Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      szanowni forumowicze, na pewno jesteście

    IP: *.chello.pl 10.03.10, 13:28
    zawiedzeni że nie napisałem dziś nowego tematu. pod nieobecność Abdula,
    kibola Radwańskiej, od którego znam jednak gorszych, co przyznać muszę z
    niewielką satysfakcją, przeprowadźmy dysputę merytoryczną.

    błędem logicznym, byłoby zakładanie, iż prawdziwi znawcy tenisa, do których
    oczywiście się zaliczam ja, ale głównie na świecie, no ale też i w Polsce, co
    tu dużo ukrywać, mają coś przeciwko różnorodności tenisa. cechą tego sportu,
    jest to że zwycięża w nim czasem również indywidualizm, a zwyciężać można na
    różne sposoby.

    jednak jeśli ktoś jest zdolnym intelektualnie analizatorem mającym IQ, powyżej
    110, tak ja, ten wie że nie zawsze cechy indywidualne jednak zwyciężają w
    tenisie. przyjrzyjmy się uważnie historii tenisa. na przestrzeni dziejów,
    obserwujemy coraz wyraźniejsze, nie wahajmy się użyć tego słowa, darwinowskie
    dostosowanie tenisistów, do cech którymi można najskuteczniej zwyciężać. coraz
    częściej w tenisie zwycięża umiejętność tenisistów dostosowania się do
    określonych wymogów warunków gry, i utrzymywanie pewnych parametrów, żeby
    wystarczyło to, żeby wygrywać. w tym celu, wystarczy porzucić indywidualizm,
    aby osiągnąć jeden właściwy wzór tenisisty - pewien powielany schemat.

    czy więc cechy indywidualne zwyciężają w tenisie? odpowiedź brzmi - że wcale
    niekoniecznie. nie do końca wygrywa indywidualny styl, pomysł, myśl, i
    technika, a raczej wygrywa coraz częściej granie opłacalnego wariantu schematu
    gry, który powielają wszyscy inni. dążenie do jednego wzorca który stanowi
    ideał służący zdobywaniu kopalni punktów, ale jeśli do tego ideału dążą
    wszyscy, wszyscy się do ideału upodabniają, więc stają się nudni, i jednakowi.

    mamy więc już pierwszy wniosek. tenis tylko w kategorii wyników, czyli
    skuteczności, zależy w niewielkim stopniu od cech indywidualnych. w dużo
    większym zależy od pracy nad pojedynczymi powtarzającymi się u większości
    zawodników kryteriami które decydują o zwycięstwie. bardziej więc o wyniku
    decyduje trening, niż czynnik ludzki.

    jednak uznajmy, że ciągle o wyniku w dużym stopniu też decydują cechy
    indywidualne. jako najwyższy autorytet, nie będę tu podawał danych naukowych,
    i mogę się powołać na swój autorytet, żebyście widzieli że tak jest jak mówię.
    a mówię prawdę. a prawda jest nieubłagana, otóż ludzie się od siebie różnią i
    nie ma 2 identycznych osób na świecie. jeśli tego jeszcze nie wiedzieliście to
    już wiecie. tak więc, też różni ludzie, są. jeśli jednak różni ludzie są, to
    czy wszyscy "wygrywają"? oczywiście nie. widzimy na przykład jacy ludzie idą
    do polityki. nie podalibyśmy im pewnie ręki, no chyba żeby załatwili nam jakąś
    ustawę to jeszcze rozumiem. widzimy jacy ludzie robią karierę w biznesie, albo
    są profesorami uniwersytetów, a jacy stają się developerami. czy zawsze muszą
    nam się podobać, ci którzy wygrywają? wcale nie. czy zawsze musimy cenić tych
    którzy wygrywają czy osiągają sukces? wcale nie. dlatego że, cenimy ich
    poprzez ocenę cech indywidualnych, a jakie trzeba mieć cechy żeby takie
    sukcesy odnosić? takie które niejednokrotnie negujemy, a przynajmniej
    krytykujemy. krytykujemy zarówno ich cechy, jak i to co trzeba robić, żeby
    odnosić ten sukces. i cenimy tych którzy tego nie robią, jak i cech
    odpowiednich nie posiadają albo nie chcą po prostu posiadać.

    spróbujmy więc wrócić do tenisa. jeśli uznamy, że większość tenisistów posiada
    jakieś cechy indywidualne dzięki którym również wygrywa, a czasem też i
    przegrywa, pomijając te cechy wspólne dla wszystkich skutecznych tenisistów, w
    ramach tolerancji pozwalamy im je mieć, ale w ramach eksperckiego komentarza,
    fachowego i merytorycznego, dokonujemy ocen tych cech, a następnie na
    podstawie tych ocen dokonujemy oceny zawodnika.

    czy więc zawsze musimy cenić cechy tenisistów którzy zwyciężają, i dzięki
    którym zwyciężają? oczywiście nie musimy, a nawet powiem więcej, nie
    powinniśmy. ponieważ w innym przypadku, to sukces decydowałby o naszej ocenie,
    a nie nasza ocena decydowała by o klasie zawodnika.

    ktoś kto ceni zwycięzców, ceni ich styl wygrywania, i cechy dzięki którym są
    skuteczni.

    kim jest taki człowiek? najczęściej jest to osoba bezkrytyczna, która nie
    zastanawia się nad rywalizacją cech indywidualnych między ludźmi, w różnych
    nazwanych i mniej formalnych konkurencjach, nie mająca zbytniej wiedzy na
    temat cech indywidualnych, i nie potrafiąca ich dostrzec i prawidłowo
    zdiagnozować. osoba która dostrzega, a i też umie właściwie ocenić cechy
    indywidualne, różnych zawodników, jest zazwyczaj tolerancyjna, dopuszczając
    możliwość rywalizacji wszystkich cech, ale jednocześnie jeśli jest prawdziwym
    fachowcem, krytyczna ocennie w temacie tych cech. w dalszej kolejności w
    naturalnej konsekwencji wyciąga następujące konkluzje:

    jeśli pewnych cech się nie ceni, to czy one wygrywają czy przegrywają są to
    złe cechy. jeśli wygrywają, to znaczy że dana dyscyplina zaczyna przybierać
    złe cechy, a powinnością eksperta jest to krytykować, i objaśniać laikom.
    jeśli cechy zwycięzców w danej dyscyplinie są złe, należy nie tylko krytykować
    już same cechy, ale i zwycięzców, i całą dyscyplinę, ponieważ schodzi ona na
    złą drogę i przybiera złą formę. jeśli temu towarzyszy zacieranie różnic
    indywidualnych między tenisistami, w przypadku tenisa, to jest to podwójne
    zło. jeśli ciągle cechy indywidualne odgrywają rolę, powinniśmy walczyć o to,
    żeby propagować dobre, a nie złe wzorce, bez względu na to, na ile są one
    skuteczne.

    proszę teraz o podanie najbardziej cenionych indywidualnych cech przez was, u
    tenisistów, na podanych przykładach, a ja na tej podstawie ocenię was.

    pozdrawiam

      • Gość: arsen 50 Re: szanowni forumowicze, na pewno jesteście IP: 89.231.202.* 10.03.10, 15:21
        jesteś normalny ????????????
      • Gość: :) Re: szanowni forumowicze, na pewno jesteście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.10, 16:00
        Może nie jestem tak doświadczona jak ty <tenisista> i nie mam tak wielkiej wiedzy o tenisie, ale już od paru lat wgrywam.
        Najbardziej cenię u graczy różnorodność w ich grze. Drażni mnie takie pałowanie, z całej siły, kto mocniej - teraz niestety zauważam, że wielu zawodników tak zwycięża. Owszem, dobry tenisista powinien grać mocno, szybko itd. ale też urozmaicać swoją grę innymi pięknymi zagraniami. Trener nie raz mnie uczy, żeby zagrać przykładowo w takiej kolejności : w lewy róg, w prawy róg, jeszcze raz w prawy róg tym razem np. mocniej czy liftem, później skrót i do siatki. I to cenie w graczy najbardziej. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi.
    Pełna wersja