Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      A moze wyjdzie na moje?

    06.09.10, 06:39
    Może faktycznie Dementiewa skopie tyłek Woźniackiej w finale?


    Szkoda, ze Dementiwa i Clijsters nie mogą spotkać się w finale, ale z drugiej
    strony nie wiedziałabym której mam kibicować. A tak czy to Clijsters czy
    Dementiewa skopie tyłek "Karolci", to już mi jest wszystko jedno:-)
      • Gość: MACIEJ Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.09.10, 06:57
        Ja mysle ze Sharapova pokona Wozniacki,a Clijsters Dementieva.
        Clijsters jest tu nie do pobicia.
        • Gość: ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 07:08
          Ale mecz..o matulu...dziewczyny górą. obydwie zasługują na zwycięstwo...
          • Gość: ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.10, 07:19
            Kobiecy tenis w najlepszym wydaniu. Warto było nie spać/czekać na taki kobiecy mecz.
            • Gość: MACIEJ Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.09.10, 07:21
              Niesamowity mecz.
              • ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 07:29
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                > Niesamowity mecz.

                :-))) genialny! dlatego szkoda, ze musi skończyć się tie-breakiem...
      • ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 07:38
        Czyli wyszlo na moje o tyle, że przewidziałam, ze będzie 2:1 w setach dla stosur...

        dlaczego mnie to nie cieszy..

        Dzięki Macieju, że oglądałeś ze mną ten mecz. Polecam się na przyszłość.
        • maksimum Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 07:42
          ex.mila napisała:

          > Czyli wyszlo na moje o tyle, że przewidziałam, ze będzie 2:1 w setach dla stosur...

          Ja Ci tego nie zaliczam,bo nie typujesz cwiercfinalow.

          > dlaczego mnie to nie cieszy..
          >
          > Dzięki Macieju, że oglądałeś ze mną ten mecz. Polecam się na przyszłość.

          Ja w zyciu nie widzialem Dementievey grajacej tak dobrze.
          • ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 07:50
            maksimum napisał:

            > ex.mila napisała:
            >
            > > Czyli wyszlo na moje o tyle, że przewidziałam, ze będzie 2:1 w setach dla
            > stosur...
            >
            > Ja Ci tego nie zaliczam,bo nie typujesz cwiercfinalow.

            A żeby tu pisac tzreba typowac ćwierćfinały? Bo gdzie się nie rusze każą mi
            typować. Moze to jednak nie jest forum dla mnie.


            >
            > > dlaczego mnie to nie cieszy..
            > >
            > > Dzięki Macieju, że oglądałeś ze mną ten mecz. Polecam się na przyszłość.
            >
            > Ja w zyciu nie widzialem Dementievey grajacej tak dobrze.

            A ja widziałam po wielokroć.
            • Gość: j. Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.chello.pl 06.09.10, 08:23
              ex.mila napisała:

              >[..] gdzie się nie rusze każą mi typować. Moze to jednak nie jest forum dla mnie.

              Czy poza Macejem ktokolwiek to czynił (maximum to też Maciej, tylko zalogowany)? Typowanie i zakładane sie to jedna z maciejowych obsesji. Drugą jest flekowanie Radwańskiej.
              • ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 08:31
                Gość portalu: j. napisał(a):

                > ex.mila napisała:
                >
                > >[..] gdzie się nie rusze każą mi typować. Moze to jednak nie jest forum dl
                > a mnie.
                >
                > Czy poza Macejem ktokolwiek to czynił (maximum to też Maciej, tylko zalo
                > gowany)

                Nie nadążam. który maciej to maximum? Ten z małej czy dużej litery?



                ? Typowanie i zakładane sie to jedna z maciejowych obsesji. Drugą jest f
                > lekowanie Radwańskiej.

                Nie zamierzam tego robić. Jedyną osoba która flekuję jest ojciec Wożniackiej,
                który widząc swoją córkę lezacą na korcie, półprzytomna, w drgawkach kazał jej
                grać dalej.
                • Gość: j. Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.chello.pl 06.09.10, 09:48
                  ex.mila napisała:

                  > Nie nadążam. który maciej to maximum? Ten z małej czy dużej litery?

                  :)... Stałym i starym gościem tego forum jest jeden tylko Maciej - ten, który ma nowojorski adres IP (w domenie verizon.net) i pisze swe imię wielkimi literami. Kiedy się loguje, używa nicka maksimum. Mieszka w Brooklynie, NY, ale całe dnie spędza na polskich forach internetowych (co mu nie przeszkadza stale urągać Polsce i Polakom na wszelkie możliwe sposoby).

                  maciej pisany małą literą pojawił się niedawno. Pisze on spod duńskiego adresu IP (stofanet.dk) i, jak mniemam, jest tożsamy z niejakim Arthurem. Arthur jest to polski emigrant z Danii, który na forach tego portalu udziela się od dobrych 3 lat. Dlaczego nagle zmienił nicka, mogę próbować zgadnąć, ale chyba szkoda na to czasu.
                • maksimum Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 17:42
                  ex.mila napisała:

                  > Nie zamierzam tego robić. Jedyną osoba która flekuję jest ojciec Wożniackiej,
                  > który widząc swoją córkę lezacą na korcie, półprzytomna, w drgawkach kazał jej
                  > grać dalej.

                  A kto ja lepiej zna niz ojciec?
                  No i dzieki temu jest teraz #2 o co ojcu chodzilo.
                  Teraz papa moze kazdemu w oczy prosto spojrzec i powiedziec,ze trenowana przeze mnie zawodniczka jest rozstawiona #1 na US Open.
          • Gość: Jędrzej Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.chello.pl 06.09.10, 08:10
            maksimum napisał:

            > Ja w zyciu nie widzialem Dementievey grajacej tak dobrze.

            Rok temu w półfinale Wimbledonu przeciw Serenie grała jeszcze lepiej. I też o włos przegrała. Taka już jej uroda, i ciężka dola tych, co jej kibicują.
            • ex.mila Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 08:21
              Gość portalu: Jędrzej napisał(a):

              > maksimum napisał:
              >
              > > Ja w zyciu nie widzialem Dementievey grajacej tak dobrze.
              >
              > Rok temu w półfinale Wimbledonu przeciw Serenie grała jeszcze lepiej. I też o w
              > łos przegrała. Taka już jej uroda, i ciężka dola tych, co jej kibicują.

              To o mnie. To moja cięzka dola. bo kibicuję jej od 12 lat. Kibicuje jej mój
              ojciec, bracia i siostra. Nikt nas do kibicowania nie zmusza, ale Dementiewej
              kibicuje moja cała rodzina- poza tymi, którzy nikomu nie kibicują bo się nie
              znają - np moja mama.
        • Gość: manDdia Wyszło na Stosur IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.10, 07:45
          Taka to już jest Jelena - przegrywa po zaciętych bojach dając niesamowite widowiska. Z Henin podczas Australian Open i z Sereną w ubiegłorocznym Wimbledonie Rosjanka pokazała, że nie jest w stanie wytrzymać napięcia meczowego do końca - brak jej moim zdaniem pełnej koncentracji. Ale emocje znów niezapomniane...
          • ex.mila Re: Wyszło na Stosur 06.09.10, 07:52
            Gość portalu: manDdia napisał(a):

            > Taka to już jest Jelena - przegrywa po zaciętych bojach dając niesamowite widow
            > iska. Z Henin podczas Australian Open i z Sereną w ubiegłorocznym Wimbledonie R
            > osjanka pokazała, że nie jest w stanie wytrzymać napięcia meczowego do końca -
            > brak jej moim zdaniem pełnej koncentracji. Ale emocje znów niezapomniane...

            Nie zgadzam się. Ona walczy do ostatniej piłki, i jest wyjątkowo mocna
            psychicznie, po prostu ma pecha. niektórzy tak mają. może to kwestia mamy. Gdyby
            się taka smutna pani we mnie wgapiała to nie nie chciałoby mi się ruszyć palcem
            u nogi.
            • Gość: manDdia Jelena i Agnieszka... IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.10, 04:52
              Zgadzam się, że Diemientiewa walczy do końca, tego jej nie odbieram. Po prostu nie potrafi się skoncentrować na następnej akcji (w czym świetne są Justine i Venus) a zamiast tego zbyt długo rozpatruje i roztrząsa ostatnią wymianę - czy to we własnej głowie, czy przekazując informacje mamie. Może tylko mi się tak wydaje, ale ja to tak odbieram.

              Można to zresztą porównać do Agi - odkąd broni punkty a nie gra bez tego przywileju gry na luzie i co ugra to jej zawsze na plus, ma problemy z wielkimi szlemami. Stać ją na wyższe rundy (zwłaszcza w tym roku kiepsko wyszły te 4 turnieje) a mimo tego panikuje w ważnych momentach i komentuje - niestety coraz wulgarniej, swoje "przewinienia" z kortu. Z Peng cudem już wygrała na ubiegłorocznym Wimbledonie a tutaj się nie udało. Papa Robert ma rację, mówiąc że rewolucji muskulatury u starszej córki nie będzie przeprowadzać tylko stopniowo i systematycznie wzmacniać, ale co właściwie się działo przez ostatnie kilkanaście miesięcy poza tym? Serwis poprawiony jest wg mnie, ale przedtem był on tragiczny wręcz, więc ta poprawa którą z lekka widać to wciąż za mało. Drugi serwis to jednak kopalnia punktów dla rywalek.
              Zapowiada się całkiem mimo wszystko zasłużony spadek na koniec sezonu w okolice 15 miejsca, bo ciężko się spodziewać by Polka obroniła te punkty z fantastycznej jesieni 2009. Tenisistka z Krakowa ugrała jak do tej pory tylko jeden finał w tym roku i jest to za mało by liczyć na wysokie lokaty rankingu WTA.
              • Gość: RedaktorTraktor Re: Jelena i Agnieszka... IP: 188.33.153.* 07.09.10, 08:53
                Agnieszka Radwańska ma olbrzymie problemy natury psychicznej, a dokładnie motywacyjnej, podczas "pobytu na korcie". Wszystko jest "cacy", gdy Krakowiance nie jest stawiany zbyt duży opór, gdy ma pełną kontrole nad przebiegiem spotkania, co dzieje się zazwyczaj w starciach z przeciwniczkami słabszymi fizycznie i/lub pozbawionymi tenisowego sprytu. Spryt to wtedy jej domena, a techniką można się nawet zachwycić. Problem pojawia się wtedy, gdy trzeba pobiegać po końcowej linii, odbijać piłki grane z dużą siłą(nie daj Boziu celnie lokowane po rogach) i umieszczać je po drugiej stronie siatki w miejscu najlepszym z punktu widzenia toczącej się wymiany. Pomijając kwestie czysto fizyczne nie pozwalające Agniesi na taką zabawę z siostrami V. czy Kuznetzovą(statystyka ich spotkań jest powalająca), jest coś w mentalności polki, co nie pozwala jej podejmować walki, gdy pojawia się kryzysowy moment, gdy trzeba zacisnąć zęby i właśnie powalczyć. Dodatkowo nie zauważam jakichś większych emocji, uwalnianych podczas gry.To nie musi być radość, niech będzie to złość. niech bedzie cokolwiek. Radwańska jest....taka....rozmemłana - zupełnie jak Cijsters, choć ta ma lepsze wyniki. "Zimnokriwstość"...
      • Gość: j. Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.chello.pl 06.09.10, 11:27
        ex.mila napisała:

        > [..] czy to Clijsters czy Dementiewa skopie tyłek "Karolci", to już mi jest wszystko jedno:-)

        Nie sądzę, by Karolcia do finału dotarła.

        Gdyby jednak do tego doszło, wyrządziłaby przysługę swej przyjaciółce Agnieszce, która w takiej sytuacji, pomimo marnego własnego startu, awanowałaby w rankingu.
      • Gość: RedaktorTraktor Re: A moze wyjdzie na moje? IP: 188.33.59.* 06.09.10, 12:14
        Po pierwsze, napisz mi tutaj, jakim cudem Dementieva miałaby pokonać Woźniacką, skoro technicznie stoją na zbliżonym(czytaj marnym) poziomie, kondycyjnie i siłowo Dunka już ją prawie przewyższyła, a w kwestii psychiki miażdży Elenkę od stóp do głów? Wozniacka pełna wigoru, witalności z uśmiechem "od ucha do ucha" zmiotłaby tą starowinkę z kortu. Sad(?) but true...
        Jeżeli Maria Sharapova nie rozwali dzisiaj Karolci, to bardzo wątpliwe jest, by miała to zrobić "mamusia Clijsters", która może i nadrabia paralityczne ruchy po korcie swoją techniką i doświadczeniem, ale do finału spuchnie na tyle, iż będzie to fizycznie niewykonalne. Będzie to coś ala Patty Schnyder vs Serena Williams. Ten rodzaj tenisowej egzekucji...
        Także have a sweet dreams and fuck off
        • maksimum Re: A moze wyjdzie na moje? 06.09.10, 17:50
          Gość portalu: RedaktorTraktor napisał(a):

          > Po pierwsze, napisz mi tutaj, jakim cudem Dementieva miałaby pokonać Woźniacką,
          > skoro technicznie stoją na zbliżonym(czytaj marnym) poziomie, kondycyjnie i si
          > łowo Dunka już ją prawie przewyższyła,

          Nie widziales wczorajszego meczu ze Stosur.Nigdy nie widzialem Dementievey biegajacej tak szybko.


          > a w kwestii psychiki miażdży Elenkę od s
          > tóp do głów? Wozniacka pełna wigoru, witalności z uśmiechem "od ucha do ucha" z
          > miotłaby tą starowinkę z kortu. Sad(?) but true...

          Ona jest usmiechnieta jak ogrywa trzecia lige z ktora dotychczas miala do czynienia na tym turnieju.
          Zobaczymy czy choc raz usmiechnie sie w meczu z Sharapova.

          > Jeżeli Maria Sharapova nie rozwali dzisiaj Karolci, to bardzo wątpliwe jest, by
          > miała to zrobić "mamusia Clijsters",

          Clijsters zmiecie Wozniacki w dwoch krotkich.



          • Gość: maciej Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.rev.stofanet.dk 07.09.10, 09:11
            nie wyszlo !!!

            maksimum napisał:
            > Ona jest usmiechnieta jak ogrywa trzecia lige z ktora dotychczas miala do czyni
            > enia na tym turnieju.
            > Zobaczymy czy choc raz usmiechnie sie w meczu z Sharapova.
            >

            usmiechnela sie po meczu, widziales ?

            • Gość: MACIEJ Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.09.10, 18:06
              Ogladalem tylko czesc pierwszego seta i bylem zalamany slabem poziomem w porownaniu z meczem Stosur-Dementieva.
      • Gość: izak Re: A moze wyjdzie na moje? IP: *.85-237-178.tkchopin.pl 24.02.11, 19:15
        ładni merdasz ogonkiem ,tobie wyjdzie ale kturędy
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja