Od roku nie chodzi, jest bardzo wychudzony,
wygląda
jak 2 latek, rzućcie okiem na zdjęcia:
pomozkacperkowi.pl/?page_id=18
Okazuje się, że po przeszczepie serca wróciłby do zdrowia i mógłby
prawie
normalnie żyć. Niestety kwota do uzbierania to 300tys euro. Gdyby
każdy
mieszkaniec lubelszczyzny dał po 50gr dzieciak byłby uratowany. Nie
wątpię w
ich hojność, ale jest problem z przekazaniem tej informacji większej
ilości
ludzi. Uważam że społeczność internetowa może odegrać tutaj
decydującą rolę.
Wierzę, że reakcją łańcuchową dotrzemy szybko do znacznie większej
ilości
pomocnych ludzi. Na głupiej "naszej klasie" użytkownicy liczą się w
milionach.
Informację powieliłem na wszystkich regionalnych forach GW. Jeśli
wszyscy
forumowicze połączą się w tej jednej sprawie, możemy zrobić coś nie
minie bez
echa. Nie namawiam do dużych wpłat, ale mówicie o tym komu się da,
nasza siła
tkwi w tym ilu nas razem jest. Informacje o stanie zbiórki i
Kacperku staram
się możliwe na bieżąco umieszczać na stronie :
pomozkacperkowi.pl/
Na stronie są też artykuły z prasy na jego temat, króciutkie,
polecam, chociaż
ściska w gardle. Uzbierano już ponad 130tys złotych. Może troszke
więcej, nie
dzwoniłem od tygodnia do Fundacji Polsat, która udostępniła konto do
zbiórki.
To ciągle mało, żeby ten instytut (Niemieckiego Centrum Serca w
Berlinie)
podjął się w ogóle zabiegu, potrzeba przedpłaty 100tys euro. No
niestety kurs
euro nie działa w tej sprawie na naszą korzyść.
Spróbujmy ich z tego wyciągnąć, zarówno Kacperek jak i rodzice są
wykończeni,
bez pomocy nie dadzą rady, a to bardzo sympatyczni ludzie, klika razy
rozmawiałem z nimi przez telefon, poznałem tez ich znajomych. Są
warci tej
pomocy.
Wiem , że ciągle docierają do nas apele o pomoc, mam świadomość tego
że
społeczeństwo jest już tym zmęczone. Ale jeśli uzbieramy tą sumę, to
każda
inna zbiórka to będzie pikuś, a będzie co świętować. My na pewno nie
zbiedniejemy. Więcej o formach pomocy będę pisał na stronie.
Przekaż znajomym info o Kacperku,dopisz link z jego strony do GG i
Nasze Klasy i gdzie tylko możesz!
Z góry Wam dziękuję w imieniu rodziców Kacperka.
Proszę o nieusuwanie tego wpisu, z uwagi na fakt,że chodzi tu o
życie ludzkie!!!
www.pomozkacperkowi.pl