Gość: r IP: *.polytechnique.fr 10.09.11, 23:19 Co ten Federer najlepszego zrobił? Nie umiem tego wyjaśnić :O Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jan_stereo Re: Choke tego tysiąclecia? 10.09.11, 23:27 zeby zamyslic sie nad zyciem w tak przelomowym momencie ;'))) nawet rok temu nie mial tak Serba na widelcu jak teraz... Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila Re: Choke tego tysiąclecia? 10.09.11, 23:34 jan_stereo napisał: > zeby zamyslic sie nad zyciem w tak przelomowym momencie ;'))) nawet rok temu ni > e mial tak Serba na widelcu jak teraz... Może w ciąży jest kolejnej albo co...ale przy całym szacunku - mnóstwo wrażeń jeszcze dzisiaj przed nami. Przed stereo tylko jeszcze jeden półfinał (bo kobiecego tenisa nie uznaje) ale znowu niestety wygra nasz nie-faworyt czyli Murray. dopiero w finale przegra z Djokovicem. (Nie będę oglądać tego finału). Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Choke tego tysiąclecia? 10.09.11, 23:41 Podajmy sobie wszyscy rece i stworzmy krag wsparcia tenisowego ;')) Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila Re: Choke tego tysiąclecia? 10.09.11, 23:43 jan_stereo napisał: > Podajmy sobie wszyscy rece i stworzmy krag wsparcia tenisowego ;')) Mam muchy w nosie, idź sobie ze swoim okręgiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: r Re: Choke tego tysiąclecia? IP: *.polytechnique.fr 10.09.11, 23:47 Wygrana Murraya to jedyna szansa, żeby Djoković miał jakieś problemy w finale. Nadal zapewne złożyłby kolejny hołd lenny grając swoje siano, przez które dostał od Serba po dupie 5 ostatnich razy. Tak więc, mimo że od lat kocham tenis grany przez Hiszpana, po raz pierwszy zakrzyknę: COME ON ANDY! Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila Mam wielki dylemat 10.09.11, 23:55 Nie znoszę Murraya, ale jeśli jest tak jak piszesz i Nadal nie ma szans z Djokovicem to trzymam kciuki za tego złego człowieka. zresztą tak naprawdę to teraz mi wszystko jedno. Nie wiem jak wy, ale ja jak patrzę na twarzoczaszkę Murraya po przegranym punkcie widzę wyraźnie- wypie...kcie kurey i zdychajcieŁ Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Mam wielki dylemat 11.09.11, 00:00 Ja wole 10 razy bardziej zeby to Novak wygral niz 'mily' Szkot, zero watpliwosci, dlatego tez latwiej mi ogladac walczacego Nadala z Serbem, bez wzgledu na wynik. Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila Re: Mam wielki dylemat 11.09.11, 00:08 jan_stereo napisał: > Ja wole 10 razy bardziej zeby to Novak wygral niz 'mily' Szkot, zero watpliwosc > i, dlatego tez latwiej mi ogladac walczacego Nadala z Serbem, bez wzgledu na wy > nik. Wolisz, zeby Szkot został sprofanowany przez Hiszpana czy dopiero przez Serba w finale? Nie wiem co mam myśleć bo nie lubię Nowaka i Murraya w tym samym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
jan_stereo Re: Mam wielki dylemat 11.09.11, 00:11 Jestem niecierpliwy wiec wole to zobaczyc juz w polfinale. Murraya nie trawie za sam wyraz twarzy, choc wiem ze nie przystoi mi tak traktowac ludzi, dlatego tez staram sie wychwytywac wszelaka jego arogancje utwerdzajaca mnie dodatkowo ze mam racje moralna ;')) Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila Re: Mam wielki dylemat 11.09.11, 00:15 jan_stereo napisał: > Jestem niecierpliwy wiec wole to zobaczyc juz w polfinale. > > Murraya nie trawie za sam wyraz twarzy, choc wiem ze nie przystoi mi tak trakto > wac ludzi, dlatego tez staram sie wychwytywac wszelaka jego arogancje utwerdzaj > aca mnie dodatkowo ze mam racje moralna ;')) Dzieki takim ludziom jak Andy Murray i jego matka Judy możemy czuć się lepsi, mądrzejsi, piekniejsi. Jest to w pełni uprawnione odczucie. I tylko z tego powodu dziękujmy bogu za rodzinę Murrey'ów:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ex.mila cofam 11.09.11, 00:13 Jednak Nowaka nie lubię o niebo mniej. dobra - koniec głupot. Idę oglądać jak Murray rozprawia się z Hiszpanem. do usłyszenia w przerwie miedzy setami. Odpowiedz Link Zgłoś