Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Plan byl przedni.

    IP: *.ny325.east.verizon.net 01.04.10, 20:34
    Najpierw Venus sie podlozy Radwanskiej,a pozniej to samo zrobi Bartoli
    i jest final.
    Niestety Venus zagrala na swoim normalnym niespecjalnym poziomie i
    wygrala z Radwanska latwo,a Bartoli w drugim secie z Venus wyrwala juz
    jej 4 gemy i sie nie poddaje.Jest 4:4 w drugim secie.
    Musze zasmucic fanow Radwanskiej,Bartoli uderza pilke mocniej niz
    Radwanska i wieksze serce do walki wykazuje.
    Serwuje tez chyba lepiej.
      • Gość: hihi Re: Plan byl przedni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.10, 23:50
        Zapomniałeś dodać , że Venus z Agnieszką zagrała o niebo lepiej niż teraz z Bartoli. Ale to tylko taki mały szczegół niewygodny dla twoich teorii.
        • Gość: MACIEJ Re: Plan byl przedni. IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.04.10, 04:10
          Venus z Bartoli zagrala duzo lepiej niz z Radwanska,bo Bartoli byla
          bardziej wymagajaca zawodniczka.
          W drugim secie Bartoli prowadzila 4:3,co Agnieszce nigdy sie nie udalo.
          • Gość: hoho hihi haha Re: Plan byl przedni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.10, 06:19
            Właśnie Bartoli prowadziła 4-3 dzięki licznym błędom Venus , co się jej w meczu z Agą nie zdarzało. Gdyby z Agą tak grała jak z Bartoli zapewne Aga ugrała by jednego seta.

            Zresztą wyniki kto jest lepszy czy Aga czy Bartoli same mówią za siebie.
            • Gość: MACIEJ Re: Plan byl przedni. IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.04.10, 06:24
              To co bylo kiedys nie bardzo sie liczy,bo graja teraz a nie w
              przeszlosci.
              Zeby nie bylo nieporozumien:HISTORIA SIE NIE POWTARZA!!
              Henin nie bedzie #1.

              Bledy Venus wynikaly z mocniejszych uderzen pilki przez Bartoli niz
              to robi Radwanska.
              Radwanska calkiem dobrze gra,ale brak jej sily i szybkosci.
              Bartoli jest mocniejsza ale tak samo wolna na korcie jak Radwanska.
              • Gość: MACIEJ Re: Plan byl przedni. IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.04.10, 07:51
                Gra Venus w duzej mierze opiera sie na serwie i w meczu z Bartoli Venus
                miala pierwszy serw in 58% a w meczu z Radwanska tylko 55%.

                Venus z meczu na mecz gra lepiej.
                Slabo zagrala z Hantuchova,lepiej z Radwanska a jeszcze lepiej z
                Bartoli.
                • marcin521 Re: Plan byl przedni. 02.04.10, 13:43
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Gra Venus w duzej mierze opiera sie na serwie i w meczu z Bartoli
                  > Venus miala pierwszy serw in 58% a w meczu z Radwanska tylko 55%.

                  W Polsce lecą właśnie reklamy telewizyjne zachęcające ludzi do nauki matematyki.
                  Powinieneś sobie je obejrzeć, bo wygląda na to, że skierowane są do takich jak ty.
                  W meczu z Radwańską Venus serwowała 56 razy i trafiła pierwszym podaniem 31 razy
                  - stąd 55%. Gdyby trafiła JEDEN raz więcej miałaby 57%, a DWA udane serwisy
                  więcej dałyby jej 59%. Przy 50-60 akcjach serwisowych 3% różnicy nic nie znaczy,
                  wynika z JEDNEJ piłki. Wyciąganie na podstawie tak minimalnej różnicy wniosków o
                  formie serwisowej świadczy o totalnej ignorancji. I to nie tenisowej, ale
                  intelektualnej.
      • Gość: Jędrzej Re: Plan byl przedni. IP: *.chello.pl 03.04.10, 08:34
        Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

        > Plan byl przedni. Najpierw Venus sie podlozy Radwanskiej,a pozniej to samo zrobi Bartoli i jest final.

