manddia
09.05.11, 14:05
Już dawno nie było sytuacji, gdy liderka WTA miała powyżej 10 tys. punktów rankingowych (może Jędrzej pamięta) a od przyszłego tygodnia taka sytuacja będzie miała miejsce. Sympatyczna Dunka polskiego pochodzenia pomimo braku sukcesów w najbardziej prestiżowych a zarazem najlepiej punktowanych turniejach, jakimi są te wielkoszlemowe osiągnęła pokaźny dorobek i około 2 tysięcy pkt przewagi nad drugą w zestawieniu Kim Clijsters. Ponadto przy braku występów sióstr Williams niewiele jest tenisistek, które są aktualnie w stanie nawiązać walkę z Karoliną.
Regularność, zawziętość, upór i żelazna kondycja oraz wola walki wyniosły Wozniacki na szczyt, z którego szybko żadna konkurentka jej nie zepchnie. Coraz większe doświadczenie działa na jej korzyść a dwukrotne zwycięstwo Goerges nad Caroline to najprawdopodobniej tylko wypadek przy pracy na cegiełce. Czy nadchodzą lata dominacji Dunki w żeńskim tenisie?