Gość: Jędrzej
IP: *.chello.pl
19.03.10, 09:00
kupił prawa do transmisji rozgrywek WTA, po to najwyraźniej, by nikt w Europie za dużo ich się nie naoglądał. Wydawać by się mogło, że skoro można relacjonować AusOpen całymi nocami od pierwszej rundy do finału, to z Indian Wells chociaż półfinał w nocy z piątku na sobotę możnaby też pokazać. Nic z tego. Wyłazi bezwładność telewizyjnego mastodonta. Gdyby transmisja meczu Agi z Caroline o pół do czwartej nad ranem miała trafić do ramówki, trzebaby ją pokazać nie tylko w Polsce i Danii, gdzie znalazłoby się stosunkowo wielu widzów, ale także i w innych krajach Europy. Posłać do pracy w środku nocy komentatorów francuskich, niemieckich, brytyjskich etc. A to już się nie opłaci. Lepiej więc niech NIKT w Europie tego nie oglada; a jak się komu nie podoba, niech emigruje do USA.