Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Genialne losowanie Woz-Rad w Rzymie.

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 07.05.11, 20:08
    www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2011/709/MDS.pdf
    Radwanska nie mogla nawet wysnic lepszego losowania niz te,ktore ma w Rzymie.
    1r-bye
    2r-Vesnina
    3r-Kuznetsova
    4r-Li Na w slabej formie.
    pol final-Schiavo lub Stosur-obie graja slabo
    final-prawdopodobnie Azarenka.

    No i polska prasa zacznie trabic baaardzo glosno o genialnej formie Radwanskiej i mozliwosci wygrania szlema,nie biorac pod uwage,ze wszystkie obecnie dobrze grajace zawodniczki w Rzymie sa w drugim polfinale.

    Wozniacki ma trudniejsza droge niz Radwanska:
    1r-bye
    2r-Shvedova
    3r-Cibulkova lub Ivanovic.Jesli Cibulkova utrzyma forme,to pokona Wozniacki.
    4r-stara znajoma Goerges/Safarova/Jankovic
    pf-Azarenka
    f-Radwanska

    Tak,tak,ucza kibicow tenisa czeka,bo jesli Wozniacki przejdzie Cibilkova,Goerges i Azarenke to zagra w finale z Radwanska.

    Wielkie szczescie maja dziewczyny w Rzymie,bo nie widze w rozpisce Kvitovey.
    Obserwuj wątek
        • ex.mila Re: Na Gorges nie trafi 08.05.11, 14:28
          Gość portalu: r napisał(a):

          > Julia wycofała się z powodu kontuzji pleców. Pewnie nic poważnego, ale lepiej d
          > muchać na zimne.

          Oups...niedobrze, niedobrze. Ale French Open ważniejszy, czyli podjęła mądrą decyzję.
        • maksimum Re: Na Gorges nie trafi 08.05.11, 18:02
          Gość portalu: r napisał(a):

          > Julia wycofała się z powodu kontuzji pleców. Pewnie nic poważnego, ale lepiej d
          > muchać na zimne.

          A to jest od tych znakomitych serwow.
          Moj syn tez to czasami ma,jak go zmuszam by serwowal ze 150 razy w czasie godzinnego treningu.
          Dzisiaj narzeka,ze go lokiec boli,bo wczoraj upadl przy grze w kosza,ale wczesniej juz go troche bolal od tenisa.
          • maksimum Nowe losowanie-jeszcze bardziej genialne dla Woz-R 08.05.11, 18:18
            www.wtatennis.com/SEWTATour-Archive/posting/2011/709/MDS.pdf
            Poza Goerges wycofala sie tez moja ulubienica Cibulkova i organizatorzy urzadzili kompletnie nowe losowanie,bo poprzednie bylo za ciezkie dla Wozniacki.
            Tym razem Wozniacki zagra:
            1r-bye
            2r-Shvedova
            3r-Ivanovic
            cwf-Safarova
            pf-Azarenka
            f- Radwanska/Stosur

            Radwanska ma te same przeciwniczki:
            1r-bye
            2r-Vesnina
            3r-Kuznetsova
            cf-Li Na/Mattek-Sands/Gajdosova
            pf-Stosur/Hantuchova
            f-Wozniacki
      • Gość: J. Nie ma końca maciejowej bredni. IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 02:16
        Począwszy od sierpnia 2009, a więc juz od z górą półtora roku, Maciej każdy (z b. nielicznymi wyjątkami) turniej Agnieszki opatruje komentarzem "genialne losowanie". O ile tylko losowanie nie jest uderzająco fatalne, dla Macieja jest "genialne". Teraz znów czytamy że Aga ma "genialne" losowanie, bo jakoby "wszystkie obecnie dobrze grające zawodniczki" są w drugiej połówce drabinki.

        Czyżby? Nie wiem, kogo Maciej uważa za "obecnie dobrze grające zawodniczki", on takie etykietki przydziela zawsze "po uważaniu", bez zobiektywizowanych reguł. Ja przyjrzałem się półfinalistkom trzech dotąd rozegranych turniejów klasy "Premier" na nawierzchni ziemnej. Były to, przypomnę, turnieje w Charleston, Stuttgarcie i Madrycie. Półfinały tych trzech turniejów osiągnęło w sumie 10 dziewczyn:

        Kvitova (Madryt)
        Azarenka (M)
        Na Li (M)
        Görges (M, S)
        Wozniacki ( S, Ch)
        Stosur (S)
        Radwańska (S)
        Wiesnina (Ch)
        Janković (Ch)
        Shuai Peng (Ch)

        Dwie z tej dziesiątki, Görges i Kvitova, nie grają w Rzymie. Pozostałych osiem podzieliło się między połowki rzymskiej drabinki tak, że w dolnej polówce (tam, gdzie jest Aga) znalazło się pięć z nich, zaś w górnej - tylko trzy. Jak można w tej sytuacji twierdzić, że "wszystkie dobrze grające" są w górnej połówce? Dodajmy, że jedna z wyżej wymienionych, finalistka turnieju w Charleston Jelena Wiesnina, będzie przeciwniczką Agnieszki już w jej pierwszym meczu.

        Ten upór z jakim Maciej, wbrew elementarnemu rozsądkowi, próbuje nam wmawiać permanentne szczęście Agnieszki w losowaniach, sprawia wrażenie jakiejś fiksacji. Zastanawiam się jednak, czy w tym szaleństwie nie tkwi metoda. Wiadomo nie od dziś, że kłamstwo tysiąc razy powtórzone staje sie w oczach tłumu prawdą. I faktycznie Maciejowi udało się już oswoić forum z tymi idiotycznie zatytułowanymi wątkami "Genialne losowanie..."; ba - w tych własnie wątkach toczy sie bodaj gros dyskusji na forum. Może więc Maciej nie jest wariatem, jakby to się mogło na pierwszy rzut oka wydawać, tylko wybitnie skutecznym, z powodzeniem stosującym najtrywialniejsze środki, propagandystą?
        • maksimum Nie ma końca maciejowych madrosci. 09.05.11, 04:29
          Gość portalu: J. napisał(a):

          > Azarenka (M)
          > Na Li (M)
          > Wozniacki ( S, Ch)
          ---------------------------------
          > Stosur (S)
          > Radwańska (S)
          > Wiesnina (Ch)
          > Janković (Ch)
          > Shuai Peng (Ch)
          >
          > Pozostałych osiem
          > podzieliło się między połowki rzymskiej drabinki tak, że w dolnej polówce (tam,
          > gdzie jest Aga) znalazło się pięć z nich, zaś w górnej - tylko trzy. Jak można
          > w tej sytuacji twierdzić, że "wszystkie dobrze grające" są w górnej połówce?

          Czy Ty Jedrek jestes przy zdrowych zmyslach,he?
          Porownujesz "SILE" tenisa tych trzech od gory z tymi piecioma u dolu i wychodzi Ci,ze te piec u dolu sa mocniejsze niz te trzy u gory????
          Azarenka pokona kazda z tych pieciu z dolu jak chce i kiedy chce.
          Smiem twierdzic ze wszystkie trzy z gory pokonaja wszystkie piec z dolu kiedy chca i jak chca.
          Ja mowie o jakosci tenisa,a Ty wyskakujesz jak dziecko z iloscia.

          > Dodajmy, że jedna z wyżej wymienionych, finalistka turnieju w Charleston Jelena
          > Wiesnina, będzie przeciwniczką Agnieszki już w jej pierwszym meczu.

          Charlesto,Charleston a gdzie on jest ? Gdzies w Europie?
          Popatrz na to co bylo w ostatnim turnieju w Madrycie!
          1-Vesnina w drugiej rundzie przegrala ze Zvonareva,a ta w trzeciej rundzie gladko z Kvitova i juz z grubsza masz obraz sily tenisa Vesniny.

          2-Shuai Peng przegrala w pierwszej rundzie ze Schiavone,z ktora ostatnio Radwanska 2x wygrala.
          3-Jankovic przegrala w drugiej rundzie z Safarova
          4-Stosur przegrala w trzeciej rundzie z Pavlyuchenkova.
          5-Radwanska przegrala w drugiej rindzie z Gajdosova.

          a teraz czas porownac te gorna trzy:

          1-Azarenka byla w finale w Madrycie
          2-Li Na byla w polfinale
          3- Wozniacki byla w trzeciej rundzie.


          • maksimum Re: Nie ma końca maciejowych madrosci. 09.05.11, 04:33
            Grasz do pierwszej przegranej Jedrek i wystarczy jedna lepiej grajaca od Ciebie i masz odjazd.
            Jak myslisz ,kto dalej zajdzie w turnieju czy ten co ma 5 gorzej grajacych od siebie w drabince czy ten co ma trzy lepiej grajacej od siebie w drabince?
              • Gość: ps Re: Nie ma końca maciejowych madrosci. IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 17:09
                Teraz drabinka Agnieszki zrobiła się dużo łatwiejsza. Ona z Kuzniecową grać nie lubi, nie umie, nawet jak Rosjanka wyciąga do niej rękę. Jeśli ktoś może ją wyeliminować, to Wiesnina albo Paszek. Jeśli jednak Polka sobie poradzi, to powinna wejść do 1/4. Brianti to tyowy ziemniak, ale raczej nie ma argumentów, by zagrozić Polce. Arn miewa wyskoki, ale sposób na nią jest dość prosty. Węgierka słabo się porusza, wystarczy zmusić ją do biegania, żeby się pogubiła...
                    • Gość: j. I znów "mądrości". IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 00:18
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Zla wiadomosc dla Ciebie Jedrek.Ta "mocna" wg ciebie #31 Shuai Peng przegrala w pierwszej rundzie z nikomu nieznana #92 Christina McHale.

                      Dlaczego miałaby to być zła wiadomość? Peng pojawiła się w moim poście w kontekście twej supozycji, że w dolnej połówce rzymskiej drabinki w ogóle nie ma dobrze ostatnio grających zawodniczek. Ja stwierdziłem, że to falsz, i na dowód pokazałem, że w dolnej połówce jest aż pięć (spośród ośmiu grających w Rzymie) półfinalistek rozegranych ostatnio turniejów kategorii Premier. Jedną z tej piątki była Shuai Peng, która teraz przegrała z McHale. I co niby z tego wynika dla istoty sprawy? Że dolna połówka jednak jest nic nie warta, jak utrzymujesz? Przepraszam, ale McHale też należy do dolnej połówki, dlaczego jej zwycięstwo nad Peng miałoby dowodzić, że jest to słaba połówka?
                      • maksimum Re: I znów "mądrości". 11.05.11, 05:06
                        Gość portalu: j. napisał(a):

                        > Peng pojawiła się w moim poście w kontekście twej supozycji, że w dolnej połówce >rzymskiej drabinki w ogóle nie ma dobrze ostatnio grających zawodniczek.

                        No bo dokladnie tak jest.
                        W Madrcie dobrze zagraly:Goerges,Pavlyuchenkova,Azarenka,Safarova,Li Na,Mattek-Sands,Kvitova i Cibulkova.

                        W dolnej polowce w Rzymie obok Radwanskiej masz:Li Na i Mattek-Sands oraz slabo grajace Stosur i Schiavone.

                        W gornej polowce jest:Azarenka,Pavlyuchenkova,Safarova ORAZ dobrze grajace:Wozniacki,Sharapova i Ivanovic.


                        > Ja stwierdziłem, że to falsz, i na dowód pok
                        > azałem, że w dolnej połówce jest aż pięć (spośród ośmiu grających w Rzymie) pół
                        > finalistek rozegranych ostatnio turniejów kategorii Premier. Jedną z tej piątki
                        > była Shuai Peng, która teraz przegrała z McHale. I co niby z tego wynika dla i
                        > stoty sprawy? Że dolna połówka jednak jest nic nie warta, jak utrzymujesz? Prze
                        > praszam, ale McHale też należy do dolnej połówki, dlaczego jej zwycięstwo nad P
                        > eng miałoby dowodzić, że jest to słaba połówka?

                        #92 McHale jest mloda zawodniczka bez dobrych warunkow fizycznych i mimo ze jest ambitna i pracowita za daleko nie zajdzie.
                        DZis juz przegrala ze Schiavone 63 61.
                        • Gość: ree Re: I znów "mądrości". IP: *.polsl.pl 11.05.11, 09:26
                          w górnej połówce są też Ivanovic i Szarapowa. Pewnie daleko nie zajdą, ale ich pierwsze mecze były prima sort. Się marzy człowiekowi, aby tak dalej grały i żeby pokazały jeszcze parę takich meczów. Było na co popatrzeć, po nieustająco obecnej w każdym turnieju przepychaczce Dunce odmiana była fantastyczna.
                          • Gość: ps Re: I znów "mądrości". IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 16:10
                            No i po Agnieszce. Dziewczyna miała problemy z serwowaniem i z plecami. Od początku było coś nie tak-Polka mało się ruszała, niemal nie biegała, kręciła tułowiem, jakby ją coś bolało. Kuruj się dziewczyno, RG już niedługo. Jak przejdziesz pierwszą rundę, będzie dobrze. Mam nadzieję, że to nic poważnego.
                            • Gość: subiekt Hoopdriver To po wizycie ojca trenera wszystko się posypało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.11, 16:56
                              Radwańska w trzecim secie dopiero była zdecydowanie niewyraźna. W pierwszym grała dobrze i normalnie. Vesnina mogła ją tam wprawdzie dogonić, ale parę razy sprezentowała.
                              Nieszczęście Radwańskiej zaczęło się gdy po wygranym przez nią pierwszym secie na kort wparował ojczulek i nader światłych porad udzielał w rodzaju, że jest dobrze i ma się oszczędzać, bo przecież ma dziś jeszcze debla grać, a potem pewnie w ramach "motywacji" dodał jeszcze, że bolą ją plecy. Nie dziwi zatem, że rozbolały bardziej.
                              A tak poważniej, to nie wiadomo po co on do niej na kort lezie, skoro nic konkretnego nie ma do powiedzenia (w przeciwieństwie do wielu innych trenerów). Przecież ona jawnie go lekceważy, nawet nie próbuje udawać, że słucha, a minę ma delikatnie mówiąc wywyższoną względem jaśnie trenera.
                              Ale najważniejsze, że jak z nią było naprawdę źle, to nie trzeba było grać w ogóle, a jak w czasie meczu się pogorszyło, to nie trzeba było na siłę ciągnąć pół godziny dłużej, by nie ryzykować grubego pogorszenia. Dla jednej rundy więcej czy paru punktów ryzykować parę miesięcy kłopotów? Przecież po problemach z Orszulką powinni być mądrzejsi i dmuchać na zimne.
                              Na razie niech Vesnina się cieszy z awansu. Grała zresztą całkiem przyzwoicie.
                              Radwańska zaś niech sobie odpoczywa. Oby tylko nie przyszło jej do głowy tłuc tego debla, którego miała w rozpisce.
                              • maksimum Re: To po wizycie ojca trenera wszystko się posyp 11.05.11, 17:28
                                Gość portalu: subiekt Hoopdriver napisał(a):

                                > Nieszczęście Radwańskiej zaczęło się gdy po wygranym przez nią pierwszym secie
                                > na kort wparował ojczulek i nader światłych porad udzielał w rodzaju, że jest d
                                > obrze i ma się oszczędzać, bo przecież ma dziś jeszcze debla grać,

                                Ta ich chciwosc nie zna granic.
                                Radwanska krotko mowiac jest delikatnie zbudowana.Jej siostra caly czas ma problemy z kregoslupem.Jesli chce cokolwiek jeszcze ugrac w tenisa,NIGDY nie powinna grac zadnego debla,tak samo jak jej siostra.
                                Ja wiem,ze organizatorzy daja zachety finansowe za granie debla,ale mozna sie wykonczyc
                                w singlu eksploatujac sie w deblu.
                                Przeciez one obie caly czas maja problemy zdrowotne i czy ojciec trener tego nie widzi,ze trzeba sie oszczedzac?

                                > a potem pewnie w ramach "motywacji" dodał jeszcze, że bolą ją plecy. Nie dziwi zatem, że >rozbolały bardziej.
                                > A tak poważniej, to nie wiadomo po co on do niej na kort lezie, skoro nic konkr
                                > etnego nie ma do powiedzenia (w przeciwieństwie do wielu innych trenerów). Prze
                                > cież ona jawnie go lekceważy, nawet nie próbuje udawać, że słucha, a minę ma de
                                > likatnie mówiąc wywyższoną względem jaśnie trenera.

                                Tatko ma wielkie parcie na szklo i chce byc celebryta kosztem corek.
                                Nauczyl je podstaw tenisa i niech sobie da spokoj z trenerowaniem,bo nikt go na powaznie nie bierze,nawet organizatorzy Warsaw Open sie na niego wypieli.

                                > Ale najważniejsze, że jak z nią było naprawdę źle, to nie trzeba było grać w og
                                > óle, a jak w czasie meczu się pogorszyło, to nie trzeba było na siłę ciągnąć pó
                                > ł godziny dłużej, by nie ryzykować grubego pogorszenia. Dla jednej rundy więcej
                                > czy paru punktów ryzykować parę miesięcy kłopotów? Przecież po problemach z Or
                                > szulką powinni być mądrzejsi i dmuchać na zimne.

                                Kasa zaciemnia im oglad sytuacji.

                                > Na razie niech Vesnina się cieszy z awansu. Grała zresztą całkiem przyzwoicie.
                                > Radwańska zaś niech sobie odpoczywa. Oby tylko nie przyszło jej do głowy tłuc t
                                > ego debla, którego miała w rozpisce.

                                Spoko! Ona zagra debla w nastepnym turnieju.
                            • maksimum Re: I znów "mądrości". 11.05.11, 17:31
                              Gość portalu: ps napisał(a):

                              > Kuruj się dziewczyno, RG już niedługo. Jak przejdzies
                              > z pierwszą rundę, będzie dobrze. Mam nadzieję, że to nic poważnego.

                              Przez tydzien czasu sie wykuruje i znowu bedzie grala debla.
                          • maksimum Re: I znów "mądrości". 11.05.11, 17:36
                            Gość portalu: ree napisał(a):

                            > w górnej połówce są też Ivanovic i Szarapowa. Pewnie daleko nie zajdą, ale ich
                            > pierwsze mecze były prima sort.

                            Ich pierwsze mecze byly bardzo dobre i dzisiaj juz Ivanovic tlucze Wickmayer 62.

                            > Się marzy człowiekowi, aby tak dalej grały i że
                            > by pokazały jeszcze parę takich meczów. Było na co popatrzeć, po nieustająco o
                            > becnej w każdym turnieju przepychaczce Dunce odmiana była fantastyczna.

                            Ivanovic nastepny mecz zagra z Wozniacki i bedzie na co popatrzec.
                            Sharapova w cwiercfinale zmierzy sie z Azarenka.
                            • maksimum To zes Jedrek wykrakal z ta Vesnina. 11.05.11, 17:50
                              Niby miala wziac w plecy dopiero w trzeciej rundzie z Arn,ale rozkleila sie zupelnie w drugim secie z Vesnina,a gdy doszlo do trzeciego,to jakis matol wymyslil zeby grac trzysetowki,bo Aga nigdy nie miala serca do gry w trzecim secie.
                                    • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 11.05.11, 19:41
                                      Gość portalu: j. napisał(a):

                                      > Najwyraźniej ból pleców to nie był uraz, ale jakiś nerwoból,

                                      To nie jest nerwobol,to zwykle przetrenowanie.
                                      Moj syn tez jak za duzo i za mocno serwuje to ma bol w plecach.To po kilku dniach samo odchodzi.
                                      Oczywiscie moze byc tak,ze przetrenowane miesnie sa wieksze objetosciowo i naciskaja na jakies nerwy,ale leczenie jest takie same-trzeba odpoczac.


                                      > a dzisiejsze poraż
                                      > ki na korcie to po prostu rezultat słabej dyspozycji. Zdrowy krzyż cieszy, marn
                                      > a forma nie - zwłaszcza, że jest z tygodnia na tydzień coraz marniejsza.

                                      Po polrocznym odpoczynku wskoczyla na kort i pokazala dobra gre.Pograla pare miesiecy i przychodza kontuzje i to sie nazywa miec za slaby organizm na sport zawodowy.
                                      Ja sobie nie robie zludzen,ze moj syn bedzie gral kiedys zawodowo,bo jest po prostu za slaby na to,ale kilku kumpli z jego druzyny juz teraz zyje sportem zawodowym jezdzac na turnieje mlodziezowe.
                                    • manddia Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 11.05.11, 20:12
                                      A na jakiej podstawie twierdzisz, że forma Agnieszki jest kiepska i dodatkowo coraz słabsza z każdym tygodniem?

                                      1. Mączka to jej najgorsza nawierzchnia bo Aga jest zawodniczką stricte techniczną a dodatkowo Polka to nie Sam jeśli chodzi o muskulaturę.
                                      2. Dzisiaj pomimo bólu Agnieszka wygrała pierwszego seta, więc aż tak źle chyba nie jest. Na "fajerwerki" z jej strony w Paryżu się nie nastawiam, ale pożyjemy zobaczymy...

                                      Wydaje mi się, że forma Agi jest taka sama jak cały rok - w miarę stabilna. Na trawie powinno być lepiej.
                                      • Gość: ps Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 21:45
                                        Masz rację-mączka jest najgorszą nawierzchnią Agnieszki, ona miała na niej problemy ze słabszymi rywalkami nawet w 2008 roku, który był da niej najleszym sezonem do tej pory. Wtedy musiała odrabiać straty nawet z niejaką Klepać, która wówczas ledwo miesciła się w setce. Polce po prostu brak siły uderzenia i na mączce szczególnie to widać-tam sama technika nie wystarczy. Piłka na cegle po prostu nie przyspiesza, tak jak dzieje się to na trawie czy nawierzchni twardej. A jeśli chodzi o Wimbledon, to tam Aga radziła sobie dobrze, nawet jak nie grała tego, co umie. Nie wyobrażam sobie, żeby odpadłą tam przed 3-4. rundą.
                                        • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 12.05.11, 01:19
                                          Gość portalu: ps napisał(a):

                                          > A jeśli chodzi o Wimbledon, to tam Aga radziła sobie dobrze, nawet jak nie grała
                                          > tego, co umie. Nie wyobrażam sobie, żeby odpadłą tam przed 3-4. rundą.

                                          To bedziesz musial skorygowac swoja wyobraznie jak Radwanska wpadnie tam np na Gajdosova. Tenis sie zmienia i jest coraz wiecej mocny i silnie uderzajacych zawodniczek co Radwanskiej zupelnie nie odpowiada i to NIEZALEZNIE od nawierzchni.
                                          • Gość: ps Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.11, 01:31
                                            Tylko widzisz, na dzień dzisiejszy Gajdosova ma ranking dający jej rozstawienie w Wielkim Szlemie w przedziale 25-32. Agnieszka ma przedział 9-16. Nie ma więc szans, by się spotkały w pierwszych dwóch rundach. A dokładniej zgodnie z zasadami dziewczyny o powyższych rozstawieniach mogą spotkać się dopiero w 1/8 finału. To samo z Safarovą. Czasem warto coś sprawdzić, zanim znowu się człowiek ośmieszy. A Agnieszka z mocno grającymi rywalkami ma problem od początku kariery-nic nowego.
                                            • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 12.05.11, 03:14
                                              Gość portalu: ps napisał(a):

                                              > A dokładniej zgodnie z zasadami dziewczyny o powyższych rozstawieniach mogą spotkać >się dopiero w 1/8 finału.

                                              A 1/8 tj wlasnie 4 runda i tam moga na nia czekac Gajdosova z Safarova i nie bedzie cwiercfinalu jak kiedys bywalo,ale skonczy sie osemce.
                                              Szczerze mowiac,ja serdecznie watpie,zeby ona przeszla 3 rundy w Wimbledonie.


                                      • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 12.05.11, 01:15
                                        manddia napisał:

                                        > A na jakiej podstawie twierdzisz, że forma Agnieszki jest kiepska i dodatkowo c
                                        > oraz słabsza z każdym tygodniem?

                                        Ja tez tak twierdze,bo przegrywa z coraz slabszymi zawodniczkami.
                                        Moze powinien to inaczej ujac,te srednie zawodniczki jak np Vajdosova sa coraz lepsze i Radwanska slabo wypada na ich tle.
                                        Kontuzje tez sa wyrazem slabosci organizmu i nie oczekiwalbym,ze nagle na trawie zacznie calkiem dobrze grac.

                                      • Gość: j. Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.05.11, 01:59
                                        manddia napisał:

                                        > A na jakiej podstawie twierdzisz, że forma Agnieszki jest kiepska i dodatkowo coraz słabsza z każdym tygodniem? [...] Mączka to jej najgorsza nawierzchnia [...]

                                        Niedługo przestaniemy oczekiwać, by Aga choć gema na mączce wygrała, bo to jej najgorsza nawierzchnia. Może i najgorsza, ale w Stuttgarcie też mączka była, w Rzymie w poprzednich latach tak samo - a jednak coś potrafiła na tych mącznych kortach ugrać; na Roland Garros dwukrotnie w czwartej rundzie była. I ja odpadnięcie w pierwszym meczu mam uznać za przejaw dobrej formy? Rozstawionej zawodniczki?

                                        Rok temu Aga na kortach ziemnych uzyskała rezultaty stanowczo gorsze niż w latach poprzednich - tak zle, że powszechnie było przekonanie, iż gorsze już być nie mogą. W związku z tym tegoroczny sezon na mączce miał być dla Agi szansą na poważne podreperowanie rankingu, skoro prawie nic ne miała do obrony. Udany występ w Stuttgarcie przed trzema tygodniami zdawał się potwierdzać te oczekiwania - Aga uzyskała tam wyraźnie lepszy wynik, niż przed rokiem. Tydzień temu w Madrycie już było słabo - porażka w II rundzie, a więc dokładne to samo, co rok temu. No i teraz w Rzymie mamy występ jeszcze slabszy, niż w tym fatalnym sezonie 2010. I masz odpowiedź, dlaczego uważam formę Agnieszki za gorszą z tygodnia na tydzień. Ból pleców niczego tu nie zmienia. Skoro nie jest to kontuzja (a nie jest, bo grała potem debla), to trzeba go uznać za objaw nieprzygotowania organizmu do występu na korcie, czyli słabą formę właśnie.
                                        • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 12.05.11, 03:56
                                          Gość portalu: j. napisał(a):

                                          > Niedługo przestaniemy oczekiwać, by Aga choć gema na mączce wygrała, bo to jej
                                          > najgorsza nawierzchnia.

                                          To nie nawierzchnie chodzi,ale o przeciwniczki.
                                          Zawzdy bylo tak,ze bylo kilka mocnych zawodniczek,ktorych Aga za nic nie mogla ugryzc i tu trzeba wymienic siostry Williams,Clijsters. One niby odeszly ale te co przyszly bija nie slabiej niz te stare slawy.Kvitova ma kopa jak kon z forehandu i backhandu.

                                          Zobacz jak wyglada teraz czolowka:
                                          www.wtatennis.com/headtohead/petra-kvitova_2255881_13403/0,,12781~13403~12610,00.html
                                          Dziewczyny maja po 180cm wzrostu i 70 kg wagi i wychodzi na przeciwko nim jakas Radwanska czy zaokraglona Wozniacki,ktorej sila jest raczej w kg tluszczu niz miesniach.

                                          Pna sie do gory Pavlyuchenkova i Safarova:

                                          www.wtatennis.com/headtohead/anastasia-pavlyuchenkova_2255881_13013/0,,12781~13013~9869,00.html
                                          i ta druga jest wyjatkowo szczupla,wiec za daleko nie zajdzie.

                                  • Gość: ps Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 19:22
                                    To nie Wiesnina zrezygnowała z gry, tylko Kirilenko wycofała się z powodu infekcji wirusowej. A Aga pograła w debla godzinkę z kawałkiem i już może udać się na odpoczynek. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. I jeszcze jedno-nie wydaje mi się, żeby Aga udawała. To nie ten typ. Na pocieszenie dodam, że przynajmniej Aga ma ten półfinał w Niemczech. Taka Ivanović na swojej ulubionej mączce w tym roku nie ma nawet 1/4 i dziś zaliczyła wtopę z Wickmayer, która na cegle raczej grać nie potrafi.
                                    • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 11.05.11, 20:06
                                      Gość portalu: ps napisał(a):

                                      > To nie Wiesnina zrezygnowała z gry, tylko Kirilenko wycofała się z powodu infek
                                      > cji wirusowej.

                                      To przynajmniej Vesnina powalczy z Greta.

                                      > A Aga pograła w debla godzinkę z kawałkiem i już może udać się n
                                      > a odpoczynek. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. I jeszcze jedno-nie wyd
                                      > aje mi się, żeby Aga udawała. To nie ten typ.

                                      Aga juz dawno przerosla swojego tatusia i on powinien dac sobie spokoj ze swoimi radami,bo sie osmiesza.Te ich klotnie byly nie do przyjecia dla normalnych widzow.Cos on ja slabo motywuje.

                                      > Na pocieszenie dodam, że przynajm
                                      > niej Aga ma ten półfinał w Niemczech. Taka Ivanović na swojej ulubionej mączce
                                      > w tym roku nie ma nawet 1/4 i dziś zaliczyła wtopę z Wickmayer, która na cegle
                                      > raczej grać nie potrafi.

                                      Ivanovic ma chyba jakies problemy z .... koncentracja,bo potrafi zagrac jeden dobry mecz a pozniej sie rozkleja.
                                  • maksimum Re: Radwańską plecki bolą, ale debla jednak gra 11.05.11, 19:26
                                    Gość portalu: zdumionyzatrwożony napisał(a):

                                    > Proszę mnie to objaśnić, byle sensownie.
                                    > Chyba, że cudownie ozdrowiała w międzyczasie.

                                    Radwanska i te inne cipcie dostaja pieniadze za granie,bo organizatorzy maja TYLKO wtedy kase jak one wyjda na kort i transmisja tez moze tylko wtedy miec miejsce.
                                    No wiec wychodzi Radwanska z Hantuchova(rzeczywiscie dobra para deblowa) i przegrywa gladko ze Srebotnik/Peschke.
                                    Wiadomo ze Hantuchova nie bedzie sie zabijac,jak Radwanska ledwo lazi po korcie.

                                    > Z kolei, jak sie zdaje, jej pogromczyni, koleżanka Vesnina w międzyczasie na zd
                                    > rowiu musiała podupaść, skoro swojego debla po kilku gemach odpuściła.

                                    Cos jej musialo tak dokuczyc,ze nie mogla kompletnie grac.
                                    To jest zawodowy sport i gra sie do upadlego a nie wymiguje jakims bolem paluszka czy zwykla grypa.
                                    Gladiator musi pasc na arenie,a nie wylegiwac sie w swoim wlasnym lozku hotelowym.
                                • maksimum Re: To zes Jedrek wykrakal z ta Vesnina. 11.05.11, 19:30
                                  Gość portalu: ps napisał(a):

                                  > Właśnie gra debla z Danielą...

                                  Nie moze z kazdego meczu schodzic z placzem jak jej cos nie wychodzi.

                                  > A co do kasy, to prawdziwe pieniądze są do zarobienia w singlu, a nie deblu.

                                  One dostaja extra kase za granie debla razem z singlem.
      • ex.mila Zauważyliście, ze jak Azarenkę coś boli 14.05.11, 17:25
        to przestaje wydawać z siebie te przeraźliwe odgłosy? Jestem nieomal pewna, ze te wrzaski są tylko po to, żeby zdeprymować swoje przeciwniczki. Na logikę biorąc - gdy ją coś boli powinna wydzierać się dwa razy głośniej - o ile jest to w ogóle możliwe.

        Oczywiście życzę dużo zdrowia.
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka