Gość: CUADRADO Y REDONDO
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.06.10, 15:47
Clijsters wysiudała Kirilenko, czego nie widziałem, a Henin właśnie
poturbowała Petrovą, co widziałem.
Mała Belgijka galopem wzięła pierwszego seta. Dla Rosjanki wyraźnie
wszystko działo się za szybko, nie dawała rady niczego ogarnąć, a że
swój serwis w szatni chyba zostawiła, to tym bardziej było jak było.
W drugim Petrova nieco się ożywiła, krótko z przełamaniem nawet była
z przodu, jakieś nadzieje czy też raczej złudzenia pewnie miała. Ale
do normy wróciło na 3-3, bo Petrova choć wyciągnęła z 0-40 zagapiła
się, że tak to nazwiemy i przewagę przełamania straciła. Dalej
wygrywanie serwisów było i Henin 5-4. Z kolei Petrova myli się przy
siatce, robi podwójnego, a na koniec wyrzuca, tak to z grubsza
wygląda, wszystko jest nie tak i jest po zabawie.
W sumie bardzo porządny występ Belgijki, niemal bezbłędne granie.
Henin była szybka, agresywna, goniłą rywalkę, kończyła raz po raz,
mocno natarczywa była i ciągle skakała Petrovej do oczu. Opędzanie
się było zdecydowanie nieskuteczne, koniec bajki.
A zatem jak miało być, będzie Clijsters-Henin w czwartej rundzie.
Powinno być gorąco.