maksimum
21.01.11, 21:02
#4 Venus wyszla na jeden gem z #30 Petkovic i zeszla "pokonana".
www.australianopen.com/en_AU/scores/stats/day10/2305ms.html
Przepisy sa tak ustawione,ze jak sie nie przystapi do meczu,to sie mniejsze pieniadze dostaje niz jak sie przystapi do niego i przegra.Przeciez Venus wiedziala przed meczem,ze ten mecz podda,to po co byly te szopki?
Venus doznala kontuzji przegrywajac poprzedni mecz z #97 Sandra Zahlavova pierwszego seta.Zamiast poddac mecz i dac sobie spokoj z tenisem ,to uwziela sie by pokonac Czeszke.
Zahlavova byla tak zaskoczona decyzja Venus,ze rzeczywiscie dala sie ograc,bo w drugim i trzecim secie grala duuuzo gorzej niz w pierwszym,a "bohaterska" Venus zeszla z kortu po pierwszym gemie nastepnego meczu majac jeden dzien przerwy miedzy nimi.
Jak Venus takich sztuczek uzywa,by wygrac z #97 w rankingu,to jaki jest sens scigac sie w rankingu w trzeciej dziesiatce z Henin,jak ma sie za soba tyle dokonan w tenisie.
Henin w 2011 AO to jest tylko cien tej samej Henin z finalu ubieglego roku i nie ma z tym do czynienia kontuzja ktorej doznala i pauza po niej.
Niestety coraz czesciej gra slabe pilki przez srodek kortu jakby Woz-Rad nasladujac,ale to sie nie sprawdza przy tak doswiadczonych zawodniczkach jak brand new i wyszczuplona Sveta Kuznetsova.
Jak do konca tego roku Venus i Henin nie zakoncza kariery na kortach,to ja tu juz wiecej ani slowa nie napisze.