Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Generalna zmiana warty w tenisie!

    IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.10, 17:36
    To nie tylko Federer jest poza RG,ale i obie siostry Williams.
    Wlasnie w tym momencie Almagro pracuje ciezko by wyeliminowac Nadala.
    Totalna porazka dotychczasowych mistrzow dla ktorych mlodzi i prezni
    jak Stosur,Soderling,Berdych czy Almagro nie maja respektu.
    Ostatnia deska ratunku tak dla siostr Williams jak i Federera bedzie
    Wimbledon.Venus tam wygrala 5 razy a Serena 3 razy.Od 2000 roku tylko
    dwa razy (w 2004 i 2006) wygral tam ktos inny niz siostry Williams.
    Federer jak zaczal wygrywac Wimbledon w 2003 to przegral tylko raz w
    2008 zdobywajac 5 tytulow.
    Spore sukcesy Wielka Trojka miala rowniez w US Open.
    Federer wygral 5 razy US Open pod rzad 2004-2008,podczas gdy w 2009
    Del Potro pokonal go w finale.
    Venus wygrala 2 razy US Open a Serena 3 razy a ostatnio w 2008.
    Gdyby Wielka Trojka nie miala sukcesow w najblizszym Wimbledonie i US
    Open to nalezy sie spodziewac szybkiego i naglego przejscia na
    emeryture starych mistrzow.
      • maksimum Re: Generalna zmiana warty w tenisie! 02.06.10, 18:20
        Zapomnialem o :
        1-Henin,
        2-Safinie,
        3-Kuzniecowej,
        4-Sharapowej?
        • Gość: CUADRADO Y REDONDO Zaraz, zaraz, chwila, moment IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 21:23
          Nie tak prędko, daj najpierw Henin zagrać Wimbledon i Us Open, a
          potem dopiero ją rozlicz.
          • Gość: MACIEJ Wimbledonu Henin nigdy nie wygrala. IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.10, 23:18
            wiec nie spodziewalbym sie za duzo po niej.US Open wygrala 2 razy a
            ostatnim razem w 2007.
            Za duzo jest chetnych na wygranie szlemow by szczuplutka Henin mogla
            sie przecisnac do finalu.

            www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Stats/0,,12781~3541,00.html
            • Gość: czyn Re: Wimbledonu Henin nigdy nie wygrala. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.10, 00:45
              Już raz na dwie próby się przecisnęła.

              Mączka to inna nawierzchnia. Promuje tenisistów koślawych generalnie słabych technicznie. Do wszystkiego technicznie zagranego z rotacją można dobiec jeśli atakujący nie wykaże się sprytem. Tu się liczą tylko mięśnie.
              Mogli od razu zrobić konkurs na to kto ma większe mięśnie i oszczędzić nam oglądania nędzy na RG w tym roku.
              • Gość: MACIEJ Re: Wimbledonu Henin nigdy nie wygrala. IP: *.ny325.east.verizon.net 03.06.10, 01:37
                Jesli sie miesnie licza to dlaczego odpadly
                1_Serena
                2-Venus
                3-Kuzniecova
                4-Safina
                5-Wozniacki

                Wszystkie najwieksze miesniaki juz odpadly!
                Zostaly dziewczynki szczuple i wysportowane.
                Jankovic,Dementieva,Stosur,Schiavone.
                Zadna z nich nie jest miesniara,a wszystkie baaaaaardzo dobrze
                biegaja.
                Braaaaaaaaaaaaavo Roland Garros,za wyeliminowanie miesniakow.
                Nareszcie wlasciwe pilki zostaly dobrane na turniej!!!
                • Gość: Jędrzej Finał androgynów - nie oglądam IP: *.chello.pl 03.06.10, 17:07
                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                  > Wszystkie najwieksze miesniaki juz odpadly! Zostaly dziewczynki szczuple

                  Najwyraźniej mylisz mięśnie z tłuszczem. Karolina jest nieco otyła, tzn ma trochę zbędnego tłuszczu - nie jest jednak, jak na zawodową tenisistkę, szczególnie mocno umięśniona. Odwrotnie Stosur. Jest ona szczupła w tym sensie, że nie ma ani grama zbędnego tłuszczu. Jeśli jednak chodzi o muskulaturę - Samantha jest, jak na kobietę, wręcz POTWOREM mięśniactwa. Potężna obręcz barkowa, niemiłosiernie nadmuchane mięśnie ramion i przedramion - ona w ogóle nie wygląda jak kobieta!

                  Maskulinem jest także druga finalistka Schiavone, choć innego nieco typu. Nie jest potężnie zbudowana, proporcje sylwetki jednak też na męskie (w plecach szersza niż w biodrach), ostre rysy twarzy no i ten baryton, którym porykuje w takcie meczu. To jest najwyraźniej androgyn naturalny, tzn ona taka już się urodziła. Samantha jest natomiast androgynem celowo spreparowanym, dmuchaniem mięśni. Zanim zaczęła te muskuły dmuchać, była całkiem ładną, miłą, wdzięczną panienką. Celowo i świadomie zrobiła z siebie bestię.

                  Sukces podejścia Samanthy niewątpliwie wskaże drogę także i innym dziewczynom i kobiecy tenis stanie się całkowicie zdominowany przez muskularne babochłopy. Raczej przestanę to oglądać. Jeśli mam oglądać na korcie quasi-facetów, wolę oglądac facetów rzeczywistych - w grze siłowej i agresywnej oni i tak zawsze będą lepsi.
                  • maksimum Tenis zaczyna byc sportem! 03.06.10, 17:37
                    Gość portalu: Jędrzej napisał(a):

                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    >
                    > > Wszystkie najwieksze miesniaki juz odpadly! Zostaly
                    dziewczynki szczuple

                    >
                    > Najwyraźniej mylisz mięśnie z tłuszczem. Karolina jest nieco otyła,
                    tzn ma trochę zbędnego tłuszczu - nie jest jednak, jak na zawodową
                    >tenisistkę, szczególnie mocno umięśniona.

                    I takie to wlasnie Kuzniecove,Kanepi,Sereny,Safiny,Pavlyuchenkove i
                    Wozniacki byly preferowane przez dobor zlych pilek do turniejow.
                    Liczylo sie mocne cepowanie przy bardzo ograniczonej sprawnosci
                    fizycznej.

                    > Odwrotnie Stosur. Jest ona szczupła w tym sensie, że nie ma
                    > ani grama zbędnego tłuszczu. Jeśli jednak chodzi o muskulaturę -
                    Samantha jest, jak na kobietę, wręcz POTWOREM mięśniactwa.
                    Potężna obręcz barkowa, nie miłosiernie nadmuchane mięśnie ramion i
                    >przedramion - ona w ogóle nie wygląda jak kobieta!

                    Nareszcie tenis staje sie sportem dla ludzi wysportowanych a nie
                    azylem,gdzie miesniaki o ograniczonej mozliwosci poruszania sie
                    zdobywaly tytuly.
                    Postaw te wszystkie: Kuzniecove,Kanepi,Sereny,Safiny,Pavlyuchenkove
                    i Wozniacki i kaz im przebiegnac 100m albo dla wiekszego smiechu 400m
                    bo przy 1500m polowa z nich dostalaby zawalu serca.

                    • Gość: z tym że Re: Tenis zaczyna byc sportem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.10, 18:50
                      Akurat Kuznetsova to bardzo sprawna zawodniczka i bynajmniej nie
                      uprawia cepowania. W jej przypadku problemem jest raczej, że za dużo
                      rzeczy chce naraz zagrać, a w efekcie robi błąd. Głowa, taktyka,
                      dobór środków. Ale same umiejętności posiada wyższe niż kilka innych
                      młodszych krągłych razem wziętych.
                      • Gość: MACIEJ Re: Tenis zaczyna byc sportem! IP: *.nycmny.east.verizon.net 03.06.10, 23:29
                        Kuznetsova ma umiejetnosci ale ma i nadwage a na dodatek nie widac zeby
                        chudla.Ma dopiero 24 lata,ale jak nie schudnie to juz nic nie ugra.
                        • Gość: czyn Re: Tenis zaczyna byc sportem! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 09:04
                          Widzisz sam potwierdzasz , ze dziś w tenisie nie liczą się aż tak umiejętności a wysportowanie i siła. Czyli szkoła Bolletieriego. Coś co zepsuło tenis kobiecy. Kiedyś tenisistka to była tenisistka , większość była dobrze wyszkolona technicznie acz większość kobieca. Popatrz jak wyglądała Graff?
                          • maksimum Re: Tenis zaczyna byc sportem! 04.06.10, 22:31
                            Gość portalu: czyn napisał(a):

                            > Widzisz sam potwierdzasz , ze dziś w tenisie nie liczą się aż tak
                            >umiejętności a wysportowanie i siła.

                            Bardzo przepraszam!
                            Licza sie umiejetnosci poparte wysportowaniem i sila.
                            Przeciez finalistka Schiavone to mala chudzina,choc bardzo
                            wysportowana.
                            Zalozmy przez chwile,ze tenis jest sportem jak kazdy inny,w ktorym na
                            dodatek trzeba dobrze biegac.
                            Postaw wiec na starcie
                            Wozniacki,Kuzniecova,Safine,Serene,Pavlyuchenkova i Schiavone i kaz
                            im przebiec 1500m.
                            Ja juz specjalnie nie wymienilem Radwanskiej,bo ta po 100m zaczela by
                            ziewac i zeszlaby z biezni.
                            Wygralaby oczywiscie najlepsza atletka,czyli Schiavone i taki wlasnie
                            powinien byc tenis,a nie jakims azylem dla leniwych i otluszczonych
                            babochlopow.

                            > Czyli szkoła Bolletieriego. Coś co zepsuło tenis kobiec
                            > y. Kiedyś tenisistka to była tenisistka , większość była dobrze
                            wyszkolona tech
                            > nicznie acz większość kobieca. Popatrz jak wyglądała Graff?

                            Czlowieku!!!!!!!!!! O czym Ty mowisz!!!!!!!!
                            Kiedys(za Graf) to byla czolowka skladajaca sie z 4-5 zawodniczek,a
                            reszta balonikami przebijala poslusznie na srodeczek kortu.
                            I dlatego taka Graf czy inne Navratilove mogly byc najlepsze przez 10
                            lat z rzedu.
                            To sie skonczylo i sie nie wroci.
                            Bo przychodzi jakas 30 czy 20 z rankingu i rozwala mistrzynie
                            Wozniacki bez mydla.
      • Gość: wiseman jaka zmiana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.10, 12:54
        witam.
        Jaką zmianę zauważyłeś??
        Kolejną wygraną Nadala?? Obym się mylił.
        Owszem finał kobiet zaskakujący, ale nie sądzę by Williamski się skończyły.
        Normalne w sporcie że pojawiają się nowi, młodzi zawodnicy.
        A co do Federera? Też bym go jeszcze nie skreślił. Wkrótce Wimbledon, jego turniej.
        Ale dobrze że pojawiają się Berdych, DelPotro, inni.
        A co do cepowania. Czy wolisz oglądać odbijających w stylu Nadala, Radwańskiej
        czy cepujących??
        JA tam lubię widzieć winnery. Nie tylko unforced errors.
        Tęsknię tylko za zawodnikami typu Edberg, Krajicek, Rafter grających serve-volley.
        • macu23 Re: jaka zmiana 04.06.10, 13:46
          Niestety dzisiejszy tenis całkowicie odszedł od serve and volley. Trudno mi nawet wskazać, kto grając takim stylem wygrał wielkiego szlema! Krajicek na Wimbledonie? Trochę wody w Tamizie upłynęło od tego czasu...

          Moja Drużyna
          • Gość: tenisista Re: jaka zmiana IP: *.chello.pl 05.06.10, 01:22
            po 1.

            jaka zmiana? wprowadzono piłki dla Nadala, zwyciężają na nich zawodnicy walący
            mocno i bezpiecznie, jedni topspinem, drudzy z 2 m wzrostu. piłka jest wolna,
            wielka, puszysta, miękka, ciężka. zrobić z nią coś trudno, słucha się tylko jak
            się kręci balonika, nie oddaje żadnych rotacji, nie ma żadnego przyspieszenia,
            nie nadaje kątów i różnorodnych torów lotu, pingpongowy tenis można grać tylko
            tą piłką. kto wali mocno i bezpiecznie oraz dość przewidywalnie jako tako może
            kontrolować piłkę. najlepiej w turnieju grały siłowo walące Petrova, Rezai,
            Serena, Stosur, Szarapova, albo kręcące piłkę Henin, i Schiavone, jako takie
            szanse dla Szvedovej, i tym podobnych jeśli robiły poprawkę na piłkę. z drugiej
            strony drwale jak Soderling, najmocniej chyba uderzający w tym turnieju,
            Berdych, Gabaszwili, albo rotacje lewą ręką z dużą siłą jak Melzer, Nadal.

            piłka się nie słucha, dobrą grą jest ją utrzymać w korcie, trudno z nią zrobić
            coś nadzwyczajnego. jak zwykle grający defensywnie i używające tyle rotacji co
            Nadal chociaż bardziej wyrafinowanej Federer jakoś sobie radził, ale nawet i on
            sobie z tą toporną piłką nie poradził.

            według komentatorów piłka miała służyć spowolnieniu gry, dla "uatrakcyjnienia
            widowiska". czy obniżenie jakości gry uatrakcyjnia widowisko??????

            co do stylu serve&volley to zniknął on z tego samego powodu z jakiego powoli
            znika tenis lat 90tych który już w latach 90tych był okrzyczany tenisem siłowym,
            a zastępuje go tenis regularnego przerzutu, kontry, serwisów 220 wzwyż na
            godzinę, i siły + prędkości uderzeń, oraz pracy nóg i biegania za piłką. winny
            jest sprzęt.

            rakiety i naciągi ułatwiły grę i zwolniły rękę z obciążeń, przez co trudno
            zmęczyć się grą nawet waląc w piłkę z całej siły i grając 5godzinne mecze.
            spowodowało to taką dominację siły i szybkości piłek że zaczęto spowalniać
            nawierzchnie co odbiło się na tenisie i preferencji w nim atletów i defensorów
            którzy mieli czas do wszystkiego dobiec. łatwa gra zaczęła wspierać zawodników
            grających z kontry czyli dostawianej rakietki, nie robiąc prawie żadnych
            zamachów i przygotowań do uderzeń. szybkość gry wyeliminowała zawodników
            serve&volley, ale to nie wszystko. szybkość gry pozostała w powietrzu,
            spowolniono ją nawierzchnią, więc ofensor ma gorzej niż kiedyś, bo nawierzchnia
            zwalnia jego piłkę, a kiedyś dawała poślizg, niższy odskok, oddawała mocniej
            cięte rotacje, i przyspieszała a na pewno była szybsza. to preferowało zawodnika
            serve&volley, teraz nawierzchnia daje czas defensorowi. ale w powietrzu piłki
            fruwają szybciej więc szybciej mija się woleistę w powietrzu. na koniec chcąc
            spowolnić grę i "wyrównać szanse" zmieniono piłki. nikt dziś nie gra piłkami z
            lat 90tych które były dużo lżejsze, i dużo mniejsze, często dużo bardziej
            sprężyste, czyli miały twardszy odskok, czy wyższy, chociaż to już było bez
            reguły. co się więc okazuje, wielka włochata, ciężka, mięsista piłka traci
            właściwości lotu w powietrzu, trudno nadać jej rotację, trudno ją skutecznie
            ściąć, podciąć, trudno ją kontrolować zagraniem z powietrza, trudno grać nią
            precyzyjnie i detalicznie bo nie jest zwrotna. po kontakcie z nawierzchnią
            odbija się wysoko bo takie dziś są nawierzchnie i właściwości piłek mimo że są
            to piłki miękkie, trudno o artyzm w zagraniach, i to cała prawda o dzisiejszym
            tenisie. zawodnicy z dobrymi warunkami fizycznymi, dość silnie zbudowani,
            sprawniejsi niż wcześniej, z lepszym sprzętem, mimo topornych piłek mogą grać
            efektownie, jest to Gonzalez, Blake, Tsonga, Federer, itp ale nigdy nie będą
            mieli szans pokazać tego co by mogli pokazać w latach 90tych. zawodnicy grający
            z woleja niewiele mogą zdziałać. jeśli akcję otwiera serwis to i można go
            wykończyć rosyjskim wolejem ala Davydenko. jeśli wolej ma być równoprawną bronią
            nic się nie da zrobić. eliminowany jest każdy styl na korzyść przebierania
            nóżkami i długiego przerzutu bądź 2 metrów wzrostu i gwoździ strzelanych przed
            siebie, tenis dawno przestał być tenisem nie tylko ze względu na wyniki które
            krytykuję od dawna, ale też przez to że coraz bardziej ogranicza się techniczne
            możliwości zawodników topornymi tępymi nawierzchniami i piłkami, więc nie tylko
            artysta kortowy nie wygrywa, ale on już najczęściej nie za bardzo może to co
            potrafi, w takich warunkach zademonstrować i zagrać.
            • maksimum Re: jaka zmiana 05.06.10, 02:06
              Gość portalu: tenisista napisał(a):

              > według komentatorów piłka miała służyć spowolnieniu gry, dla
              >"uatrakcyjnienia widowiska".

              I tak sie wlasnie stalo!
              Po raz pierwszy drwale jak
              Karlovic,Isner,Querrey,Kuzniecova,Safina,Pavlyuchenkova,Serena nie
              weszli nawet do polfinalow.
              Tenis ma ponoc polegac min na bieganiu-postaw wiec tych drwali jak
              Serena czy Kuzniecova i kaz im przebiegnac 1500m.
              Po 500m dostalyby zadyszki a po 1000m umarlyby z wycienczenia na
              biezni.
              Stosur i Schiavone graja ladny tenis,tak samo jak Soderling.Dobra
              technika poparta dobra kondycja.

              > czy obniżenie jakości gry uatrakcyjnia widowisko??????

              Widowisko bardzo zyskalo na jakosci.
              Ja juz nie chce widziec grybych doop ,ktore ledwo zdazaja do pilki
              jako zwyciezczyn wielkich szlemow.
              Chce widziec wysportowanych ludzi na korcie i to sie organizatorom
              udalo.

              > spowodowało to taką dominację siły i szybkości piłek że zaczęto
              spowalniać nawierzchnie co odbiło się na tenisie i preferencji w nim
              atletów i defensorów którzy mieli czas do wszystkiego dobiec. łatwa
              gra zaczęła wspierać zawodników
              > grających z kontry czyli dostawianej rakietki, nie robiąc prawie
              >żadnych zamachów i przygotowań do uderzeń.

              Czy Ty zes calutki rozum postradal?
              Wlasnie przebijaczki jak Woz-Rad najszybciej odpadly.
              Zadziwiajaco dlugo trzymala sie Jankovic,ale to by bylo na tyle.


              > szybkość gry wyeliminowała zawodników
              > serve&volley, ale to nie wszystko.

              To nie szybkosc gry wyeliminowal serve& volley lecz lecz LEPSZY I
              NIZSZY RETURN!!!
              Serve& volley ma miejsce TYLKO tam,gdzie return odbywa sie
              balonikami.Skonczyly sie baloniki przy returnach -to skonczyl sie
              serve&volley.

              > wielka włochata, ciężka, mięsista piłka traci
              > właściwości lotu w powietrzu, trudno nadać jej rotację, trudno ją
              skutecznie ściąć, podciąć, trudno ją kontrolować zagraniem z
              >powietrza,

              Wrecz przeciwnie!
              Wieksza pilke jest latwiej krecic i dlatego wlasnie najlepiej krecace
              pilki dziewczyny sa w finale.NIKT nie kreci lepiej niz Schiavone i
              Stosur.
              Wieksza pilka daje wieksza stycznosc z rakieta-dlatego tez latwiej
              nia krecic oraz latwiej skierowac w dowolne miejsce.

              > sprawniejsi niż wcześniej, z lepszym sprzętem, mimo topornych piłek
              >mogą grać efektownie, jest to Gonzalez, Blake, Tsonga, Federer, itp

              Tsonga i Blake to sa drwale,ktorzy doopy ledwo ciagaja po korcie i
              tacy powinni szybko odpadac w poczatkowych rundach.


              • Gość: tenisista Re: jaka zmiana IP: *.chello.pl 05.06.10, 18:05
                Macieju, nie prowokuj, nie prowokuj bo na tenisie to się ja znam.

                wiesz to już ode mnie.

                kręcenie piłki topspinem tak jak to robi Nadal, od dołu do góry da się tymi
                piłkami zrobić, a mogą one przy odpowiednim rozłożeniu różnych właściwości
                odbijać się całkiem wysoko. natomiast innych rotacji one nie oddają, slajsa tą
                piłką nie zgrasz, wszystkie mają lekką o stępioną rotację, ale jak walniesz tak
                jak Nadal z całej siły w 5 metrów do góry katapultując piłkę naciągiem Babolat
                rakietą firmy Babolat z stylu Aeroprodrive to jakiś topspin poleci i wyjdzie.
                reszta zagrań technicznych nie wychodzi.

                co do tego że Stosur i Schiavone są o niebo lepsze od Woźniackiej i Radwańskiej
                pisałem już lata temu, i można odnaleźć na każdym forum w archiwach, nie jest
                dla mnie żadną niespodzianką że te 2 tenisistki się dostały do finału, tak jak
                nie byłoby gdyby dostała się Schnyder, czy Pennetta. to dyletanci są zaskoczeni.
                problem jeno taki, że Schiavone grała 5 lat temu dużo lepiej, mimo że odpadała
                wcześniej, i 2 lata temu też grała lepiej na RG innymi piłkami które dawały jej
                możliwość zagrania wszystkiego co potrafi. a teraz musi grać z całej siły
                topspina i ledwo piłka przechodzi nad siatką. Stosur była rok temu w półfinale,
                i prawie finale, i przegrała z bardzo dobrze grającą Kuzniecową w półfinale.
                tamtymi piłkami grała dużo lepiej, tymi ledwo nadążała ale że ma silną łapę to
                sobie i tu poradziła tak jak Soderling. jest to tenisistka na miarę top 10, tak
                jak Schiavone, tyle że one grają lepiej innymi piłkami.

                Karlovic, Isner, Querrey, Pavlyuchenkova, nigdy nie byli w półfinałach, więc nie
                weszli tak jak zawsze. Serena jedną nogą weszła i nie weszła bo była Stosur.
                któraś musiała wejść. Safina ma kontuzję. a Kuzniecowa grała lepiej w tamtym
                roku finał niż w tym roku Schiavone, chociaż osobiście wolę Schiavone za to co
                grała kilka lat temu czyli w przedziale lat 2004-2007. to co mi się zawsze
                podobało to konstruowanie punktu przez tenisistę, oraz bogata technika, i
                pomysłowość. Schiavone zawsze konstruowała punkt, i grała jak Guillermo Coria.
                paradoksem jest że nie uzyskała większych wyników wtedy kiedy grała najlepiej, a
                była najmocniejsza czołówka, tylko kiedy gra dużo słabiej chociażby kondycyjnie,
                i mniej równo, ale dzięki temu że jest słaba czołówka.

                tenis ma polegać na konstruowaniu tak akcji granej piłką i rakietą żeby wygrać
                punkt poprzez zmuszenie przeciwnika do popełnienia błędu, albo poprzez wygranie
                piłki bezpośrednio, ale nie czekaniu na błąd. najlepiej jeśli robi się to w
                stylu artystycznym, ryzykownym, i rozkładającym tenisistę po przeciwnej stronie
                na czynniki pierwsze. im lepiej biega przeciwnik tym bardziej to ogranicza
                tenis, bo przeciwnik do wszystkiego dobiega i konstrukcja punktu się sypie,
                jeszcze jak mocno wali z całej siły albo gra wszystko na środek i przebija 200
                piłek, ale do wszystkiego dobiega, i nie popełnia błędów to gra się zamienia w
                dyscyplinę sztuki dobiegania do piłek i przebijania ich byle gdzie na drugą
                stronę jak to robi Radwańska czy Woźniacka.

                biegi to są na bieżni.

                Woźniacka nie jest za dobra na ziemi, i ma gorszy sezon w tym roku, grała z
                Schiavone na nawierzchni na której Włoszka jest lepsza, dlatego na szczęście
                odpadła. Radwańska nigdy w życiu nie znaczyła, i nie będzie nic znaczyła na
                ziemi, czy gra odbywa się piłkami takimi czy innymi, ponieważ Radwańska jest
                tenisistką grającą tylko z kontry, a przy tempie gry dyktowanym przez panie się
                tak zagrać dobrze na ziemi nie da. tak jak Hewitt z kontry nic nie ugrywa na
                ziemi, Simon, czy Murray, tak nie ugrywa Radwańska, ale i jej piłki tym razem
                nie sprzyjały bo w te piłki trzeba grać topspinem pod górę, a ona woli dostawiać
                rakietkę. Szvedova to tenisistka ofensywna i agresywna a tacy zawsze są bardziej
                premiowani na nawierzchni ziemnej.

                Tsonga podskakuje wyżej od większości zawodników, i jest żywotniejszy od
                Soderlinga, który nie podskakuje. piłki są nie do grania dla techników, takich
                jakimi byli Agassi, Sampras, Rafter, Krajicek, Becker, część techników sobie z
                nimi radzi lepiej, a część gorzej, lepiej by sobie pewnie poradził Coria, czy
                Muster ale to nie zmienia faktu że niewiele by ze swojego repertuaru zagrali.



                • maksimum Macieju, nie prowokuj 06.06.10, 16:09
                  Gość portalu: tenisista napisał(a):

                  > chociaż osobiście wolę Schiavone za to co
                  > grała kilka lat temu czyli w przedziale lat 2004-2007. to co mi się
                  zawsze podobało to konstruowanie punktu przez tenisistę, oraz bogata
                  technika, i pomysłowość. Schiavone zawsze konstruowała punkt, i grała
                  >jak Guillermo Coria.

                  Prawde mowiac to jest jedyna tenisistka po ktorej bylo WYRAZNIE
                  widac,ze konstryowala punkty.
                  Stosur tez to robila,ale w finale zupelnie zdebiala i rozum jej
                  odebralo.Mam nadzieje,ze zechce sie zrewanzowac na trawie.

                  > paradoksem jest że nie uzyskała większych wyników wtedy kiedy grała
                  najlepiej, a była najmocniejsza czołówka, tylko kiedy gra dużo
                  słabiej chociażby kondycyjnie, i mniej równo, ale dzięki temu że jest
                  >słaba czołówka.

                  Bo wczesniej krolowal tenis silowy,a teraz dzieki lepszym pilkom taka
                  166cm Schiavone moze zablysnac na korcie.

                  > Szvedova to tenisistka ofensywna i agresywna a tacy zawsze są
                  >bardziej premiowani na nawierzchni ziemnej.

                  Na kazdej nawierzchni ofensywa i agresja jest lepsza od czekania na
                  bledy przeciwnika.Zobaczysz jak Shvedova zagra z Radwanska na
                  Wimbledonie.


                  > Tsonga podskakuje wyżej od większości zawodników,

                  On podskakuje bo jest showmanem,a jak trzeba solidnie biegac po
                  korcie przez 5 setow to go nagle nie ma.
      • Gość: Ewunia28 Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.ghnet.pl 04.06.10, 17:42
        Kolego,
        Roger wygrał Wimbledon 6 razy...
        Ma 2 dzieci, miliony na koncie i motywację by grac bez wysiłku i sie celebrycić.
        Po prostu głód sukcesu zaspokojony. Pokazywać się, rozdawać uśmiechy, jeść i
        bawić się- to cele Rogera. Od czasu do czasu zagrać w turnieju, bez strasznego
        wysiłku. Trudno się dziwić, choć szkoda, bo to człowiek jedyny w swoim rodzaju.
        Mimo wszystko się cieszę, że przegrał w Paryżu (właściwie 1 piłką), bo może Go
        to zmotywuje do roboty. A jak nie, to mamy celebrytę:-)
        • Gość: Jędrzej Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.chello.pl 04.06.10, 18:33
          Gość portalu: Ewunia28 napisał(a):

          > Mimo wszystko się cieszę, że przegrał w Paryżu (właściwie 1 piłką), bo może Go to zmotywuje do roboty.

          Obawiam się, że raczej zdemotywuje. Jedynym już celem, do jakiego Fed mógłby dążyć, jest zdobycie Wielkiego Szlema. Gdyby wygrał w Paryżu to, wobec juz wygranego AO, miałby unikalną okazję by to osiągnąć. W Londynie i New Yorku stanąłby na uszach, by szansy z rąk nie wypuścić. A tak... o co własciwie ma on jeszcze w tym sezonie walczyć? O jeszcze jeden tytuł na Wimblu czy Flushing Meadows?...

          P.S. Czy to ty jesteś Ewunią, do której zalecał się (z końskim poniekąd wdziękiem) niejaki Schuja?
          • Gość: Ewunia28 Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.ghnet.pl 04.06.10, 19:45
            Ha ha:-)
            Toczyłam jakieś potyczki słowne z niejakim Szują, ale żeby to było zalecanie,
            nawet końskie? Ale tak, pewnie to ja:-)
            CO do Rogera- hymmm, brakuje tych 2 tygodni do pobicia rekordu Pete...
            Może to Go zmotywuje? Masz racje, Wielki Szlem to by było coś:-)
            Myślę jednak, że Londyn albo New York będą Rogerowe.
            No i pojutrze finał, który może rozstrzygnąć wiele, w tym kwestię nr 1.
            Gdyby Soda zagrał tak jak z Rogerem i czyścił linie, to może może.
            Jak myślisz?
            • Gość: j. Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.chello.pl 04.06.10, 20:40
              Gość portalu: Ewunia28 napisał(a):

              > Gdyby Soda zagrał tak jak z Rogerem i czyścił linie, to może może. Jak myślisz?

              Ja myślę, że Rafa wygra - i tym samym niestety zrzuci Rogera z pozycji Pierwszej Rakiety, na dłuższy pewnie czas. Nie da się wykluczyć, że na dobre. Nie jest dla mnie jasne, czy Roger ma jeszcze motywację. Ja wierzyłem, że on będzie walczył o Wielkiego Szlema, ale jak ostatnio patrzyłem na te jego występy na cegle, to miałem mieszane uczucia, czy on faktycznie ma determinację o to walczyć. No a teraz, to juz "po ptokach".
              • maksimum Re: Generalna zmiana warty w tenisie! 05.06.10, 02:11
                Gość portalu: j. napisał(a):

                > Ja myślę, że Rafa wygra

                A ja mysle,ze Robin wygra.
      • iceberg09 Re: Generalna zmiana warty w tenisie! 05.06.10, 09:46
        Z wieloma uwagami tu w komentkach bym się zgodził. Ale chcę zwrócic uwagę na
        drobnostkę - Schiavone ma 30 lat i ra turniej życia - w zasadzie na zakończenie
        kariery. Nie sądze by powalczyła nawet ze Stosur, no ale trudno tu mówić jednak
        o "nowej fali". Tak na marginesie dyskusji o mięśniaczkach z wielkimi dooopami
        przypomnę jeszcze wpadkę Safiny z blisko dwa razy starszą Japonką. Nawet
        kontuzjowana nie wiadomo jak - powinna to wygrać 6-2, 6-1 czy jakoś tak. No ale
        Dinara to sama młócka bez cienia talentu była. Pisze w czasie przeszłym, bo mam
        nadzieję że już na korty nie wróci.
        • maksimum Re: Generalna zmiana warty w tenisie! 05.06.10, 17:14
          iceberg09 napisał:

          > Z wieloma uwagami tu w komentkach bym się zgodził. Ale chcę zwrócic
          uwagę na drobnostkę - Schiavone ma 30 lat i ra turniej życia - w
          >zasadzie na zakończenie kariery.

