Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich

    31.05.11, 02:54
    Oj przydlaby sie bat na Agniesie. Bo jak sie mowi do trenera, ze mi to zwisa i powiewa to czeo oczekiwac od takiej zawodniczki. Na ojca mozna pluc bo to ojciec. Na obcego trenera zatreudnionego za drube pieniadze raczej nie ... w dodatku trzeba bedzie go sluchac ... a on pierwsze co zrobi to zagoni leniwa Agniesie do silowni ...
    Jak pomacha troche sztanga to jej przestanie zwisac i powiewac.
      • mtsk1 Re: Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich 31.05.11, 04:11
        Sztanga to raz, lepszy servis to dwa, poprawienie kondycji to trzy i poprawienie nastawienia psychicznego za pomoca specjalnie zatrudnionego psychologa (jak Malysz) albo nowego trenera , ktory jest jednoczesnie psychologiem-moywatorem.
        Okazuje sie z jej wypowiedzi, ze ona wyszla na kort nie wierzac w zwycietwo.
        To jest absolutnie nie do pomyslenia na zachodzie.
        • robertw18 I tak, i nie. 31.05.11, 19:54
          Być może p. Agnieszka się nie załamała "w duchu" pod koniec drugiego seta, ale jej zachowanie wskazywało na to, że nie ma zapału do gry. Może zapał miała, ale tego nie było na pewno widać. Wydawało się raczej, że straciła siły. A to by z pewnością nie sprzyjało też nastrojom umysłu. Chyba trzeba więc będzie kiedyś pomyśleć o pracy nad wytrzymałością (to nie to samo, co siła uderzenia). Chyba też jednak nie trzeba było czekać na błąd p. Szarapowej (ale to wiemy teraz, chociaż jednak jest ona znana ze swej woli walki). Nawet drugi serve można było śmielej grać (nie wiadomo całkiem, dlaczego p. Agnieszka odrzuca ten pomysł, ale chyba dlatego, że jednak i pierwszy aż tak często "nie wchodził"). Trzeba popracować nad drugim podaniem... Przecież to bardziej chodzi o umiejętności niż o siłę.
          Zgadza się też, że to, co wyglądało na zachowawczą grę, może nią nie było, ale w takim razie trzeba chyba ćwiczyć jakieś trudniejsze uderzenia w odpowiedzi na mocne piłki... Wiele pojedynków p. Agnieszka przegrała przez to, że w rozstrzygających chwilach jej przeciwniczki umiały zagrać trudne piłki.
      • Gość: maniek Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 09:25
        wkurza mnie ta sfochowana małolata.....niech zacznie pracować nad swoją psychiką,tato ma rację....
        • Gość: gość: oskar Re: Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 12:28
          Tata ma rację , to było żałosne jak brakowało sił
      • Gość: majus Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: 80.54.114.* 31.05.11, 10:11
        Nie ma co sie denerwowac,zarobila a tylko to dla Nich sie liczy i tyle,poza tym jest slabsza,to widac,slychac i czuc,wiec bedzie nastepny turniej i kasa i tak dalej.
        • Gość: kuku Re: Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.11, 23:01
          a co Cie to obchodzi?
      • Gość: gość Re: Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: 178.73.48.* 31.05.11, 10:15
        Agnieszka zajmuje miejsce na miarę swego talentu;plus,minus. Jest ponad dziesiątka bardziej,lub znacznie bardziej utalentowanych od niej (np.Szarapowa). Fibak nawet w Kubocie widział wielkiego mistrza ,nie mowiąc o Radwanskiej. To nie przeciwniczki wygrywaja ostatnio z Szarapowa,ale ona przegrywa z sobą. W statystykach niewymuszonych bledow bije rekordy w pierwszej połowie prawie kazdego meczu, niezaleznie z kim gra. Tak jest i w RG 2011.Ale kiedy wyreguluje celownik szybko nadrabia straty. Problem w tym ,by nie za póżno. 4:o dla Radwanskiej w pierwszym secie nie mialo wielkiego znaczenia,i Agnieszka to doskonale wiedziala. I w sposob oględny dała temu wyraz na konferencji,ale do ojca przekonanego o ogromnym talencie córki to nie dociera.
        • Gość: Pitou Re: Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.dip.t-dialin.net 01.06.11, 23:09
          to nie do konca tak bylo. Po pierwsze- Szarapowa wcale nie musi tak ryzykownie grac, a jesli juz gra- to ma powod. po drugie, jesli Agnieszce udalo sie rturnowac morderczy serwis Szarapowej i doprowadzic do wymiany- to miala duze szanse na jej wygranie. Szarapowa musial zagrac z cala sila przeciw agnieszce, starajac nie dopuszczac jej do glosu - jesli chciala wygrac ten mecz. a i tak - to aga przegrala go w glowie. a przynajmniej drugi set. Aga zreguly wygrywala wlasny serwis (co jeszcze nie dawno nie bylo taka oczywistoscia, nawet w grze z duzo slabszymi przeciwniczkami). a tu nagle przegrala trzy pilki setowe pod rzad przy wlasnym serwisie.
          Radwanski ma racje - choc publicznie powinien wyrazas sie w sposob bardziej stonowany (Aga zreszta tez). Wyglada na to ze ojciec chce psychologa- a to corki sie nie zgadzaja. inaczej nie wyrazalby sie w ten sposob publicznie.
          A psycholog sportowy - adze by sie jednak przydal.
      • Gość: tralala Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 11:27
        A mnie wkurza tandem tatuś-córeczka. Od dłuższego czasu widać, że Agnieszka robi postęp, ale do tyłu i obecny trener nie wiele jej pomoże. Niech zainwestuje zarobione pieniądze w porządnego trenera i skończy ten chory układ, jaki tworzy z ojcem. No, chyba że nie ma dużych ambicji, to w porządku.
      • Gość: Orni Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.dclient.hispeed.ch 31.05.11, 18:30
        jestem pelen uznania dla trenera i ojca Agnieszki Radwanskiej, doprowadzil jä tam, gdzie przy infrastrukturze polskiego tenisa i ogölnie znanej polskiej "niemoznosci" nie miala wlasciwie prawa sie znalezc. Cöz, szkoda tylko, ze nie dostrzegl sytuacji, ze on naprawde nic wiecej nie moze jej pomöc, a dalsza ich wspölpraca sprowadza sie powoli wrecz do robienia sobie na zlosc. Z obcym trenerem sprawa jest prosta, möwisz mu do widzenia i rzecz jest zalatwiona, z wlasnym ojcem to niestety jest bardziej skomplikowane. Ale i tu mozna cos przedsiewziäc, jak widac z przykladöw Patty Schnyder, Jeleny Dokic czy tez Mary Pierce (a tatus Szarapowej chyba tez zostal odstawiony na boczny tor).
        Zröb cos Agnieszka, bo szkoda tyle talentu marnowac!
      • Gość: jd Piotr Radwański IP: *.dynamic.chello.pl 31.05.11, 19:56
        ... już jakiś czas temu ogłaszał wygranie przez AR jednego z Wielkich Szlemów. Ten facet jest tak samo chory, jak jego idol J.Kaczyński. Pasują do siebie idealnie swoim oderwaniem od realiów. Szkoda, że AR nadal ma tego psychopatę za swojego coach'a. No tak, ale miłość do ojca, to niezły szantaż emocjonalny, wobec którego AR nie ma szans... :-(
        • Gość: A. Re: Piotr Radwański IP: *.adsl.inetia.pl 01.06.11, 11:36
          Szkoda, że AR nadal ma tego psychopatę za swo
          > jego coach'a.

          pamietaj ze niedaleko pada jablko od jabloni....

          A.
      • Gość: a Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.11, 20:15
        Radwański ma rację, że jego córka coraz gorzej gra pod presją. Tylko czyja to wina? Czy aby nie w dużej mierze ojca, który zamiast starać ją wesprzeć jeszcze publicznie drze z niej łacha? A że pyskatej córuni też niewiele brakuje, to urządzają sobie połajanki przed całym światem, a chyba nie tędy droga...
      • Gość: Jo Roland Garros. Kłótnia w rodzinie Radwańskich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.11, 13:41
        Panna" ćwierćfinał "kolejny raz pokazała jak dobrze jest wychowana. Ona jest fatalna - pod każdym dosłownie pod każdym względem. Mogła wygrać z Szarapową? To chyba oglądaliśmy nie ten sam mecz. Radwańska zdobywała, a raczej dostawała punkty wyłącznie za niewymuszone błędy 'bum-bum" Szarapowej. W ogóle to dziw bierze, że ktoś z nią podpisał umowę sponsorską ?Lacoste bodajże to jedyna firma,która zlitowała się nad kompletnie nie medialną i słabiutką Radwańską.Zmiana trenera? To nic nie da, bo ta sfrustrowana smarkula ma w głowie sodówkę i nigdy niczego konkretnego nie wygra. Będzie jeździć po mało znaczących turniejach i bedzie ciułać pinkciki i dolarki.Jej miejsce to trzecia dziesiątka. I niech jej nie pokazuja więcej w TV,bo meczy oczy widza.
    Pełna wersja