Gość: r
IP: *.dynamic.chello.pl
29.06.11, 20:35
Czyli:
Nadal - Murray
Tsonga - Djoković.
Będą one niezwykle ciekawe głównie dlatego, że cała czwórka miała w tym turnieju wyraźne przestoje ;) Nadal dzisiaj zgłupiał w trzeciej partii z Fyszem, Maryś z Gimeno-Traverem i dziadziem Ljubo, Djoko dziś się wyciągał za uszy z Tomiciem, a Tsonga zgubił seta z Dimitrovem, a dzisiaj przez pierwsze 2 partie nie za bardzo wiedział, co się dzieje.
W pierwszym spotkaniu daję 50-50. Obaj są świetnymi zawodnikami, obaj w formie. Nadal w tym turnieju momentami wygląda niezwykle mocno, a czasami gubi serwis jak nieśmiałe dziewczę. Andy to samo... Obaj też mają jakieś urazy, które mogą wpływać na ich grę. Tsonga dzisiaj pokazał taki tenis, że jest wg mnie dość wyraźnym faworytem w spotkaniu z Serbem (powiedzmy, 65-35). Co sądzicie?