Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Battle of the Sexes AD 2010

    09.09.10, 00:52
    Kogo wystawilibyście do takich rozgrywek?

    Kogo na miejsc Billie Jean King a kogo na miejsce Bobiego Riggsa?:-)

    Oczywście nie mam złudzeń co do tego, ze żadna z sióstr Wiliams nie ma szans z Nadalem czy Federrem, ale z takim Przysiężnym czy Kubotem wygrałyby w jednym bucie.
      • Gość: goralnizinny Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.ed.shawcable.net 09.09.10, 01:55
        ..ale sie rozpedzilas...
        Nie wygralyby z zadnym zawodnikiem z pierwszej setki...
        • Gość: ex.mila Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.10, 02:03
          Chyba sobie żartujesz.

          Venus czy Clijstrs pokonałyby co piątego z pierwszej setki, gdyby tylko odjąć im po 20 kilogramów z serwisu.
          • Gość: Jędrzej Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.chello.pl 09.09.10, 02:43
            Gość portalu: ex.mila napisał(a):

            > Chyba sobie żartujesz.
            >
            > Venus czy Clijstrs pokonałyby co piątego z pierwszej setki, gdyby tylko odjąć im po 20 kilogramów z serwisu.


            A gdyby im jeszcze nogi poobcinać, przegraliby do zera:)

            • ex.mila Re: Battle of the Sexes AD 2010 09.09.10, 02:48

              > A gdyby im jeszcze nogi poobcinać, przegraliby do zera:)
              >

              Przecież nie zamierzam się kłocić, ze faceci sa silniejsi i szybsi. Zdejmijcie Kubotowi kilka kilogramów z naciągu to bez obcinania nóg się obejdziez. Z Billie Jean King tez się zrywali boki.
          • Gość: goralnizinny Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.ed.shawcable.net 09.09.10, 04:09
            ...nie przekonasz mnie dopoki taki mecz sie nie odbedzie...
            ...w swoim czasie Navratilova zagrala pokazowe 3 mecze z Connorsem, ktory juz w tym czasie nie gral zawodowo. Nie dostala zadnych szans na wygranie seta.
            Roznica nie jest taka wielka w juniorskim wieku, wsrod doroslych sila jest juz zdecydowanie po stronie samcow.
            Czasem ogladam telewizyjny program "Deadliest Warrior" gdzie komputerowo symuluje sie walki miedzy wojownikami roznych epok i stylow walk. Mysle, ze jest to takze mozliwe do zrobienia w tenisie.

            • ex.mila Re: Battle of the Sexes AD 2010 09.09.10, 04:15
              Gość portalu: goralnizinny napisał(a):

              > ...nie przekonasz mnie dopoki taki mecz sie nie odbedzie...

              Przecież nie chodzi mi o to, zeby cię przekonac, bo sama chciałabym się przekonać. dlatatego spytałam - kogo z kim widzielibyście w takim pojedynku. nie wszystko co pisze jest z założenia konfrontacyjne. Sama mam więcej pytań niż odpowiedzi.





              . Mysle, ze jest to
              > takze mozliwe do zrobienia w tenisie.
              >
              nie chce komputerowego pojedynku Sereny z Monfilsem, tylko prawidziwy. Co mi po komputerowej symulacji.
      • Gość: Jędrzej Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.chello.pl 09.09.10, 03:27
        ex.mila napisała:

        > Kogo wystawilibyście do takich rozgrywek?
        > Kogo na miejsc Billie Jean King a kogo na miejsce Bobiego Riggsa?:-)


        Mecz King z Riggsem był nie tylko "bitwą płci", ale przede wszystkim bitwą pokoleń. W momencie jego rozegrania we wrześniu 1973 r. King miała 30 lat i była u szczytu formy - właśnie była wygrała Wimbledon'73. Riggs miał lat 55, był więc o ćwierć wieku starszy i jego ostatnie znaczące sukcesy datowały się odpowiednio wcześniej (lata 40). Dlatego, gdybyś chciała powtórzyć tamto widowisko, naprzeciw Venus czy Sereny powinien stanąć ktoś w rodzaju Björna Borga albo Jimbo Connorsa. Tylko czego właciwie taki mecz miałby dowieść?

        > nie mam złudzeń co do tego, ze żadna z sióstr Wiliams nie ma szans z Nadalem czy Federrem, ale z takim Przysiężnym czy Kubotem wygrałyby w jednym bucie.

