Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Clijsters-Wozniacki

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.09, 15:31
    Tytuł dla Clijsters.
    Ale z taką chwiejną dyspozycją jak w pierwszym secie finału z
    Wozniacki, Belgijka nie miałaby żadnych szans dojść do tego finału.
    Nie wiem co się tam z nią działo, czy nerwy czy co, ale wyglądało to
    w wielu momentach naprawdę dziwnie, żadnej przesadnie wielkiej
    presji ze strony Dunki, a Belgijka po komfortowym początku jakieś
    nerwowe odbicia raz po raz, a pomiędzy nimi dla kontrastu
    zdecydowane i łatwe kończenie. Normalnie powinno to być dość gładkie
    zwyciestwo, a tu Wozniacki prawie seta wygrała niemal tylko i
    wyłącznie dzięki tej huśtawce Belgijki. Ofensywna przewaga Belgijki
    nie podlegała żadnej dyskusji, w drugim secie to już było widać
    szczególnie. Forehand Wozniacki to zupełna mizeria jest, backhand to
    co innego, to jej daje jakieś spsobnosci, nie zmienia to faktu, że
    jej propozycja to bardzo ubogi tenis. Ale tak czy inaczej szanse
    Wozniacki nie wyniknęły z faktu, że grała jakieś cuda, tylko, że
    Belgijka w pierwszym secie grała sama z siebie nie do uwierzenia
    chwiejnie.
    Wozniacki tak w ogóle to sprawiała dość przyzwoite wrażenie w tym
    meczu długimi momentami (przemilczeć należy z pewnością jej kilka
    wypraw do siatki), a nawet bardziej niz poprzednio starała się coś
    poatakować, i tym razem trochę więcej swoich punktów niż zazwyczaj
    zawdzięczała sobie, ale jednak wyrównany wynik to zdecydowanie
    bardziej "zasługa" Clijsters i jej zacinania się w pierwszym secie.
    Clijsters komfortowo 2-0 z przodu, a dalej Belgijka jak nie ta sama
    osoba. Wozniacki 4-2 i Dunka miała nawet piłki na 5-2. Ale jednak
    zrobiło się 4-4. Nie koniec cyrku, Belgijka mając 40-0 w absolutnie
    beznadziejnym stylu znów przegrała swoje podanie, serią zupełnie
    fatalnych zagrań. Oczywiście zaraz odrobiła stratę, ale w następnym
    gemie znów break pointy dla Dunki. Huśtawka znów niebywała tu była,
    w końcu jednak jakoś 6-5 Clijsters, która potem łatwo do zera
    przełamała Dunkę. Set dla Belgijki. Drugi set miał prostszy
    przebieg, Clijsters jakby bardziej już opanowała nerwy i całą
    sytuację, sama raz przełamała (na 4-2) i wystarczyło. W końcówce
    Wozniacki miała 30-0 przy podaniu Belgijki, ale to wszystko, w
    drugim secie sama większego zagrożenia nie była w stanie stworzyć, a
    Belgijka, która grała lepiej, raz po raz efektownie kończyła kątowo.
    Tytuł dla Belgijki, trzy turnieje i juz jest w pierwszej dwudziestce
    czy jakoś tak. Duży wyczyn Clijsters i niech kto mówi co chce, ale
    to jednak zdecydowanie jest potwierdzenie słabości kobiecych
    rozgrywek. Zawodniczka wraca z niebytu po kilkunastu miesiącach
    przerwy, ogrywa kilka czołowych nazwisk i zgarnia tytuł
    wielkoszlemowy.
      • maksimum Re: Clijsters-Wozniacki 14.09.09, 16:49
        Gość portalu: PIJANY KSIĄŻĘ napisał(a):

        > Duży wyczyn Clijsters i niech kto mówi co chce, ale
        > to jednak zdecydowanie jest potwierdzenie słabości kobiecych
        > rozgrywek.

        Przestan dziadek smucic,bo nudny jestes.
        Jesli tenis kobiecy jest taki slaby,to ty idz zagraj z Venus lub
        Serena.
        Safina,Sharapova,Dementieva i siotry Williams odpadly by rozgrywki
        sa na bardzo wysokim poziomie.
        Jedyny problem polegal na tym,ze dolna polowka z
        Serena,Clijsters,Pennetta,Na Li,Zvonareva i Schiavone byla duuuuuzo
        mocniejsza niz gorna.
        I tym sposobem Sunshine Wozniacki doszla do finalu w ktorym powinny
        grac Serena z Clijsters.

        > Zawodniczka wraca z niebytu po kilkunastu miesiącach
        > przerwy, ogrywa kilka czołowych nazwisk i zgarnia tytuł
        > wielkoszlemowy.