          30 lat bedzie miala w czasie Wimbledonu i tam tez moze pokazac klase.
          Ja bym jej w metryke nie zagladal,bo biega bardzo dobrze,nie
          denerwuje sie w czasie gry,co zgubilo dzisiaj Stosur i gra
          bardzodobrze po rogach mocno krecone pilki.

          > Nie sądze by powalczyła nawet ze Stosur, no ale trudno tu mówić
          >jednak o "nowej fali".

          Jak odbierze dzisiaj 1.120.000 euro za wygranie RG,to ja to znacznie
          odmlodzi.
          Wg mnie 3 lata moze jeszcze pograc,czyli dluzej niz siostry Williams
          beda na kortach.

      • Gość: Jędrzej Nie ma żadnej zmiany warty IP: *.chello.pl 05.06.10, 18:18
        W kobiecym tenisie jest w tej chwili chaos i powszechna niestabilność formy, a nie żadna "zmiana warty".
        • maksimum Re: Nie ma żadnej zmiany warty 05.06.10, 19:57
          Gość portalu: Jędrzej napisał(a):

          > W kobiecym tenisie jest w tej chwili chaos i powszechna
          niestabilność >formy, a nie żadna "zmiana warty".

          Chaos spowodowany slaba gra Wozniacki,Radwanskiej i siostr Williams.
          A jaka masz pewnosc,ze one wroca do formy i zaczna wygrywac?
          Ja nie widze zadnych przeslanek ku temu by spodziewac sie lepszej gry
          po Woz-Rad i siostrach Williams.
          • Gość: minimum Re: Nie ma żadnej zmiany warty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 02:53
            Wozniacki dobrze grała do kontuzji.

            Radwańska nigdy nie lśniła na mączce a wcześniej Dubai , Indian Wells czy Miami miała w miarę dobre.

            Siostry Williams? A gdzie u nich widzisz słabą formę?
            Obie doś kiepsko sobie radziły na mączce od zawsze. Raz Serena RG wygrała w zamierzchłych czasach. Venus nigdy.

            Obie generalnie na mączce spisały się lepiej niż rok temu biorąc poprawkę na powrót Sereny po kontuzji.

            • Gość: MACIEJ Re: Nie ma żadnej zmiany warty IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.10, 04:26
              Gdzie Ty widzisz by Wozniacki miala problemy z bieganiem?
              Owszem ma obandazowana kostke,ale prawie wwszystkie zawodniczki maja
              cos obandazowane.

              A Radwanska i Williams sisters dadza ciala w Wimbledonie.
      • Gość: Yo!G Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.brnt.cable.ntl.com 06.06.10, 01:28
        Jaka zmiana warty, po dwoch tie-breakach, ale Nadal z Alm. wygral
        (3:0) po za tym nie chce mi sie sprawdzac o ile dokladnie lat, ale
        na pewno jest od niego wyraznie mlodszy. To samo sie tyczy
        reszty. "mlodzi i prezni
        > jak Stosur,Soderling,Berdych czy Almagro" buaaahahhaaha tak sie
        sklada, ze pudlo. Od Rogera o te pare lat owszem wszyscy wymienieni
        moga sobie byc mlodsi, ale na wygrywanie szlemow szanse na
        przyszlosc to maja ogolnie marne, choc nie bedzie niespodzianka jak
        ktos z nich jeden czy dwa tytuly ugra. O zmianie warty to bedzie
        mozna mowic za ok.2-3 lata, gdy do glosu dojda np. Tomic, Martic,
        Petkovic.
        • Gość: MACIEJ Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.10, 04:22
          Martic i Petkovic juz sa dobre a Tomic nic nie ugra.
          • Gość: zapisz to sobie Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 13:25
            Mladenovic za trzy lata będzie wyrzucać jedną po drugiej.
            • Gość: czyn Re: Generalna zmiana warty w tenisie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.10, 13:59
              Piłkę na aut?

              Eee to nic nowego już teraz wyrzuca.

              Ale fakt może być w tym wyrzucaniu coraz lepsza.
            • maksimum Re: Generalna zmiana warty w tenisie! 06.06.10, 15:56
              Gość portalu: zapisz to sobie napisał(a):

              > Mladenovic za trzy lata będzie wyrzucać jedną po drugiej.

              Z ta przerwa miedzy zebami? Nie mysle.

              www.sonyericssonwtatour.com/page/Player/Stats/0,,12781~14760,00.html
    Pełna wersja