Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Och, Jedzrzeju !

    IP: 157.158.10.* 15.09.09, 08:16
    nie było w pełni tak, jak pozwoliłeś sobie przepowiedzieć na starcie w NY.
    "Natchniona gra" miała (jak w Cinci) zagościć na dłużej. Poprzestawiana
    teoretycznie drabinka miała poprawiać bilanse. Całe dwa tygodnie czekałam na
    bezdechu, bo tenis panów jest u mnie o minuty świetlne przed tenisem pań.
    Wśród panów Roger jest moją pierwszą i mam najszczerszą nadzieję, ostatnią
    "tenisową miłością". Moja "pazerność" na same sukcesy i natchniony tenis
    przegrywa z rozumem, kory przypomina o latach, o naj... prawie wszystkiego,
    rodzinie itd.
    Potro jest świetnym tenisistą, pewnie będę mu kibicować w pojedynkach z tymi,
    których nie lubię i to byłoby na tyle odnośnie zwycięzcy 2009. Lubię wielu
    tenisistów bardziej od niego, "życzyłabym" sobie choćby Baghdatisa w formie,
    wypatrzyłam w jednym przegranym zresztą meczu młodego Bułgara Dymitrowa. Na
    razie jest dół, ten wpisek ma pomóc odreagować, nie jest to post
    profesjonalnie tenisowy, a tego się tu oczekuje, ale co mi tam. Pozdrawiam
    zdołowanych, jeżeli tacy są, bo większość z pewnością cieszy się z odmiany,
    jest im dobrze i radują się pod niebiosa.
      • Gość: MACIEJ Re: Och, Jedzrzeju ! IP: *.ny325.east.verizon.net 15.09.09, 14:06
        Mam nadzieje,ze Jedrzej mimo wszystko nie da mojego telefonu
        katarynie,bo jak cos komus nie idzie ,to wszyscy do mnie dzwonia.
        Poza Del Potro radzilbym ogladac Cilica,bo facet ma glowe i umie
        grac.
      • Gość: Jędrzej Re: Och, Jedzrzeju ! IP: *.chello.pl 16.09.09, 21:56
        Gość portalu: ft napisał(a):

        > nie było w pełni tak, jak pozwoliłeś sobie przepowiedzieć na starcie w NY. "Natchniona gra" miała (jak w Cinci) zagościć na dłużej. [...] Całe dwa tygodnie czekałam na bezdechu, bo tenis panów jest u mnie o minuty świetlne przed tenisem pań. Wśród panów Roger jest moją pierwszą i mam najszczerszą nadzieję, ostatnią "tenisową miłością". Moja "pazerność" na same sukcesy i natchniony tenis przegrywa z rozumem, kory przypomina o latach, o naj... prawie wszystkiego, rodzinie itd.

        Ja myślę, że to tęskne wyglądanie powrotu czarodziejskiej gry Rogera z lat jego tenisowej młodości jest wspólne wielu kibicom, którzy pamiętają go z tamtych lat. To jest nasz Raj Utracony... :) Ludzie doświadczeni powiadają atoli że do dawnych dobrych czasów nie masz powrotu, jak przez sny a rojenia. Pozostanie więc nam chyba cieszyć się tym, co jest teraz i co dało się również dostrzec w NYC - sporadycznymi przebłyskami dawnego geniuszu urozmaicającymi codzienną wysokiej klasy Fedexową solidność.

        www.youtube.com/watch?v=2Hp-EArV6s8&mode=related&search=
        • Gość: ft Re: Och, Jedzrzeju ! IP: 157.158.10.* 17.09.09, 08:48
          "Raj utracony" - oto clou. Może świadomość, że nie jestem z tym samiuteńka jedna
          trochę pomoże (+czas).
          Żeby nie było tak melodramatycznie jak u Mniszkówny, znalazłam "winnego". To Pan
          komentator Domański (lubię go mimo wszystko). Ten ze swoim przedwczesnym
          typowaniem zwycięzców jest pewniakiem - taki wytypowany przegra na pewno.
          Jeszcze lepiej sprawdza się to w narciarstwie alpejskim, które często komentuje
          (ktoś to już na forum zauważył). Jak alpejczyk (alpejka) zjeżdża wspaniale, czas
          jest trzeci od końca, jak widać gołym okiem, że bez formy - co najmniej podium,
          a i wygrana się zdarza. A że Rogera "skazał" na zwycięstwo, było jak było.
          Rozum przyjmuje do wiadomości, że "powrót możliwy przez sny a rojenia", reszta
          pozarozumowa wrzeszczy NIE i jak to w "miłości" nie traci złudzeń ani nadziei
          odnośnie idola.
          Pozdrawiam i oby do lepszego jutra. fanka tenisa
          • Gość: MACIEJ Re: Och, Jedzrzeju ! IP: *.nycmny.east.verizon.net 17.09.09, 18:14
            Ja tez lubie dobry tenis:

            www.youtube.com/watch?v=i1XDj4d7nKw&feature=related
            a pieciokrotna wymiana pilek w finale US Open dla Federera byla jak
            odebranie 5 mocnych serwow Del Potro,bo facet forehand ma ponad
            100mph,tak jak niektorzy tenisisci pierwszy serw.
            Ile serwow mozesz odebrac w ciagu jednego gema?
            Jesli odbierzesz 4 to jestes bardzo dobry,ale jak przyjdzie ci
            odebrac 24,to nic dziwnego ,ze w piatym secie chodzisz po korcie bez
            sensu i energii i przegrywasz go gladko.
    Pełna wersja