        Bo jest bardzo dobrze przygotowana i byla juz kiedys najlepsza.
        A co powiesz od Sharapovej wracajacej z niebytu?
        Masha do 10-tki w zaden sposob nie wejdzie,a dla Clijsters to jest
        tylko kwestia czasu.
        Ile juz Masha turniejow rozegrala? I jak bedzie w 20-stce to bedzie
        sukces.
        Powinienes sie troche nauczyc odrozniac jakosc gry od powrotu z
        niebytu.
      • surfer777 Książe! Ty chcesz zrozumieć damski tenis 14.09.09, 17:20
        Ty mi nie pasujesz na Księcia, raczej na Zająca w kapuście. Maciej Ci dał mały
        wykład. Ty chcesz zrozumieć damski tenis i tak go analizujesz i dochodzisz do
        dziwnych wniosków. My bardzo mało wiemy na temat poszczególnych tenisistek i
        dlatego nie ma sensu się dziwić: Czemu? Bo ja Ci powiem: No bo temu! Dzisiaj jak
        oglądałem powtórkę wczorajszego półfinału, to, pewnie ten Wielki Karol Stopa, bo
        taki głos podobny, mówi, że on nie rozumie czemu Federer chwilowo słabiej gra i
        traci punkty? Zajączku! ręce opadają. Trzymaj się! Jestem z Tobą.
        • maksimum Re: Książe! Ty chcesz zrozumieć damski tenis 14.09.09, 17:45
          Zenski tenis zaczyna sie upodabniac do meskiego i liczy sie:
          SILA I SZYBKOSC.
          Safina,Dementieva,Serena,Venus,Kuzniecova-maja sile,ale nie maja
          szybkosci.
          Serena jeszcze z nich jest najszybsza,ale pobiega jeden set i pada
          ze zmeczenia i zaczyna popelniac proste bledy serwisowe,MIMO ze jest
          uwazana za najlepiej serwujaca kobiete na swiecie.

          Wozniacki,Zvonareva,Jankovic,Azarenka-maja troche sily i troche
          szybkosci,ale niczego na tyle by wygrac szlema.

          Sharapova ma kopa,ale nie ma szybkosci.
          Radwanska w porownaniu z nimi-nie ma niczego,poza regularnoscia.

          Dosc dobra z tych srednich jest Pennetta,ale ma juz swoje lata i
          ostatnio bardzo duzo grala i jest wyraznie przemeczona.

          Clijsters,to dobre polaczenie sily z szybkoscia i solidnym
          treningiem.
          • surfer777 Maximum! Trochę to poszufladkowałeś no i dobrze 14.09.09, 18:18
            Maximum! Trochę to poszufladkowałeś no i dobrze. Ale ja trochę z innej strony.
            Mi się podobała ta dunko-polka i jak na kobietę, całkiem ładnie grała. A
            przegrała, bo belgijka była wytrzymalsza. Wg. mnie to kobiety powinny grać do
            jednego wygranego seta, by wyeliminować czynnik siły. A następny set,ewentualnie
            pokazowy, tak jak kiedyś bis dla piosenkarzy. A powiedz, Kocurze,jak Ci się
            podobało to jedno z ostatnich zagrań Federera, gdy odbił piłkę między nogami? A
            Dokovic jaka minę miał! To jest Roger!
            • Gość: tenisista e, kiepsko, ja umiem lepiej. Gonzalez takie grał IP: *.chello.pl 14.09.09, 18:21
              5 lat temu. mnie zdziwiła reakcja Federera, nie Djokovica, ucieszył się jak małe
              dziecko. on chyba jeszcze nie urósł.

              • surfer777 Wszyscy jesteśmy jak dzieci ... 14.09.09, 19:17
                Wszyscy jesteśmy jak dzieci i jesteśmy śmieszni, tylko każdy w swoim stylu. Ale
                ja wolę grę i dziecinność Federa niż Gonzy.
                • Gość: MACIEJ Re: Wszyscy jesteśmy jak dzieci ... IP: *.ny325.east.verizon.net 14.09.09, 23:08
                  Gonzo jest wlasnie jak duzy dzieciak.Kaprysny i marudny i caly czas
                  czyms zaskakuje,a my chcemy byc zaskakiwani tylko in plus.
            • Gość: MACIEJ Re: Maximum! Trochę to poszufladkowałeś no i dobr IP: *.ny325.east.verizon.net 14.09.09, 23:06
              Dwa ostatnie zagrania meczu byly przedniej jakosci i dzisiaj juz
              takich bylo kilka w meczu z Del Potro.
              Po pilce miedzy nogami Rogera,Djoko mial mine jakby robil kupe na
              stojaco,cos tak jak moje dzieci gdy byly male.
              Ostatni obiegany forehand tez byl przedniej jakosci,ale wczoraj Fed
              nie gral na 100%,ogladaj mecz z Del Potro bo tu beda jeszcze cudenka.
    Pełna wersja