        Musisz koniecznie jeszcze napisać, kto był autorem tego planu oraz kto miał go wykonać. Czyżby Venus i Marion uczestniczyły w spisku przeciw sobie samym? Dziwne i niewiarygodne, zwłaszcza, że to Venus w tak brutalny sposób Agnieszkię z turnieju wyrzuciła. Coś tu nie gra. Przynajmniej Venus trzeba ze spisku wyłączyć. Ale w takim razie kto i w jaki sposób miał sprawić, że Venus "podłoży się Radwańskiej"? Bardzo to wszystko tajemnicze i musisz koniecznie podać nam więcej szczegółów na ten temat.
        • Gość: MACIEJ Re: Plan byl przedni. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.04.10, 18:45
          To byly pobozne zyczenia fanow Radwanskiej,ze Venus zagra najgorszy
          mecz w roku wlasnie z Aga i to samo zrobi Bartoli.
          Williams nie raz juz dowiodly,ze one graja najgorzej na poczatku
          turnieju i czym blizej finalu tym bardziej sie rozkrecaja.
          • Gość: wyczyść sobie buty Dopiero w finale Venus naprawdę "się rozkręciła" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.10, 15:55
            Godzina, trzy gemy uciułała i po sprawie. Dawno takiej żenady nie
            można było zobaczyć. Wbrew Maciejowym bajdurzeniom akurat z
            Radwańską Venus grała całkiem porządnie, z Bartoli gorzej, ale w
            miarę przyzwoicie, a z Clijsters do niczego to podobne nie było.
            Czyli rozkręcała się inaczej, a zatem właściwie skręcała.
            • Gość: MACIEJ Re: Dopiero w finale Venus naprawdę "się rozkręci IP: *.ny325.east.verizon.net 05.04.10, 01:37
              A nie mowilem ,zebyscie obstawiali kto wygra od cwiercfinalow w gore??
              Po fakcie to nawet pucybut jest madry.
      • Gość: optymist W Miami Carolina #2 potwierdzila swoja miejsce! IP: *.24.117.171.generic-hostname.arrownet.dk 05.04.10, 14:06
        Chociaz byl pelen niedosyt,liczono sie ze Carolina dojdzie do samego
        finalu.Jednak w sporcie nie zawsze zyczenia sie spelniaja.Mimo
        wszystko ten turniej byl dla Caroline udany.W meczu z Henin w tym
        ciezkim 3 setowym i 2,5 godzinnym maratonie pokazala,ze potrafi
        walczyc z najlepszymi tenisistkami na swiecie!Brawo Caroline!
        • Gość: zjedz się na obiad Optymist, święta rozumiem, ale żeby aż taki bełkot IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 16:17
          Dziecko drogie, święta świętami, ale nasuwa się podejrzenie o
          nieumiarkowaniu w wyskokowych.
          Zakonotuj sobie jagniątko, że może być pewien niedosyt, a nie pełen
          niedosyt. W przypadku Woznaicki w tym turnieju nie było żadnego
          niedosytu. Zrobiła dokładnie taki wynik, jakiego należało się
          spodziewać po losowaniu. Nie mniej i nie więcej. Wyrobiła normę. Grą
          w tenisa oczywiście jak zwykle nie zachwyciła. Dziecinne losowanie
          do ćwierćfinału i spore kłopoty po drodze to nie powód do chwały.
          A tak w ogóle, to nie bardzo wiadomo, kto miałby się liczyć z
          dojściem Wozniacki do finału w Miami. Już po losowaniu było
          oczywiste, że o niczym podobnym mowy być nie może, skoro Henin w 1/4
          czekać miała i nawet jakby Dunka ją jakimś zupełnie psim swędem
          przeskoczyła, to dalej Clijsters by była i pewny upadek na plecki. W
          sumie typowy turniej Wozniacki, domęczyła do ćwierćfinału, jak
          zwykle nikogo poważnego nie ograła i jak zwykle niczym szczególnym
          nie błysnęła. Z Henin głównie mocno odbijała piłki na drugą stronę.
          Im jednak dalej w mecz, tym mniej Belgijka już sobie z tego robiła i
          coraz częściej karciła Dunkę, a żeby było śmieszniej, to karciła ją
          forehandami. I nawet jak Belgijka coś tam zanadto smagnęła, to zaraz
          była poprawka i bezradność po drugiej stronie. Pół setki kończących
          uderzeń Belgijki to też nie powód dla Wozniacki do chwały, tylko
          wymowne potwierdzenie walorów ofensywnych małej Belgijki.
          Także zamiast zwyczajowo i całkowicie bez sensu piać nad swoją
          Karusią raczej życzyć sobie powinieneś szybkiego wyjścia ze stanu
          nieważkości, w którym bez wątpienia obecnie się znajdujesz.
          • Gość: optymist Re: Optymist, święta rozumiem, ale żeby aż taki b IP: *.24.117.171.generic-hostname.arrownet.dk 05.04.10, 19:43
            Mnie sie wydaje ,ze twoje wypowiedzi o Carolinie sa czystym
            belkotem.W tenisie jak i w kazdym sporcie nie wytwarza sie
            normy.Jest oczywiste,ze Caroline w tym turnieju chciala osiagnac jak
            najlepszy wynik.Niestety nie udalo sie,Henin tego dnia byla
            lepsza.Sam fak ,ze mecz byl 3 setowy i trwal 2,5 godziny swiadczy ze
            walka byla zacieta.Zreszta po meczu sama Henin powiedziala w
            wywiadzie ze miala bardzo duzy respekt dla Wozniacki ktora
            przyspieszala lub zwalniala styl gry co powodowalo i zmuszalo ja do
            najwyzszej koncentracji.Sama Carolina o sobie mowila ze w tym meczu
            miala szanse ktore nie wykorzystala.
            • Gość: zjedz się na obiad Re: Optymist, święta rozumiem, ale żeby aż taki b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.10, 21:11
              Mnie się nic nie wydaje, ja wiem na pewno, że twoje wypowiedzi to
              czysty bełkot. Nie ma czegoś takiego jak zwalnianie stylu gry. Można
              zwalniać tempo, ale nie styl. Styl można zmienić i ty powinieneś to
              zrobić wzdychający na klęczkach do swojej idolki wazeliniarzu.
              • Gość: optymist Re: Optymist, święta rozumiem, ale żeby aż taki b IP: *.24.117.171.generic-hostname.arrownet.dk 05.04.10, 21:31
                Moze sie przejezyczylem uzywajac wyrazu "stylu" zamiast "tempa" ale
                to nie zmienia tego ze wszystko co piszerz na temat Wozniacki to
                jest belkot! I na koniec, nie jestem zadnym wazelinarzem,staram sie
                byc obiektywny.I tyle w tym temacie!
              • Gość: MACIEJ Re: Optymist, święta rozumiem, ale żeby aż taki b IP: *.ny325.east.verizon.net 05.04.10, 21:33
                Meczu nie widzialem,wiec zamilcze,ale zastanawiam sie ktora pierwsza
                padnie,czy Henin z wycienczenia czy Wozniacki z podowu kontuzji
                powodowanych nadwaga.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja