carlitos
10.08.11, 10:15
Nie znam się na tenisie, ale przypomina mi się historia teamu Gollobów. Póki wszystkim sterował Papa Gollob to Tomasz był świetnym zawodnikiem, ale na szczyt wspiąć się nie potrafił. Dopiero przecięcie rodzinnej pępowiny sprawiło, że Tomasz został mistrzem.