Gość: n
IP: 157.158.10.*
13.05.10, 08:16
wreszcie coś było (znowu, po Martinez !) dla fanów kapitalnego
tenisa w wykonaniu pań. Mecz Sereny z Nadią, a zwłaszcza 3 gem
drugiego seta pozwolił na chwilę zapomnieć, że tenis to bezmyślna,
za to mocna łupanina z linii końcowej. Możliwe to jest oczywiście
tylko w wykonaniu dziewczyn, które potrafią, jak są w dobrej formie.
Co za wytchnienie dla tenisowej duszy po cepowym tenisie wielu dam,
m.in. Karolci.