        Williamsówny mają swej karierze mecz z mężczyzną. Było to w 1998 roku, przy okazji Australian Open - siostry rozegrały dwa pokazowe, jedosetowe mecze z Niemcem Karstenem Braaschem, zawodnikiem z trzeciej setki rankingu ATP. Rezultat okzał się miażdżący - Braasch pokonał Venus 6-2 a Serenę 6-1. Nastoletnie wtenczas siostry nie miały jeszcze tak dominującej pozycji w żeńskim tenisie, jak obecnie, ale Venus należala już do ścisłej czołówki -była aktualną finalistką US Open, a w rozgrywanym właśnie AO osiągnęła 1/4 finału.

        Biorąc pod uwagę to doświadczenie, uważam, że ani z Kubotem, ani z Przysiężnym, ani też z żadnym innym zawodnikiem z ATP Top100 żadna zawodniczka WTA nie miałaby szans na wyrównaną walkę.
        • ex.mila Re: Battle of the Sexes AD 2010 09.09.10, 04:19
          Tylko czego właciwie taki mecz miałby dowieść?

          Tak sobie tylko kombinuję, zastanawiam się nad tym,czy ta czy inna zawodniczka pokonalaby takiego czy innego zawodnika. Niczego nikomu nie chciałabym dowodzić.

          just for fun - to jakieś przestępstwo?


          >
          > > nie mam złudzeń co do tego, ze żadna z sióstr Wiliams nie ma szans z
          > Nadalem czy Federrem, ale z takim Przysiężnym czy Kubotem wygrałyby w jednym bu
          > cie.

          >
          Nastoletnie
          > wtenczas siostry nie miały jeszcze tak dominującej pozycji w żeńskim tenisie, j
          > ak obecnie, ale Venus należala już do ścisłej czołówki -była aktualną finalistk
          > ą US Open, a w rozgrywanym właśnie AO osiągnęła 1/4 finału.
          >
          I czego chcesz dowieść tym przykładem? One były nastoletnie, on w trzeciej setce, a ja się upieram przy tym , ze tenis to bardziej szachy a nie boks.
          • Gość: MACIEJ Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.nycmny.east.verizon.net 09.09.10, 04:33
            Z naciagiem w rakietach jest tak,ze czym jest luzniejszy tym uderzenie mocniejsze.
            To wydaje sie paradoksem,ale przy slabym naciagu strun rakieta dziala jak trampolina,a przy mocnym naciagu jak deska chropowata.
            Problem ze slabym naciagiem jest taki,ze struny sie rozjezdzaja i trzeba je czesto palcami na srodek naciagac,a mocny naciag jest dobry do krecenia pilek.
            • ex.mila Re: Battle of the Sexes AD 2010 09.09.10, 12:02
              To niech grają deskami do wałkowania ciasta:-)

              Masz jakąś swoją wymarzoną parę?


              Ja bym chciała zobaczyć Serenę i Venus kontra Frytka/Matka - tak na dobry początek.

              Na kogo postawiłbyś pieniądze?
              • maksimum Re: Battle of the Sexes AD 2010 10.09.10, 06:28
                ex.mila napisała:

                > Ja bym chciała zobaczyć Serenę i Venus kontra Frytka/Matka - tak na dobry począ
                > tek.
                >
                > Na kogo postawiłbyś pieniądze?

                Frytka/Matka by rozniesli siostry Williams w dwoch krotkich.
                Kiedys byl taki mecz miedzy Williams a facetem #201 w rankingu i ten facet wygral 6:1,6:0.

              • maksimum Re: Battle of the Sexes AD 2010 15.09.10, 23:10
                ex.mila napisała:

                > Ja bym chciała zobaczyć Serenę i Venus kontra Frytka/Matka - tak na dobry początek.

                Ja mysle,ze to jest dobre zestawienie,bo Frytka/Matka nie sa indywidualnie w pierwszej setce,a siostry sa na czubie tej setki.
                Problem w tym,ze Frytka/Matka sa lepiej zgrani niz Williamsowne,bo czesciej graja razem.

                > Na kogo postawiłbyś pieniądze?

                Cala kase postawilbym na Frytka/Matka.
          • Gość: j. Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.chello.pl 10.09.10, 05:48
            ex.mila napisała:

            > I czego chcesz dowieść tym przykładem? One były nastoletnie, on w trzeciej setce

            Nie jest istotne, ile Venus miała wtedy lat - ważne, jaką zajmowała w kobiecym tenisie pozycję. Koniec lat 90 to był czas, gdy nastolatki rządziły WTA. Liderką rankingu była wtedy Martina Hingis - dziewczyna młodsza jeszcze niż Venus. Obie panny spotkały się zresztą w tamtym czasie, jakieś dwa tygodnie przed meczami Williams - Braasch. Wygrała Venus. Z ówczesną rakietą #2, Lindsay Davenport, Venus zimą 98 roku potykała się dwukrotnie. Najpierw spotkały się w ćwierćfinale AO, gdzie w trzech setach wygrała Lindsay, potem w Oklahomie Venus wzięła rewanż. Widzimy więc, że starsza Richardówna była już wtedy w pełni równorzędną rywalką dla elity tenisistek. Dla Karstena Braascha, ATP #203, równorzędą przeciwniczką nie była.
            • Gość: krzysiek Re: Battle of the Sexes AD 2010 IP: *.icpnet.pl 15.09.10, 20:19
              szacunek, czasami się z Tobą nie zgadzam ale podziwiam twoją cierpliwość, niestety uczucie podziwu burzy mi jakieś niepokojące wrażenie że Maciej ma siostrę, która właśnie odkryła to forum...
              • ex.mila Re: Battle of the Sexes AD 2010 15.09.10, 20:45
                Gość portalu: krzysiek napisał(a):

                > szacunek, czasami się z Tobą nie zgadzam ale podziwiam twoją cierpliwość, niest
                > ety uczucie podziwu burzy mi jakieś niepokojące wrażenie że Maciej ma siostrę,
                > która właśnie odkryła to forum...

                Przyszłam i popsułam... A ten Maciej, to już wiem - uzurpator i persona non grata. nie podbijajcie moich wątków to sobie pójdę, a w najgorszym wypadku pojawię się w okolicach AO.

                Klaniam się
      • marcin521 Re: Battle of the Sexes AD 2010 09.09.10, 14:54
        Sądzę, że żadna z sióstr Williams nie miałaby szans z kimkolwiek z pierwszej "dwusetki", a może i "trzysetki".
        Kiedyś MŚ w kolarstwie rozgrywano na jednej trasie w pięciu kategoriach: seniorzy, młodzieżowcy (U-21), juniorzy (U-18), seniorki i juniorki (U-18). Jazda na czas seniorek i juniorów odbywała się na wówczas na takim samym dystansie, tzn. mieli do pokonania tyle samo rund, i panie osiągały gorsze wyniki. Innymi słowy - najlepsze zawodniczki świata nie były w stanie osiągnąć wyniku zbliżonego do siedemnastoletnich chłopców.
        W koszykówce obręcz jest na takiej samej wysokości dla kobiet i mężczyzn. Bodaj trzy kobiety w historii potrafiły zrobić wsad do kosza. I to wcale nie z powodu wzrostu - nie brakuje wysokich zawodniczek, o rozmiarach większych niż mężczyźni pakujący piłkę do kosza.
        Różnica siły, wytrzymałości i atletyzmu kobiet i mężczyzn jest kolosalna, chociaż przeciętnemu obserwatorowi może wydawać się mniejsza, bo na co dzień obie płcie rywalizują oddzielnie
      • jan_stereo Re: Battle of the Sexes AD 2010 11.09.10, 00:31
        Williams pokonala kiedys Roddicka kiedy chlopaczyna byl przeziebiony (tak sie tlumaczyl potem), ale ona generalnie przerzuca wiecej ciezarow od niego na silowni, bo nie wszystkie kobiety sa z Wenus.

        ps. nie wiem tylko czy nie grala wowczas przeciwko niemu razem z siostra Syrenka czy tez Sarenka ;"))
        • maksimum Frytka/Matka vs Venu/Serena 15.09.10, 23:21
          Frytka ma 193cm i 80 kg
          Matka ma 188cm i 81 kg
          Venus ma 185cm i 72 kg
          Serena ma 175cm i 75 kg

          Wzost to jest zasieg ramion a kg to sila uderzenia.Poza tym mezczyzni maja szybszy rekleks i szybciej biegaja.
    Pełna wersja