Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ...

    10.08.11, 10:15
    Nie znam się na tenisie, ale przypomina mi się historia teamu Gollobów. Póki wszystkim sterował Papa Gollob to Tomasz był świetnym zawodnikiem, ale na szczyt wspiąć się nie potrafił. Dopiero przecięcie rodzinnej pępowiny sprawiło, że Tomasz został mistrzem.
      • Gość: kx Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... IP: *.unknown.vectranet.pl 10.08.11, 10:37
        fajny układzik: córka pracuje na tatunia. normalne? zdrowe to jest?
        • galaxy2099 Glupis synku 10.08.11, 10:45
          Ale tak to jest jak nieuk nie majacy pojecia o tenisie zabiera glos.
          Widzisz chlopie. Radwanska ma 22 lata, w tenisa gra od 4 roku zycia a zarabia moze od 4 lata.
          Jak myslisz co sie dzialo i kto byl na czyim utrzymaniu przez pozostale 18 lat moj ty debilku kochany?
          • Gość: odp Re: Glupis synku IP: *.polsl.pl 10.08.11, 11:32
            prawda, tatuś pracował na córkę, ale to w ten czy inny sposób robi to całe mnóstwo tatusiów.
            Nikt toksycznemu Radwańskiemu nie odmawia zasług, ale przecież ceną nie powinna być harówka córki na tatusia do końca życia. Pewnie może liczyć na jakąś dolę, ale pewne jest jedno - z tatusiem Aga nie wskóra niczego, bez tatusia może być różnie, ale warto zaryzykować - układ z tatusiem może tylko Agę zatruć na amen. Każdy ma swoje muchy w nosie, Aga też (i my też). Niech tatuś poszuka sobie innego zajęcia, a nie rości sobie prawa żerowania na córce do końca świata.
            • Gość: tatuś ma rację jak dobrze idzie to lepiej nie przeszkadzać IP: *.play-internet.pl 10.08.11, 12:26
              może się skupi na drugiej córeczce która do pierwszej 10 ma daleko,
              a podobno miała większy talent czy warunki do tenisa od Agnieszki.
          • Gość: kx Re: Glupis synku IP: *.unknown.vectranet.pl 10.08.11, 12:43
            mentalnośc frizla. utrzymywałes się sam od 4go roku życia madralo? ile masz lat? wypłacasz się teraz ojcu i matce? czy nadal u nich mieszkasz i jestes na ich garnuszku? wyglada, ze tak.
          • ka-mi-la789 Re: Glupis synku 10.08.11, 13:04
            > Jak myslisz co sie dzialo i kto byl na czyim utrzymaniu przez pozostale 18 lat

            Dla twojej informacji: utrzymywanie nieletniego dziecka jest zasranym obowiązkiem rodziców. Wykonywanie tego obowiązku w żaden sposób nie upoważnia ich do decydowania o jakimkolwiek aspekcie życia dziecka, gdy dziecko dorośnie. Ani do pasożytowania na tymże dziecku.

            > moj ty debilku kochany?

            Do swojego odbicia w lustrze tak czule się zwracasz?
            • Gość: Pitou Re: Glupis synku IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.11, 14:41
              ka-mi-la789 napisała:

              > > Jak myslisz co sie dzialo i kto byl na czyim utrzymaniu przez pozostale 1
              > 8 lat
              >
              > Dla twojej informacji: utrzymywanie nieletniego dziecka jest zasranym obowiązki
              > em rodziców.


              ale nie jest obowiazkiem doprowadzenie dziecka do swiatowej czolowki tenisa. Ba nawet nie ma obowiazku kupienia rakiety tenisowej. By dziewczyny mogly jezdzic na zawody rodziny (bo nie tylko rodzice, ale tez dziadkowie) poswiecili wszystkie swoje oszczednosci, z wyprzedaza pamiatek rodzinnych wlacznie a rodzice caly swoj wolny czas. Bez zadnej gwarancji, ze kiedys cokolwiek sie z tego zwroci.
              Nie chodzi o to ze Aga musi trenowac z ojcem. Jesli zbyt przejmuje sie na korcie tym "co powie tata "- to ten krok musial nastapic. A emocji na linii rodzice- dzieci nie da sie pozbyc.
              ale znaj proporcjum mocium panie. To ze aga jest tam gdzie jest- to zasluga ojca. Jesli jej sie to nie podoba- ma prawo wszystko rzucic w diably. Ale - zdaje sie nie robi tego, nawet jak nie ma taty ;)
              • ka-mi-la789 Re: Glupis synku 10.08.11, 19:35
                >To ze aga jest tam gdzie jest- to zasluga ojca.

                Nawet jeśli tak jest, to a) nie daje mu to prawa do decydowania za nią, traktowania per ściek na swoje fochy, szkodzenia jej przez uniemożliwianie zatrudnienia lepszego szkoleniowca i obelżywego wyrażania się o nowym trenerze, b) nie zmienia faktu, że od dłuższego czasu obecność ojca wyraźnie Agnieszce nie służy i powoduje, że oddala się ona raźnym krokiem od wymienionej przez ciebie czołówki światowego tenisa. Ergo, bez względu na zasługi papy R. powinien on pozwolić córce iść do przodu, tymczasem robi wszystko, żeby ją ściągnąć w dół. Agnieszka nie ma obowiązku na to pozwalać.

                > Jesli jej sie to nie podoba- ma prawo wszystko rzucic w diably.

                A dlaczego ma rzucać w diabły pracę, do której ma predyspozycje i która daje jej niezły zarobek oraz, przy okazji, popularność? Tenis istnieje wyłącznie w pakiecie z papą R.?

                > A emocji na linii rodzice-dzieci nie da sie pozbyc.

                Tylko że a) w przypadku Radwańskich, dziwnym trafem, są to wyłącznie emocje negatywne, b) człowiek kulturalny nie wyraża emocji tak jak robi to Radwański, c) człowiek, któremu zależy na dobru dziecka, zrobi wszystko, żeby mu swoimi emocjami nie szkodzić. Przyjrzyj się kiedyś przy okazji, w jaki sposób Woźniacki i Lisicki rozmawiają ze swoimi córkami. Oni też zrobili ze swoich małych gwiazdy światowego tenisa, ale nie wydzierają się na nie i nie odbierają im ochoty do gry. Znaczy, da się.
      • Gość: Jędrzej Powiało grozą IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.11, 12:25
        - Będziemy się przyglądać nowej sytuacji i oczywiście nie wykluczam, że pracę z Tomaszem Wiktorowskim przedłużymy na stałe. [...] Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, to można przypuszczać, że wrócimy do ojcowskiej opieki

        Że z Wiktorowskim coś pójdzie nie tak, było z góry i dalej jest całkiem prawdopodobne, bo to młody trener krajowy, a nie fachman ze światowej czołówki. Na razie Aga przy Wiktorowskim spisuje się świetnie, ale to może okazać się nietrwałe. Wtedy jedynym rozsądnym wyjściem będzie śmielsze jeszcze wyjście na zewnątrz, wynajęcie dobrego, sprawdzonego trenera z zagranicy, a nie powrót do dziecinnego pokoiku. Ojciec swe zadanie już wykonał - do pewnego momentu robił to zresztą b. dobrze - teraz Aga musi stanąć na własnych nogach.
        • mtsk1 Re: Powiało grozą 10.08.11, 22:31
          Swieta prawda. Aga musi zatrudnic trenera z prawdziwego zdarzenia, ktory sprawi , ze zacznie wygrywac wielkiego szlema.
          Wiktorowski tego nie uczyni.
          To bedzie sprzwdzian, czy jej rzeczywiscie zalezy na tenisie.
      • Gość: takman Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.11, 13:08
        Papa Radwański to kliniczny przykład korowca a Agnieszka powinna trzymać się od niego jak najdalej
        • Gość: odp Re: Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod te IP: *.polsl.pl 10.08.11, 13:48
          Aga chyba już dojrzała do tzrymania się daleko od taty trenera, sęk w tym, że tata trener nie dojrzał i chyba nie dojrzeje.
          Może podpisała jakiś cyrograf, może tata ma na nią innego haka, a może boi się taty, bo Aga nie wspomina o powrocie tatusia, a on już się przymierza do podróży za spódnicą córki. Widać innego pomysłu na życie nie ma, a ew. tenisowe dobro córki ma w głebokim poważaniu.
      • Gość: imo Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... IP: *.unknown.vectranet.pl 10.08.11, 14:06
        Żeby tylko nie doszło do jakiejś tragedii.
      • boshary Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... 10.08.11, 14:12
        P.Radwański trzeba pokazać , że się ma j.............ja to było widoczne od dawna, że to koniec możliwości w tym układzie i nie ma co kombinować tylko dla dobra pańskich dziewczyn trzeba się wycofać niech pan myśli tylko o nich nie o sobie.
      • Gość: znawca tenisa Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... IP: *.dynamic.chello.pl 10.08.11, 14:30
        Radwański może np. objąć kierownictwo Samoobrony bo tam jest teraz wakat.
        • Gość: uffo Re: Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod te IP: *.phlapa.east.verizon.net 10.08.11, 14:52
          zasługi nawet wieloletnie nie nobilitują ani nie zobowiązują do dożywotniego decydowania o kimś drugim. . Tak to już jest w naturze, że rodzice wychowują,najlepiej jak umią, a potem dzieci uczą się latać i wyfruwają z gniazdka (lub przynajmniej dystansują się w jakiś konkretny, choćby psychologiczno-emocjonalny sposób). W przeciwnym razie nigdy nie osiągną pełni własnej indywidualności. A Radwańskiej tego właśnie brakuje, tam na szczycie, pasji bycia sobą. Wykonywanie poleceń, zaleceń, posłuszeństwo, bycie grzeczną dziewczynką, to mechanizm, tak jak rodzicielska opiekuńczość, który nawet jeśli doprowadza blisko szczytu, nigdy nie daje pełni, spełnienia. Gdyby na szczt można było się wspiąć samym wykonywaniem najlepszych poleceń i posłuszeństwem, wówczas każdy by mógł. A tu jednak trzeba również pewnej zdolności do decydowania o sobie. W chwilach bezsilności w czasie gry też decydują sekundy. Nie można wówczas myśleć co by kazał tatuś, tylko trzeba umieć reagować sobą, spontanicznie, mieć pełne zaufanie do siebie, optymizm, wiarę etc. To jest ostatni brakujący aspekt który może dać jej siłę do wejścia na sam szczyt. I tatuś niepowinien się wtrącać, lecz,jeśli rzeczywiście był/jest dobrym taktykiem, powinien taktownie usunąć się na bok, w cień i czuwać z daleka,czy wszystko idzie dobrze. A jeśli nawet na początku nie szłoby dobrze, i tak trzeba to przetrwać w zdystansowaniu, bo dziewczyna uczy się własnego lotu. To jest bardzo trudny moment.
      • atp-pl Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... 10.08.11, 14:50
        Cieszy i milo bylo ogladac Agnieszke jak grala w San Diego. Syndrom zaborczego ojca i sam ojciec ktory poza przerosnietym ego nie mial od dawna nic do zaoferowania zostal w Krakowie. Na efekty nie trzeba bylo dlugo czekac, Agnieszka ma wreszcie kogos kto nie tylko zna swoj zawod ale jak powiedzial Fibak jest znany i lubiany na salonach ATP. Bardzo wazny element ktorego brakowalo Tacie. Jego towarzyskie braki i kompleksy i paradoksalnie brak obycia w tym swiecie nie pomagaly a wrecz szkodzily Agnieszce. Bzdury ktore Tato wyglaszal co rusz o sponsorach jak wszyscy wiemy skonczyly sie tak jak sie musialy skonczyc. Talenty Taty sie skonczyly na tym ze Agnieszka mial naszywke miasta Krakowa na koszulce Babci bo w tym jezyku Tato potrafil sie dogadac. Mimo wszystko brawo dla Taty, lepiej pozno niz wcale.
      • jacekc1 Tenis. Radwański: Może trzeba podłożyć pod ten ... 10.08.11, 16:30

        Gość: znawca tenisa
        Radwański może np. objąć kierownictwo Samoobrony bo tam jest teraz wakat.
        //////////////////////////////////////////////////////////////////////
        Myślę, że Sikorski wiedział do kogo adresuje słowa o niedowartościowaniu. Mówił PiS, a myślał o tych , którzy mogliby zagłosować na PO.
        Ty jesteś tego ewidentnym przykładem.
        Ciekawe, co Ty osiągnąłeś w swoim życiu, co zrobisz dla swoich dzieci.
        Jakie masz pojęcie o relacjach ojciec- córka.
        Pewno nie wiesz, że Radwańscy swoje sympatie polityczne kierują w stronę PiS.
        Nawet GW nie stać na pozytywne słowa o ojcu, człowieku który poświęcił, część swojego wolnego czasu aby córki mogły do czegoś dojść. Dzięki nim i my mamy z czego się cieszyć.
        Ty i wielu z was, a szczególnie kiedy Radwańska zanotuje potknięcia aż się plenicie na forum aby sączyć jad, ślepi wyznawcy.




      • eurotram Chyba nie życzy Wiktorowskiemu powodzenia ;) 10.08.11, 21:06
        Przeczytałem wypowiedzi Roberta Radwańskiego i odnoszę wrażenie,że chyba ojciec Agnieszki nie życzy specjalnie powodzenia jej nowemu trenerowi.To znaczy z tekstu wynika jeśli wyniki będą naprawdę dobre,to nie będzie robił z siebie pajaca zwalniając Wiktorowskiego,ale to "jeśli coś pójdzie nie tak,to pewnie wrócimy do ojcowskiej opieki" zabrzmiało jak czekanie (by nie rzec: wyczekiwanie) na pierwsze potknięcie aktualnego trenera córki.;to nie są na pewno komfortowe warunki pracy dla tego ostatniego. Radwański chyba powinien wziąć przykład z Jana Szturca,pierwszego trenera (a prywatnie wujka) Adama Małysza.Czasem ktoś jest dobry w trenowaniu młodzieży,ale tego ostatniego,najważniejszego szlifu na diamencie wykonać nie potrafi.I mądry ten,kto w tym momencie potrafi się usunąć,by zrobić miejsce komuś kto rozwinie talent dotychczasowego podopiecznego zamiast go zmarnować...
        • Gość: mediocre Re: Chyba nie życzy Wiktorowskiemu powodzenia ;) IP: *.pr1-nat.espol.com.pl 11.08.11, 12:05
          Nic nowego pod słońcem.Toksyczny układ tenisowy ojciec-córka przerabiany był już wielokrotnie
          vide:Mary Pierce, Lukic, itd.
        • Gość: gość Re: Tomasz Wiktorowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.11, 13:12
          Zasługi Tomasza Wiktorowskiego są takie, że jest to kulturalny, miły człowiek, w towarzystwie którego inni czują się dobrze, bo słyszą to, co chcą usłyszeć i - być może - jego obecność wpływa korzystnie - rozluźniająco na Agnieszkę, ale nie jest to strateg, raczej trener typu pomocny asystent. Ostatnie sukcesy Agnieszki wynikają z tego, że w końcu udaje się jej zastosować strategię, którą od dawna kładł jej do głowy ojciec /co słyszeliśmy wielokrotnie na własne uszy podczas turniejów/ i której wcześniej nie była w stanie zastosować, a teraz się udaje, co nie jest wynikiem jakiegoś spektakularnego czary-mary, tylko efektem powolnej ale stałej ewolucji zawodniczej.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja