Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Nie lubię takich pokazówek -mistrz vs. kwalifikant

    23.05.11, 13:53
    wolę dwóch tenisistów (u pań nie ma tego problemu, bo nie ma prawdziwych mistrzyń) na tym samym poziomie. Nawet słabszym. Ale pierwsze rundy Federeara, Nadala, teraz Djocovica zazwyczaj omijam. Zamiast meczu Djoko - de Bekker, wybrałam mecz Del Potro - Karlovic.

    Pamiętacie chociaż jeden taki przypadek kiedy ktoś z pierwszej trójki w Wielkim Szlemie dostał lanie w pierwszej rundzie? I(nie liczą się przypadki kiedy poddał mecz).
      • ex.mila Re: Nie lubię takich pokazówek -mistrz vs. kwalif 23.05.11, 13:58

        Chociaż wyniku Federer - Lopez nie jestem pewna..ale Federer ma niestety najlepsze lata za sobą, jak smutno by to nie brzmiało.
      • manddia Re: Nie lubię takich pokazówek -mistrz vs. kwalif 23.05.11, 15:43
        Nuda u tych panów - Federer, Nadal, Djoković, Federer, Nadal, Djoković, Federer, Nadal, Djoković...
        U kobiet nigdy nic nie wiadomo!
        • Gość: "wesoła kumoszka" U kobiet zdecydowanie nigdy nic nie wiadomo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.11, 17:31
          Dzisiaj kolejne potwierdzenie było. Był rzut oka w tabelkę z live wynikami w ciągu dnia i w oczy wlazło: Włoszka Errani - Amerykanka McHale 0-5 w trzecim secie i nie żadne tiebreaki, tylko zwykłe gemy. A skoro jak się pokazało ostatecznie Errani wygrała 9-7, to widać ta mała Włoszka jakoś musiała wydobyć się z tego bagna. Pewnie za włosy się wyciągnęła, podobnież jeden baron przed nią już tak zrobił.
        • ex.mila Re: Nie lubię takich pokazówek -mistrz vs. kwalif 24.05.11, 16:34
          manddia napisał:


          > U kobiet nigdy nic nie wiadomo!

          Niestety Ivanovicz się o tym dobitnie przekonała dzisiaj. A szkoda...
      • Gość: r ja pamiętam IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 21:38
        W 2003 roku na Wimbledonie, Hewitt (który nota bene bronił tytułu) przegrał w meczu otwarcia z Ivo Karloviciem. Był wtedy drugi w rankingu i zupełnie zdrowy ;)
        • ex.mila Re: ja pamiętam 24.05.11, 16:33
          Gość portalu: r napisał(a):

          > W 2003 roku na Wimbledonie, Hewitt (który nota bene bronił tytułu) przegrał w m
          > eczu otwarcia z Ivo Karloviciem. Był wtedy drugi w rankingu i zupełnie zdrowy ;
          > )

          I to był początek końca Hewitta:-) Pamiętasz..był taki niesamowity mecz między nim a Andy Roddickiem, też jakaś wstępna runda, chyba podczas Australii..wióry leciały.
          • Gość: tenisista Re: ja pamiętam IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 20:10
            Hewitt tak jak dzisiaj Djokovic wyjątkowo ciułał punkty grając jeszcze gorzej od Djokovica. jak nieco zelżała mu regularność nie miał nic następnie do powiedzenia. dostawał po dupie od każdego i tylko latał jak pies za piłką i się bronił w defensywie grając na to swoje ulubione karo serwisowe. w 2002 w tenisie nic się nie działo. jak zaczęło się dziać ciułacz poleciał na łeb na szyję.

      • Gość: tenisista wynika z tego że jesteś kibolką tenisową IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 21:42
        dla znawcy nie ważny jest wynik, runda, i miejsce w rankingu, ważne jest kto i jak gra, a nie czy wygrywa. oczywiście ciekawie grają zazwyczaj zawodnicy bez rozstawienia, albo z rozstawieniem z dalszymi numerkami, który pokazują nieco inny tenis. im bardziej skuteczny tenis tym gorszy, dlatego wysoko rozstawieni są najczęściej słabymi zawodnikami. nie to co najlepsi, ryzykujący każdą akcję i wybierający trudne rozwiązania na korcie, a także nie walczący o wynik a jedynie dbający o styl gry. mecze Federera są nudne co do wyniku, w kluczowym momencie i tak wybierze ciułanie i rotowanie, zamiast zaryzykować przegraną nieopłacalną grą. dzisiaj bardzo dobre zawody rozegrała Rezai, dużo fantazyjnych niewymuszonych, i waliła piłkę z całej siły, przegraną się nie przejęła. a taki Federer, poważnie gra bardzo w tenisa, ryzyko jest mu obce. gra jak Radwańska, tylko ma lepsze warunki fizyczne.

        • ex.mila Re: wynika z tego że jesteś kibolką tenisową 23.05.11, 21:52
          Dla mnie liczą się emocje na korcie, prawdziwa walka, równowagi i otwarty wynik do osttaniej piłki. Jeśli dla ciebie to jest kibolstwo tenisowe to trudno. Więcej nie zamierzam pisać, bo nie widzę powodu, żeby cię do czegokolwiek przekonywać.

          Przy okazji - obrażanie kogoś na forum bez powodu to kibolstwo forumowe, tak więc według moich kryteriów okazałeś się forumowym kibolem.

          Wymianę uprzejmości uważam za zamkniętą.
          • Gość: tenisista Re: wynika z tego że jesteś kibolką tenisową IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.11, 23:55
            oczywiście że jesteś kibolką tenisową. a to dlatego że jak fani Radwańskiej, którzy nie znają się na tenisie, liczysz na wyniki, oraz na walkę o punkty w meczu, a nie na dobrą grę.

            co to jest dobra gra? dobra gra z założenia jest trudna taktycznie i technicznie, ryzykowna i nieopłacalna, dlatego stosują ją najmniej skuteczni tenisiści. czasami zdarza się tak, że tenisiści stosujący nieopłacalną taktykę mimo wszystko poziomem swojego tenisa są w stanie zbliżyć się do wyników które osiągają gracze prezentujący marny tenis, czyli taki jaki prezentuje Djokovic, Murray, i Radwańska oczywiście, przede wszystkim. czy Karolina Woźniacka, niech będzie. tacy tenisiści to na przykład, może Cię zaskoczę ale widzę że jeszcze jesteś juniorka, Fernando Gonzalez, James Blake, czy Jo Tsonga, a także kiedyś Arazi, Philippoussis, i przede wszystkim Rios. to że mało piszesz o Riosie znaczy że nie znasz się za bardzo na tenisie.

            kibole oglądają tenis dla wyników i pasjonują się wynikami, tak jak by dla nich się grało.

            Eksperci Tenisa oraz prawdziwi znawcy, tacy jak ja, i niejeden tenisista, oglądają tenis dla zobaczenia których tenisistów stać na granie utrudniające wygranie, i co są w stanie zademonstrować tenisiści.

            z Twojego tematu, zapewne nieprzemyślanego, i podszytego emocjami, a nie rozumem, wynika że nie oglądasz 1 rund turniejów najwyżej rozstawionych nie dlatego że wiesz że grają gorszy tenis, tylko dlatego że spodziewasz się jaki wynik osiągną. czyli oglądasz dla wyniku, a nie dla jakości tenisa. każdy kto ogląda tenis dla wyniku, jest kibolem, a ten kto ogląda tenis dla jakości tenisa nie jest nim. jeśli jakość tenisa jest dobra, może grać w 1 rundzie zawodnik nr.5, jak swojego czasu grał Gonzalez, nr.2 jak swojego czasu grał Rios, czy nr.1 jak swojego czasu grał Agassi. jeśli tą jakością wygrywa, to tym jest lepszym tenisistą. bo nie dość że ryzykuje i nie zależy mu na wyniku i tak wygrywa! jeśli jednak najwyższy tenis gra zawodnik nr.150 czy 250 czy 35, to też nie ogląda się profesjonalnie meczu po to żeby zobaczyć wynik, ale żeby zobaczyć zawodnika prezentujący najwyższej jakości tenis i najlepsze wykonanie.

            kryterium więc nieoglądania meczów tenisowych nie powinno być to na ile wynik ich wydaje się przesądzony, ale to, na ile wysokiej jakości tenis ktoś w nich zaprezentuje. dodatkowym kryterium może być za to na przykład oglądanie meczów po to żeby zobaczyć jak tenisiści prezentujący najniższy styl gry są rozstrzelani przez prawdziwych tenisistów. oglądanie meczów między Murrayem a Djokovicem, Federerem a Nadalem, czy Berdychem a Soderlingiem to męczarnia, nie dlatego że wynik jest znany, bo nie jest, ale dlatego że grają słaby bojaźliwy tenis, nie ryzykują, zależy im na wyniku, a do tego wszystkiego żaden z nich nie rzuca perfekcyjnie rakietą.

            • ex.mila Chyba się nie zrozumieliśmy 24.05.11, 00:01
              nie zamierzam więcej czytać twoich elaboratów ani ich tym bardziej komentować. Nie gadam z nikim kto mnie obraża z jednego prostego powodu. Nie mam takiego obowiązku.

              żegnam
              • Gość: s Re: Chyba się nie zrozumieliśmy IP: *.phlapa.east.verizon.net 24.05.11, 05:23
                Ex.mila, nie przejmuj sie, indiwidum nazywajace sie "tenisista" cierpi od lat na postepujaca chorobe umyslowa. Przez jakis czas go tu nie bylo, bo nie mogl przezyc, ze Aga nie wypada z pierwszej dwudziestki a jego ulubiona Domachowska zaczela sromotnie przegrywac i poleciala w rankingu. On sie czepia kazdego w miare normalnego kibica, obrazajac wszystkich, i wypisujac ogromnie dlugie wywody o wyzszosci tenisowej jazdy figurowej jaka prezentuja tenisisty ulubieni zawodnicy nad normalnym tenisem, w ktorym gra sie na punkty i probuje wygrac mecz. Masz zupelna racje, szkoda czasu na czytanie jego elaboratow i odpowiadanie.
                Ignorowac trolla!
                • Gość: tenisista Re: Chyba się nie zrozumieliśmy IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 10:30
                  tylko nie trolla, tylko nie trolla. na tym forum wyszło że jestem na świecie największym znawcą tenisa, jeśli sobie nie przypominasz to była taka sonda. tak więc trochę pokory, kibolko.

                  Ex.Mila poczytaj moje dawne posty to zobaczysz że masz do czynienia z prawdziwym znawcą. a ta pani co pod spodem się wypowiedziała, to jest kibolka Radwańskiej, która nie chce nadzwyczajnego awangardowego oraz alternatywnego tenisa, w mistrzowskim wykonaniu, oraz indywidualizmu na korcie, tylko przeciętnego przebijania na środek byleby Polka wygrała.

                  moja misja na forum to rozprawianie się z kibolami. wyjaśniam na Twoim przykładzie, że kibole to nie tylko fani Radwańskiej, ale wszyscy którzy interesują się wynikiem a nie tenisem. tak samo kibolem jest fan Radwańskiej który się cieszy z tego że Polka wygrała mecz, jak kibolem jest fan Federera który jest Szwajcarem i cieszy się że Federer jest w czołówce i pobił wiele rekordów. kibolem też jest ten który patrzy na rezultaty i punkty, i tak zwaną skuteczność tenisisty a nie na jakość samej gry. analizując profesjonalnie tenis, dowiemy się że punkty wygrywane w zawodowym tenisie, bardzo rzadko uzależnione są od najwyższego stylu gry, oraz grania poprzez ryzyko i najtrudniejsze warianty. tak więc interesowanie się wynikiem ze względu na sam wynik jest kibolstwem. mówiąc że jesteś kibolką nie obrażam Cię tylko tłumaczę Ci kim jesteś i stwierdzam oczywisty prosty fakt. zastanów się kiedyś nad sobą i po co oglądasz tenis, zamiast chwalić się nieprzyzwoitym zachowaniem. ostatnio widzę że na forum pojawiło się wielu laików i ludzi nie mających pojęcia o tenisie, czemu winny jest zapewne Maciej, który nie usunął dawno stąd kiboli Radwańskiej jak mu drzewiej mówiłem. nie posłuchał się, i oto jest skutek.

                  nie rozmawiasz bo jest Ci wstyd i wiesz że mam rację. oglądasz mecz nie dla akcji i stylu zaprezentowanego przez danego zawodnika, ile dla ekscytowania się wynikami, które mają dla Ciebie nadrzędne znaczenie. kibolstwo zostało Tobie wprost udowodnione.



                  • ex.mila Wolę być kibolką niż zarozumiałym bucem 24.05.11, 15:34
                    - sam się prosiłeś.


                    PS. za resztę komentarzy w tym wątku dziękuję. Fajnie, ze jest takie miejsce jak to gdzie można sobie normalnie pogadać o tenisie.
                    • Gość: tenisista Re: Wolę być kibolką niż zarozumiałym bucem IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 20:07
                      ależ nikt Ci nie karze być bucem i to do tego zarozumiałym. stwierdzam jedynie fakt, że kibolką jesteś co jest sytuacją negatywną i wartą samokrytyki dlatego powinnaś wziąć sobie moje uwagi głęboko do serca. nie dość że jesteś kibolką to do tego jeszcze kibolką Hewitta, który wykazał się zdumiewającym ciułactwem punktów, ośmieszając swoim nr.1 tak jak dzisiaj Woźniacka, dyscyplinę, jaką jest tenis. żeby nie być kibolem, nie należy kibicować tym którzy grają opłacalny asekurancki ciuł na wynik. Hewitt był obiektywnie najgorszym zawodnikiem na nr.1 odkąd powstał tenis, tak jak Woźniacka. do tego jesteś kibolką dodatkową, bo kibolujesz do flagi ciesząc się że wygrał Kubot, który jest słabszy technicznie od Almagro. co prawda Kubot czasami gra lepiej taktycznie, bo wali ostrą piłkę i kończy akcje konkretniej, ale jak można klaskać do takiego drwala?

                • ex.mila Re: Chyba się nie zrozumieliśmy 24.05.11, 20:31
                  Gość portalu: s napisał(a):

                  > Ex.mila, nie przejmuj sie, indiwidum nazywajace sie "tenisista" cierpi od lat n
                  > a postepujaca chorobe umyslowa.

                  Obawiam się, że mam do takich "szczęście". Zawsze się jakiś przyczepi. Typuję CHAD:

                  gonitwa myśli (71% chorych)
                  przymus mówienia (98% chorych)
                  zawyżona samoocena
                  zmniejszenie samokrytycyzmu

                  No trudno, muszę się z tym pogodzić, że trafił mi się taki "wielbicie". Ignor, to jedyne co mogę zrobić w tej sytuacji. I zamierzam się tego trzymać.
                  • Gość: tenisista Re: Chyba się nie zrozumieliśmy IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.11, 22:41
                    po prostu nie zakładaj nierozumnych wątków.

                    co to znaczy "mistrz"? dziś grał Murray z Proudhonem. Proudhon jest przy nim mistrzem techniki.

                    następnym razem napisz:

                    oglądam tylko najlepszych tenisistów w akcji zamiast rozstawionych ciułaczy i wtedy nie będę się czepiał. czasami rozstawiony może być też nieciułacz, ale to raczej wyjątek od reguły.

                    oglądanie tenisa z innych powodów niż dla jakości meczu tenisowego budowanego na jakości zawodników i zagrywanych przez nich piłek zakrawa na przynajmniej głupotę, jeśli nie nawet na jakąś anomalię umysłową. a każdy znawca wie, że jakość meczu tenisowego budują tylko akcje potencjalnie nieopłacalne (najbardziej ryzykowne dla wyniku)

      • ex.mila No i kolejna pokazówka 25.05.11, 11:45
        Federer - ktoś tam. Ciekawie się zrobi dopiero, jak Federer przegra pierwsze dwa sety.

        Przejrzałam zestaw meczy na dziś i nie spodziewam się jakichś genialnych widowisk - ale mam nadzieję się mylić. Macie swoje typy na dzień dzisiejszy? Na jaką dwójkę liczycie najbardziej, że zrobią niezłe widowisko? Gasquet, Del Potro, Youzhny, Tsonga - na nich liczę, no ale pod warunkiem, ze przeciwnicy podejmą równą walkę. Jeśli chodzi o panie to Dushevina - Jankovic zapowiada się najciekawiej. Oczywiście kibicuję Dushevinej. Nie lubię kortowych mimoz, które kłócą się z sędziami o każdą piłkę.
        • ex.mila O! Julia Goerges dzisiaj gra! 25.05.11, 11:50
          I przegrywa na dodatek!!! Jak to, jak to???

          • ex.mila Oj bieda panie, bieda... nt 25.05.11, 11:58
            • ex.mila ale się pięknie wygrzebała 25.05.11, 12:32
              z takich tarapatów... niesamowita dziewczyna, naprawdę. Jak ona wygra ten mecz to odtańcze kankana przed telewizorem:-)

              Podobno Woźniacka ma kłopoty w drugim secie. Aż sobie włączę livescoring, żeby popatrzeć:-)
              • ex.mila Brawo Julia! 25.05.11, 12:42
                Nie zawiodłam się na tobie. Masz zadatki na wielką mistrzynię. Nawet jeśli przegrasz ten mecz nie zmienię zdania.
                • ex.mila Re: Brawo Julia!!!!!!!! 25.05.11, 13:14
                  mam nadzieję, że RG 2011 będzie się wszystkim kojarzył z twoim debiutem w kategorii "wielkie mistrzynie tenisa"!


                  kankana nie odtańczę, ale zrobię "fikołka" na twoją cześć:-))))
                  • Gość: r Re: Brawo Julia!!!!!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 13:53
                    W 4 rundzie zapewne będzie mecz ze Stosur, a ona na razie pokazuje kosmiczną formę.

                    Ze skutecznością pierwszego serwisu na poziomie 40% to nie ma czego szukać...
                    Aczkolwiek dzisiaj brawa za walkę, bo wygrzebała się z niemałej kabały.
                    • ex.mila Re: Brawo Julia!!!!!!!! 25.05.11, 15:39
                      Gość portalu: r napisał(a):

                      > W 4 rundzie zapewne będzie mecz ze Stosur, a ona na razie pokazuje kosmiczną fo
                      > rmę.

                      >
                      Nie wstyd przegrać ze Stosur, szczególnie tak dysponowaną. Niech Julia najpierw przejdzie to tej czwartej rundy, potem będziemy się martwić. Nawet nie na tym, żeby wygrała cały turniej mi zależy, tylko, żeby pokazała, ze ma szansę kiedyś zostać numerem jeden kobiecych rozgrywek. Na tym mi najbardziej zależy.
                      • Gość: r Re: Brawo Julia!!!!!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 15:41
                        Ma szansę zakończyć sezon w top10, jeśli dobrze pogra. Aczkolwiek uważam, że ma na to małe szanse, zbyt niestabilna.
                        • Gość: r Re: Brawo Julia!!!!!!!! IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 15:42
                          A żeby jej sen zimowy nie przedłużył się do połowy wiosny, to by już w tej dziesiątce była...
                          • ex.mila Re: Brawo Julia!!!!!!!! 25.05.11, 15:48
                            Gość portalu: r napisał(a):

                            > A żeby jej sen zimowy nie przedłużył się do połowy wiosny, to by już w tej dzie
                            > siątce była...

                            No to ograniczę swoje oczekiwania - niech nam w tym sezonie z uśmiechem na twarzy ogrywa wszystkie panie z pierwszej dziesiątki rankingu. No może niech z Clijsters się trochę pomęczy:-)
                            • ex.mila Bartoli kolejną przeciwniczką Goerges 25.05.11, 17:34
                              mam nadzieję, że (eufemistycznie rzecz ujmując) - nazbyt ekspresyjny doping francuskiej publiczności jej nie zdeprymuje.
                              • Gość: MACIEJ Re: Bartoli kolejną przeciwniczką Goerges IP: *.nycmny.east.verizon.net 25.05.11, 21:42
                                Julia ja lyknie bez bolu.Bartoli znowu zacznie narzekac,ze ja noga boli.
                                • ex.mila Re: Bartoli kolejną przeciwniczką Goerges 25.05.11, 21:49
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Julia ja lyknie bez bolu.Bartoli znowu zacznie narzekac,ze ja noga boli.

                                  Nie wierzę w takie "łyknie bez bólu"/ To Wielki Szlem, wszystko jest możliwe, i tak jak publiczność w pierwszym meczu była za Niemką przeciwko Czeszce, tak teraz będzie gwizdać i tupać na Julię.
              • Gość: J. Szkoda IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.11, 17:07
                Lucie Szafarzowa prowadziła już z Görges 62 42 i przerżnęła mecz. Szkoda.
                • ex.mila Re: Szkoda 25.05.11, 17:21
                  Gość portalu: J. napisał(a):

                  > Lucie Szafarzowa prowadziła już z Görges 62 42 i przerżnęła mecz. Szkoda.

                  No to się pięknie różnimy:-)
      • ex.mila Nadal - Ktoś Tam w III rundzie 28.05.11, 14:13
        następny ziewowy "klasyk"
    Pełna wersja