Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Caroline pokonala Sevastova:6:3 ,6:4 !

    IP: *.24.119.192.generic-hostname.arrownet.dk 23.01.11, 03:38
    W 2 setowym meczu Caroline pokonala Sevastova i jako pierwsza awansowala do cwiercfinalu Australian Open.
      • Gość: maciej Re: Caroline pokonala Sevastova:6:3 ,6:4 ! IP: *.rev.stofanet.dk 23.01.11, 11:30
        znam wynik ale nie ogladam, mam nadzieje, ze to nie koniec, z Chiavone bedzie ciezko, ta ma niespozyte sily co pokazala w meczu z Kuzniecowa
      • Gość: marta2 Re: Caroline pokonala Sevastova:6:3 ,6:4 ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.11, 20:55
        Przeciętny mecz.Karolina spacerkiem.
        • Gość: optymist Re: Caroline pokonala Schiavone:3:6,6:3,6:3 IP: *.24.119.192.generic-hostname.arrownet.dk 25.01.11, 08:27
          W meczu 3 setowym trwajacym ponad 2 godziny Caroline pokonala Francesce. Tym zwyciestwem zapewnila sobie awans do polfinalu jak rowniez utrzymanie swojej pozycji #1 w Rankingu WTA. W polfinale spotka sie z Na Li - nie bedzie to latwy mecz dla Caroline ale badzmy optymistami!
          • Gość: Jędrzej Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 08:43
            W przedwczorajszych meczach IV rundy Caro spędziła na korcie 80 minut, a Francesca ponad 280. Włoszka nie zregenerowała tej utraty sił, to było widać w trzecim secie. To nie są równe warunki rywalizacji. Organizatorzy turniejów wielkoszlemowych powinni póśjć śladem Nowgo Jorku i zrezygnować z gry "na przewagi" w decydującym secie, bo koszty tej regulacji są większe niż zyski. Widzieliśmy to w lipcu w Wimbledonie (Isner), widzimy teraz w Melbourne.
            • Gość: optymist Re: Nierówne warunki IP: *.24.119.192.generic-hostname.arrownet.dk 25.01.11, 10:46
              To jest twoja opinia.Francesce na konferencji prasowej nie usprawiedliwiala sie zmeczeniem.Mowila,ze miala swoje szanse ale nie potrafila ich wykorzystac."Carolina jest bardzo silna fizycznie,mialysmy doskonaly pojedynek. ale nastepnym razem ja pokonam" -powiedziala ze smiechem Francesce.Ta sympatyczna Wloszka sadzi,ze Caroline zagra z Clijsters w finale ale jej nie pokona.Po pierwszym secie Caroline otrzymala bechandling swojego uda i pare zastrzykow przeciw bulowych ale to tak na marginesie.
              • Gość: maciej Re: Nierówne warunki IP: *.rev.stofanet.dk 25.01.11, 11:00
                nie martw sie, nie-sympatyk zawsze bedzie nie-zadowolony,
                meczu nie ogladalem ze znanych juz powodow, Caroline nie gra tenisa jaki lubie ogladac ale wynik mnie zadawala, oby tak dalej, juz tylko dwa mecze,
                nie mialbym nic przeciwko finalowi Wozniacki-Radwanska, tego jeszcze w historii tenisa nie bylo
            • Gość: r Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 11:47
              Nie ma czegoś takiego jak nierówne warunki. Nierówne to by były, jakby na jej połowie piłka się nie odbijała...
              To jest turniej. Ważną umiejętnością jest szanowanie sił i wygrywanie spotkań najmniejszych ich nakładem. Przygotowanie fizyczne jest elementem gry i tyle. Nikt jej nie kazał ganiać 5 godzin po korcie (i toczyć maratonów ze słabymi przeciwniczkami w początkowych rundach).

              Brawo Karolina, znowu pokazuje, że to ścisła światowa czołówka.
              • Gość: j. Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 22:37
                Gość portalu: r napisał(a):

                > Ważną umiejętnością jest szanowanie sił i wygrywanie spotkań najmniejszych ich nakładem. Przygotowanie fizyczne jest elementem gry i tyle. Nikt jej nie kazał ganiać 5 godzin po korcie

                Twoje sympatie tenisowe są przeciwne do Maciejowych, ale jeśli idzie o nierzetelność i nieuczciwość argumentacji, to możecie podać sobie ręce. Schiavone powinna była wygrać z Kuzniecową mniejszym nakładem sił i sama jest sobie winna, że tego nie potrafiła, tak? Bo Karolina z Sewastową to potrafiła - a wszak żadna to róznica, czy po drugiej stronie kortu masz Kuzniecową, czy Sewastową, no pewnie... Schiavone dlatego grała z Rosjanką 30 gemów w III secie, że jest słabo przygotowana fizycznie? Przecież to jest potok niedorzeczności, z pewnością sam to rozumiesz, więc po co go wylewasz?
                • Gość: r Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 25.01.11, 23:58
                  > Schiavone dlatego grała z Rosjanką 30 gemów w III secie, że jest słabo
                  > przygotowana fizycznie?

                  Skąd wyciągasz tak głupie wnioski? To jest turniej, trzeba być przygotowanym na SIEDEM spotkań. Mówienie czegokolwiek o nierównych warunkach jest bzdurą. Zresztą sama Schiavone powiedziała po meczu, że była po prostu gorsza. NIC nie wspomniała o zmęczeniu. W Wielkim Szlemie nie ma "nierównych warunków" - wychodzisz na kort i masz grać, a jak jesteś lepszy to wygrywasz. Stosur na Rolandzie pokonała Henin, S. Williams i Janković, 3 byłe liderki rankingu i co? Nic. Przegrała ostatni mecz i tyle. Nie ma punktów za zasługi., a w finale była gorsza.

                  > Twoje sympatie tenisowe są przeciwne do Maciejowych, ale jeśli idzie o nierzete
                  > lność i nieuczciwość argumentacji, to możecie podać sobie ręce.

                  Moje sympatie tenisowe grają w ATP.
                  A argumentacja jest jak najzupełniej uczciwa, chyba po prostu jej nie rozumiesz.
                  • Gość: j. Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 00:32
                    Gość portalu: r napisał(a):

                    >To jest turniej, trzeba być przygotowanym na SIEDEM spotkań.

                    Znów piszesz nie na temat. Przecież rzecz nie dotyczy ilości spotkań, lecz czasu ich trwania. Jeśli naprzeciw siebie stają dwie rywallki, z których jedna swój ostatni występ zakończyła po niespełna półtorej godzinie, a druga musiała sie męczyć prawie pięć godzin, to ta pierwsza już na starcie ma oczywistą a niczym nie zasłużoną przewagę. Nie rozumiem, jak można tego nie dostrzegać. Że Francesca nie chciała się nad tym rozwodzić, to jej sprawa, pewnie taki ma fason. Nie jest to bynajmniej powód, by zewnętrzni obserwatorzy, a zwłaszcza organizatorzy turnieju, udawali, że problemu nie ma.
                    • Gość: r Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 00:56
                      Oczywiście można wprowadzić tie break w trzecim secie (moim zdaniem nawet należy), ale ona po prostu tak gra, że MUSI spędzać na korcie więcej czasu niż inne zawodniczki. Zresztą 3 pełne sety z tie-breakami i długimi wymianami to też będą 4 godziny (a nawet więcej, vide Nadal - Djoković, Madryt 2009). A maratonów z przeciętniakami w pierwszych rundach nikt jej grać nie kazał. Narzekanie na zmęczenie to po prostu brak profesjonalizmu.
                      I owszem, piszę na temat. Zawodniczka ma być przygotowana na siedem spotkań niezależnie od tego, ile mają trwać. Nikt jej nie każe kursować jak wahadło za końcową przez 3/4 każdej wymiany. Jak się gra defensywnie, to się cierpi.

                      > Jeśli naprzeciw siebie stają dwie rywallki, z których jedna swój
                      > ostatni występ zakończyła po niespełna półtorej godzinie, a druga musiała sie
                      > męczyć prawie pięć godzin, to ta pierwsza już na starcie ma oczywistą a niczy
                      > m nie zasłużoną przewagę.

                      Niezasłużoną?
                      Rozprawiła się z rywalką szybciej, to sobie odpoczęła, w czym ty widzisz problem? Poza tym jest rozstawiona z 1, więc przez pierwsze 4 rundy leje kelnerki. Wszystko logicznie i z sensem.
                      • Gość: j. Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 01:44
                        Gość portalu: r napisał(a):

                        > Oczywiście można wprowadzić tie break w trzecim secie (moim zdaniem nawet należy)

                        Skoro zgadzasz sie ze mną, że należy wprowadzić tie-break także w decydującym secie, to nie bardzo rozumiem, o co toczysz ten spór.
                        • Gość: r Re: Nierówne warunki IP: *.dynamic.chello.pl 26.01.11, 01:51
                          O to, że nie można zwalać winy na zmęczenie. Przepisy są, jakie są i trzeba po prostu umieć się dostosować.
                          Najlepszym rozwiązaniem byłoby pewnie TB do pewnej fazy turnieju, a bez TB dalej, albo w ogóle od ćwierćinałów best of 5, ale to chyba sfera marzeń.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja