Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      mączka ziemna - nawierzchnia dla techników

    IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 01:18
    w ostatnich latach turnieje na ziemi wygrywają same techniczne zawodniczki, prowadzące agresywną i ofensywną grę:

    Rezai, Martinez Sanchez, Schiavone, Goerges, Kvitova. w przypadku tenisa kobiecego sprawdza się stara prawda, że tenisiści planujące ofensywne akcje, udowadniają swoją klasę na najbardziej wymagającej nawierzchni do przeprowadzenia ataku, a więc ziemi. to na tej nawierzchni liczą się wyniki a nie na przykład jakiejś tam śmiesznej trawie.

      • Gość: manDdia mączka ziemna - nawierzchnia dla osiłków IP: *.adsl.inetia.pl 09.05.11, 02:26
        Do gry na nawierzchni ceglanej trzeba mieć parę w łapkach i kondycję. Technikę się pokazuje właśnie głównie na trawie, gdzie jest najkrótszy czas reakcji.
        • Gość: tenisista zastanów się jeszcze raz nad swoim wywodem IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 11:34
          gdyż jest on nielogicznym.

          jeśli najmniejszy czas reakcji jest na trawie to jaki tenis na trawie wygrywa?

          REAKCYJNY a taki tenis gra najniższego autoramentu stado przebijaczy pykających z kontry. grają oni
          - bez zamachu
          - bez przygotowania ataku
          - bez planu gry
          - bez taktyki
          - bez techniki

          tenis reakcyjny nie wymaga przy dzisiejszym sprzęcie techniki, wymaga jedynie nastawienia rakietki i czekania na to co zrobi przeciwnik. jest to tenis bez prowadzenia gry, anty-taktyczny, i anty-techniczny.

          tenis ofensywny wygrywa dziś na nawierzchni ziemnej, gdzie jest czas na plan akcji, oraz skuteczne jego przeprowadzenie. na trawie wszystko zależy od serwisu, jeśli ktoś ma dobry serwis jest w stanie podporządkować sobie wymiany, ale najlepiej wypadają tam tenisiści grający z kontry, a nie przeprowadzający atak z całej siły. atak z całej siły jest wyższej jakości atakiem, ponieważ jest ryzykowniejszy do wykonania. atak grany na 2/3 czy 1/3 siły jest łatwy. trawa sama przyspiesza i ślizga piłki więc ataki na trawie mogą się odbywać bez siły a więc i bez techniki, słowem bez ryzyka. na trawie się głównie pilnuje żeby nie wywalić piłki na aut i zmieścić piłkę w korcie, a granie podniesioną piłką i balonem i tak jest niewidoczne bo trawa zniża poziom gry, poprzez niski kozioł odbicia. trawa pomaga więc grać, tak jak dzisiejsze rakiety, ziemia nie pomaga ani kontrować, ani przeprowadzać słabych ataków, opartych jedynie na kierunku ale już nie na ryzyku, sile i precyzji zagrania. na trawie wystarczy nadstawić "niegłupią" kontrę, na ziemi trzeba przeprowadzić bardzo ryzykowny atak, albo podzielić go na kilka odbić, a z kontry punkt można wygrać tylko jak kontra jest zarazem winnerem.

          jeśli masz krótszy czas reakcji a sprzęt ułatwia zadanie defensorom, prosty wniosek że tam więcej mają do powiedzenia ci co reagują, mniej ci co na reakcję odpowiadają. tenis zamienia się w wieczną kontrę. tenis na ziemnych kortach zostaje zdominowany przez tenisistów którzy potrafią rozwinąć atak spychając kogoś do defensywy z której nie da się wyjść za często jednym przyzwoitym uderzeniem, tak więc można na tej nawierzchni z powodzeniem rozwijać permanentny atak i żaden defensor nie odmieni losu akcji jedną średnio trudną kontrą. oczywiście w tenisie męskim takie cyborgi jak Nadal, i długodystansowcy stają się drugą siłą poza ofensorami, mimo to tu nawierzchnia zamienia grę w podział na atak i obronę. na hardzie masz wieczną kontrę.

          • Gość: Ekspert Tenisa Re: zastanów się jeszcze raz nad swoim wywodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.11, 17:06
            Po prostu przyznaj się.
            Tenis na glinie zwanej mączką lub przeze mnie posypką lub cukrem preferuje tenisistów słabych technicznie , lecz wydolnościowo jak i siłowo dobrze przygotowanych. Bo nie sztuka zagrać ładnego winnera i trafić w linię z wolnej łatwej piłki. Sztuką i szczytem techniki jest to samo zagrać na szybkim hardzie lub trawie. Technikę bowiem mają wszyscy mniej więcej podobną tego się uczą za młodu , później różnice polegają na koncentracji , czasie reakcji , wybieganiu , sile fizycznej , wydolności , wytrzymałości.
            Można ganić tenisistki bądź tenisistów , że nie grają różnorodnego tenisa , tak jak Szarapowa , która potrafi zagrać ładnie , ale woli grać skutecznie siłowo. Ale nie można odmawiać takim zawodnikom klasy gry.
            Zresztą większą sztuką jest zagrać winnera z trudnej pozycji z kontry , niż będąc w ataku ścinać przeciwnika baloniki nawet na linię. Dla mnie w porównaniu do ciebie to nie sztuka. Pograsz troszkę w tenisa sam się przekonasz.
            • Gość: tenisista Re: zastanów się jeszcze raz nad swoim wywodem IP: *.dynamic.chello.pl 09.05.11, 20:19
              najważniejsza w tenisie jest strategia i filozofia gry, która powinna zostać podporządkowana takim oto założeniom.

              1) sam atakuję
              2) nie dam się atakować
              3) nie biegam
              4) inni biegają
              5) gram jak najryzykowniej a więc uderzenia najtrudniejsze do trafienia
              6) gram jak najryzykowniej taktycznie a więc tak jak jest to najmniej opłacalne przy zachowaniu wszystkich innych wytycznych
              7) gram jak najmocniej i najszybciej bo taka piłka jest najtrudniejsza do skontrolowania, ewentualnie bez użycia siły ale wtedy tej siły ma być jak najmniej, czyli to co grał Davide Sanguinetti, czy Flavio Cipolla, skróty, dotknięcia piłki
              8) gram jak najprecyzyjniej, najbliżej linii ograniczających pole tenisowe
              9) szukam uderzeń kończących
              10) wygrywam punkt własnym planem akcji, a nie czekam co zagra przeciwnik
              11) nigdy nie dostosowuję się do gry przeciwnika
              12) zawsze gram to co najtrudniejsze, nie ogrywam słabych stron przeciwnika, tylko te najmocniejsze
              13) nie sięgam po argumenty z tenisa defensywnego, oraz kontrującego
              14) nie bronię się przed atakami innych zawodników, bo po co, ewentualnie kontruję rozstrzygającym zagraniem, nie przeciągam wymian w defensywie
              15) eliminuję inne dziedziny sportu z tenisa czyli, maratony, bieganie, kalkulowanie, oszczędzanie energii
              16) dominuję na korcie, wszystko zależy od mojej gry, nie dopuszczam przeciwnika do rozwijania swoich akcji
              17) gram jak najładniej stylowo, preferuję plasing blisko linii, konkretne wyraziste kąty, efektowne rotacje, rogaliki, potężne topspiny i lifty, przyspieszam zawsze konkretnie, używam dużo nadgarstka, albo gram całkowicie płaskim uderzeniem, nie gram półbaloników, półodbić, średnio silnych uderzeń na środek kortu, nie sięgam po średniznę, zawsze gram na skrajach pasma, mogę czasem zagrać inaczej jedną akcję dla urozmaicenia i odmiany.
              18) atakuję jak i bronię się niekonwencjonalnie, ciągle eksperymentuję na korcie, jeśli zmieniam coś w grze, to po to żeby zagrać nieoczywisty mało opłacalny wariant, a nie żeby zagrać bezpieczniej czy efektywniej.
              19) rzucam rakietami
              20) przeklinam na korcie tak żeby wszyscy słyszeli.

              korty ziemne wymuszają jak jeszcze raz powiem maksymalną precyzję i konsekwencję obranego stylu gry, nie zadowalają się półśrodkami które starczają na innych nawierzchniach. więcej wymagają od ofensorów, ale tak samo kontrujących tenisistów. nie sprzyjają tym którzy dostawiają rakietki. wiem jak jest grać z kontry bo każdy junior tak gra jak opanuje podstawowe uderzenia, dużo łatwiej kontrować siłą przeciwnika niż generować całkowicie własne uderzenia, do tego których łatwo skontrować się nikomu nie da. problem nawet nie w tym że nawierzchnia twarda czy trawa daje lepiej grać pusherom i counterom, ile w tym że nie daje za bardzo czasu grać tym tenisistom którzy grają od początku do końca własną konstrukcję akcji i atak. dzięki takim a nie innym ramom, naciągom i piłkom, tenis typowy dla lat 90tych łatwiejszy jest do dostrzeżenia w warunkach gry z kortów ziemnych z normalnymi niewielkimi puchatymi piłkami, jak teraz Rzym, niż z szybkich nawierzchni. przeprowadzenie ataku jest trudniejsze na twardej, i szybkiej, w momencie kiedy zyskuje tam kontra. jeśli coś wymaga czasu a więc na przykład wolej wymaga czasu dolecenia do siatki, i złapania kontry, albo kontra nie może zaskoczyć zawodnika który atakuje szybkością reakcji to najlepsza jest ta nawierzchnia która nie napędza i nie ułatwia zadania tym tenisistom, którzy tylko czekają na to co zagra przeciwnik i odbiorą. to tak jak byś powiedział że w karnych lepszym zawodnikiem jest bramkarz który nadstawi nogę, niż ten który strzeli mu gola. oczywiście że gola można strzelić sprytem i techniką i prędkością i precyzją, ważne jednak żeby gola strzelić. niestety dzisiejszy tenis przypomina ping pong. w pingpongu dużo łatwiej jest nadstawić rakietkę i odbijać zagrania przeciwnika, niż zagrać swoje ryzykowne i wygrać punkt. akurat w pingpongu i tak wszyscy są przy stole więc czas reakcji nie jest taki ważny. w tenisie ziemnym warunki sprzyjające counterom źle robią dla jakości najwyższego tenisa.

              • maksimum Re: zastanów się jeszcze raz nad swoim wywodem 09.05.11, 22:31
                Gość portalu: tenisista napisał(a):

                > 3) nie biegam

                Nie da sie nie biegac w nowoczesnym tenisie.
                Djokovic pokonuje Nadala,bo lepiej od niego biega.
                Cibulkova niemal wygrala z Kvitova bo bardzo dobrze biegala.
                Obecny tenis opiera sie na dobrym bieganiu.

                > 19) rzucam rakietami

                W widownie?
                W USA by ci jej nie odrzucili.

                > 20) przeklinam na korcie tak żeby wszyscy słyszeli.

                Nieladnie.

                • Gość: tenisista Re: zastanów się jeszcze raz nad swoim wywodem IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 11:26
                  ano widzisz. dlatego dziś ten kto przegrywa jest zazwyczaj lepszy od tego co wygrywa, bo mniej biega, a od biegania zależą wyniki. rzucanie rakietami chodzi o kort. na ziemnym sztuką jest złamać rakietę, a na trawie się nie da. na betonie z kolei nie opłaca się rzucać, dlatego korty ziemne są najlepsze do najwyższego stylu gry. co nieładnie? tak jak na przykład Kurnikowa, pięknie przeklinała na stadionie.

              • Gość: bywalec Re: zastanów się jeszcze raz IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.11, 00:28
                ...
                19) rzucam rakietami
                20) przeklinam na korcie tak żeby wszyscy słyszeli.


                21) jak mu się zachce e-e albo psipsi, nie idzie do toalety, bo WC jest dla mięczaków i hipokrytów. Załatwia sprawę z otwartą przyłbicą, na miejscu - tak, by wszyscy widzieli.
                • Gość: tenisista Re: zastanów się jeszcze raz IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 11:32
                  co ma jedno z drugim wspólnego?

                  prawdziwie męskie i ekspresyjne zachowanie, nie oznaczają braku higieny osobistej. nieopodal placu gry zazwyczaj są różne roślinki. rzucanie rakietami i przeklinanie jest artystyczne i estetyczne, a produkty przemiany materii mają nie wszystkim odpowiadający bukiet zapachów
      • Gość: j. Sampras rura IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.05.11, 00:31
        A więc Pete Sampras był rura, nie technik, bo na mączce grał o klasę gorzej niż na innych nawierzchniach.
        • Gość: r Federer też rura IP: *.dynamic.chello.pl 11.05.11, 19:16
          ...bo go Nadal leje jak mu się podoba.
          • Gość: tenisista Re: Federer też rura IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.11, 00:14
            w przypadku tenisistów i tenisistek mamy do czynienia z nieco inną sytuacją.

            tenisiści są tak wysportowani że czasami wytrzymałość decyduje bardziej o wyniku na kortach ziemnych niż gra ofensywna. niemniej jednak tak, zgadza się. jeśli Sampras nie był w stanie precyzją i ofensywną bezkompromisowością swoich zagrań wygrać na ziemi ale coś tam w końcu i ugrał, był za słaby technicznie, bo dał się lać defensorom. w czasach Samprasa, nawierzchnie były szybkie i oddawały poślizg piłek, dużo lepiej oddawały rotacje inne niż "wznosząca". wtedy łatwiej Samprasowi było wygrywać na tamtych nawierzchniach, dziś pozostałyby mu niektóre turnieje amerykańskie, w zależności od roku (rodzaj wykładziny i sezonowych piłek), oraz Wimbledon wolniejszy, grany większymi piłkami, i do tego wyżej podbijający piłki niż kiedyś, i kilka turniejów przypominających warunki hal czy wykładzin z lat 90tych ale rangi 250. no i pozostałyby mu oczywiście prawdziwe korty ziemne, a więc nie takie jak w Madrycie, dopiero co uklepane, oraz w Stuttgarcie WTA, nie mające nic wspólnego z mączką z Rzymu czy RG. Sampras dziś więcej by pewnie mógł ugrać na RG, niż na przykład na Miami, czy Australian Open. Nadal owszem leje Federera, ale nie w obrazie gry, ale na punkty a to jest drugorzędne. na punkty na RG kiedy zastosowano normalne szybkie piłki 2009, w półfinałach byli Soderling grający ultra ofensywnie z głębi kortu, Gonzalez grający jak zwykle ofensywny bezkompromisowy techniczny tenis, Federer, oraz nastawiony bojowo Del Potro. oczywiście jak się piłki zrobi misiate i włochate, a korty są wolne jak w Monte Carlo, to tam technicy mają gorzej.

            Sampras grał wiele elementów najwyższego tenisa, ale jednak za dużo był uzależniony od serwisu. dużo lepszym zawodnikiem był Agassi, który nie uzależniał gry od serwisu i mniej biegał, na przykład do siatki, a rozdawał uderzenia z środka kortu ganiając głupków od linii do linii. Sampras nie był wystarczająco agresywnym tenisistą, tak dobrym z głębi kortu jak Agassi. Agassi był tenisistą lepszym i mniej konwencjonalnym, chociaż miał słabszy wolej.

            Sampras do tego nie przykładał się do kortów ziemnych, skupiając się na tym co mu łatwiej szło. Federer był zbyt mało ofensywnym tenisistą, i agresywnym żeby wszystko wygrywać na ziemi. Nadal co prawda coś ugrał, ale Nadal gra agresywnie a nie wyczekująco i z kontry z końca kortu. rozgrywa długie wymiany, ale jego gra jest w sumie aktywna i na swój sposób ofensywna, chociaż zamęcza jak Agassi rozkładając egzekucję na wiele uderzeń. na ziemnych kortach może coś zdziałać Nadal który gra agresywnie, ale nie mający żadnej techniki Murray i Simon tu nie istnieje. tak samo Radwańska. nic nie ugra nigdy na ziemi.

            u kobiet jednak wytrzymałość nie wygrywa, tak jak u facetów, tu liczy się ofensywna gra, bo nie ma takiego biegacza jak Nadal czy Ferrer w WTA. dlatego tu zawsze liczą się tenisistki ofensywne, jak Henin, czy Graf, a kto wygrał Wimbledon? Conchita Martinez. Henin nigdy Wimbledonu nie wygrała, bo była lepsza technicznie od swoich rywalek.

            • Gość: r Re: Federer też rura IP: *.dynamic.chello.pl 12.05.11, 00:21
              Wbrew pozorom Nadal jest najaktywniejszym zawodnikiem w tourze. Może potrzebuje 25 uderzeń, żeby zakończyć wymianę, ale w zasadzie nie wykonuje uderzeń bezproduktywnych, każde wywala przeciwnika 20 cm w lewo i za 20 razem już kort robi się wolny.

              A trawa na Wimbledonie by Samprasowi nie przeszkadzała, dalej lałby towarzystwo. Chętnie bym popatrzył jak robi krzywdę Djokoviciovi (bo pewnie byłby to upgrade tego, co mu w Paryżu ostatnio zafundował Llodra).
    Pełna wersja