Gość: ft
IP: *.polsl.pl
23.02.11, 08:29
propozycja przywrócenia punktów za wygranie z topowymi rywalkami całkowicie ok. Jedne zyskają (te efektownie wygrywające chocby pojedyncze turnieje, ale w wielkim stylu, inne stracą (te pracowicie ciułające punkciki). Tyle tylko, że te nietopowe będa wychodzić ze skóry i duża część niby topowych może okazać się do bani. Tak czy inaczej takie premiowanie jest całkiem sensowne - czym innym jest wygrana nr. np 7 czy 12 ze 150 w rankingu, a czym innym pokonanie 2 czy 1.