Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Aga i Ula bez taty w Stanford

    IP: *.phlapa.east.verizon.net 26.07.11, 05:35
    Radwanskas taking a break from dad's coaching July 25, 2011
    Agnieszka Radwanska says that she isn’t sure whether her father Robert will rejoin her on tour this summer. He has coached Agnieszka Radwanska and her younger sister Urszula since they began playing, but Agnieszka began arguing with him last year. Poland’s Fed Cup captain, Tomasz Wiktorowski, will come to Stanford to work with the sisters.

    Matt Cronin na tennis.com:
    "Sometimes it’s good to have a break, especially from someone you’ve been working with for 17 years already and sometimes it's just too much," Agnieszka Radwanska told TENNIS.com. "We are going to go with one coach here and then we will see. It’s hard to separate the [roles]. On court he’s still dad and coach and then sometimes he brings tennis off the court and it’s too much. That’s why we are trying to have a break."
    Nareszcie!


      • Gość: aRad Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.phlapa.east.verizon.net 26.07.11, 05:39
        Udalo mi sie obejrzec koncowki obydwu meczow. (Stanford ma live feed z wszystkich kortow)O dziwo, obie byly spokojne, ciche, i obie spokojnie wygraly (no, Ula troche sie pomeczyla zanim w trzecim secie wykonczyla Ajle) Jak to dobrze, ze tata narazie pozostal w domu...
      • Gość: j. Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.home.aster.pl 26.07.11, 06:45
        Aga potrzeuje zawodowego coacha z międzynarodowej czołówki, a nie Wktorowskiego. W Polsce trenera lepszego niż ojciec raczej nie znajdzie.
        • Gość: ps Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.play-internet.pl 26.07.11, 16:41
          Agnieszka nie mówiła nic o rozstaniu z ojcem-raczej o odpoczynku od siebie, przerwie. Wiktorowski to nie jest ktoś na stałe, o ile dobrze zrozumiałem. Jednak starsza Radwańska powiedziała wprost, że trenera zmieni prędzej czy później, więc możliwe, że kogoś znajdzie. Jednak nie wiem, kogo z czołówki mogłaby dziewczyna zatrudnić-większość już ma podopieczną albo podopiecznego bądź pracuje w akademiach tenisowych. Może ktoś z Czech albo Słowacji? Tam jest spore grono dobrych trenerów, niektórzy z nich to byli zawodowcy...
      • Gość: gość Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 20:18
        Tomasz Wiktorowski, owszem, miły gość, ale na Wimbledonie za wiele Agnieszce nie pomógł. Ostatni mecz kończyła ze łzami w oczach wołając: Nie wiem, co mam robić. Czyż nie?
        • Gość: aRad Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.phlapa.east.verizon.net 26.07.11, 20:59
          Ja tam na Tomasza tez specjalnie nie licze, ale pozytywne jest to, ze dziewczyny probuja same sobie radzic, i z dala od ojca pewne sprawy posortowac. Chyba latwiej dogadac sie z obcymi trenerami, gdy sa same, bo to musi byc uklad ktory zadziala przede wszystkim miedzy zawodniczka a nowym trenerem. To musi byc ewolucja, gdzie Radwanski zmienia swoja role, i stygna troche te nagromadzone, rozpalone do bialosci emocje. On jest wciaz potrzebny, ale nie moze w nieskonczonosc robic z corkami wszystkiego.
          • Gość: j. Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.11, 12:35
            ość portalu: aRad napisał(a):

            > Ja tam na Tomasza tez specjalnie nie licze, ale pozytywne jest to, ze dziewczyny probuja same sobie radzic, i z dala od ojca pewne sprawy posortowac

            Niby masz rację, ale najważniejsza decyzja podjęta ostatnio przez Agę była fatalna. Mam na myśli jej kalendarz startów w USO Series - pięć startów w pięć tygodni bezpośrednio przed Flushing Meadows. Czy ojciec lub jakiś inny fachman starszego pokolenia uczestniczył w podjęciu tej decyzji? Ona ma przecież b. niedobre doświadczenia z tym cyklem turniejów. Tak rok temu jak i przed dwoma laty kończyła go z kontuzją. W 2009 był to stosunkowo niegroźny uraz nadgarstka, ale w zeszłym roku miała b. poważną sprawę z przeciążeniowym złamaniem stopy. Nauczona tym doświadczeniem powinna teraz w sierpniu na zimne dmuchać i wystąpić w dwu - trzech turniejach cyklu. A ona zafundowała sobie pięć startów! Zabrakło w jej otoczeniu kogoś rozumnego, ktoby jej tę decyzję wyperswadował.
            • Gość: ps Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.play-internet.pl 27.07.11, 18:29
              Agnieszka i perwazja? Zapomnij. To straszny uparciuch, dziewczyna ma naprawdę trudny charakter. Pamiętam, jak dwa lata temu Agnieszka wystartowała w New Haven-ojciec mówił wtedy, że jej to odradzał, ale córka postawiła na swoim. Radwańska woli sama się sparzyć niż posłuchać rady. Ona taka już jest. Ty jako jej wierny kibic powinieneś to doskonale wiedzieć.
              • Gość: re Re: Aga i Ula bez taty w Stanford IP: *.polsl.pl 28.07.11, 10:16
                chyba tym razem W. Fibak ma rację. Tak dosadnie tego nie określił, ale Agnieszka nie pozwala się trenować !
                Wszystko sama wie najlepiej - nie rozmawia o meczach, nie ogląda swoich meczów, nie znosi jakiejkolwiek krytyki, nawet najdelikatniejsze uwagi są kwitowane " sam wyjdź na kort i graj".
                Wiktorowski absolutnie nie będzie miał nic do powiedzenia (wcale nie ma pewności, że miałby coś istotnego). Dokąd Aga nie zmieni nastawienia i nie pozwoli komukolwiek choćby trochę podpowiedzieć czy doradzić, będzie tkwiła w tym co jest - parę ćwierćfinałów w sezonie i to byłoby na tyle. Fuksem może zdarzyć się i 1/2, jak odpadną topowe dziewczyny.
      • Gość: tenisista bo Tata Radwańskiej poczytał moje komentarze IP: *.dynamic.chello.pl 29.07.11, 13:09
        i doszedł do wniosku że trzeba córce zmienić styl.

        a ta jak mówiłem jest bublem genetycznym, i zrobić nic się już nie da.

        dlatego wymyślono do niej drugiego bubla Wiktorowskiego który nawet wysłowić się nie umie, a stacja Eurosport Polska zatrudniła go jako kolejnego KIBOLA Radwańskiej obok Romera, do kibolowania na antenie i pierniczenia bzdur o "polskich tenisistkach".

        za wszystko to jest odpowiedzialny dyrektor Domański, który je kolacje Rywinem i Grubym Ryśkiem, byleby tylko dorwać się do kasy.

        Radwański, to jest jeszcze całkiem do rzeczy, jak przejrzy na oczy i zobaczy co za niewypał spłodził. niestety główne źródło problemu ciągle stoi jak słup, i zawadza.

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja