Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      chylac czola po zwyciestwie Radwanskiej

    IP: *.rev.stofanet.dk 28.10.11, 15:37
    trzeba gwoli scislosci zapisac, ze Radwanska nie obronila zadnej pilki meczowej. To Zvonareva je fatalnie zepsula bez zadnej presji. Nie byly to tzw. wymuszone bledy a poprostu pilki wyrzucone w aut z nadmieru adrenaliny. To sie msci i sie zemscilo co moze byc przestroga dla innych tenisistek.
    Pozostaje miec nadzieje, ze w dzisiejszym meczu Kvitova - Radwanka do takiej sytuacji nie dojdzie i nie beda sobie robic takich prezentow. To psuje cala przyjemnosc w ogladaniu tenisa pozostawiajac niesmak, ze wygrywa ta co nie powinna.
    No i taki mur obronny moze byc chwilowo fascynujacy ale chyba nie o to chodzi w tej grze ? przynajmniej tak mnie tu na tym forum ciagle pouczano.
      • Gość: kosa Re: chylac czola po zwyciestwie Radwanskiej IP: *.unknown.vectranet.pl 28.10.11, 17:29
        Po co to napisałeś? według Ciebie Zvonarieva specjalnie przegrała?
        4 raz z rzędu. Czy Zvonarieva była zmęczona? Czy skracała wymiany
        ryzykując? Czy była zrozpaczona? Trochę obiektywizmu stary.
        • Gość: maciej Re: po co napisalem ? IP: *.rev.stofanet.dk 29.10.11, 09:49
          zeby tacy jak ty zrozumieli wreszcie, ze nie tylko Wozniacki gra taki tenis i zebyscie zaczeli byc obiektywni.
          Juz kiedys pisalem, ze nie ogladam meczy C. Wozniacki co najwyzej w skrocie replay bo sympatyzyjac z sympatyczna "Dunka" i zyczac jej sukcesow jej tenis mi sie nie podoba.
          Radwanskiej tez nie ale nie mam zamiaru ja gnoic za wczorajszy pokaz antytenisa tymbardziej, ze przegrala z zawodniczka, ktora poza power nic wiecej nie umie co mi tez sie nie podoba. Lubie sportowcow, ktorzy poza muskulami maja jeszcze odrobine czegos w glowie.
          Do zwolennikow wygrywania parti szlemowych. Co jest warte wygranie takiego turnieju pokazal mecz Stosur - NaLi czy LiNa a znalazly sie te panie w tym turnieju "najlepszych" dzieki punktom za te turnieje jak tez mecz Kvitova -Radwanska. Tak beznadziejnego poziomu tenisa jak w tych meczach juz dawno nie ogladalem a przecie graly tam zwyciezczyni prestizowych turnieji. Szczegolnie Kvitova poza huknieciem nic nie potrafi, ze o jej wygladzie juz nie wspomne. To deprymuje i odechciewa sie ogladania tego pieknego sportu.

          • Gość: vege Re: po co napisalem ? IP: *.net.aster.pl 29.10.11, 10:51
            Mam tylko jedno małe pytanie: Czyj tenis w takim razie Ci się podoba? Kto ma, Twoim zdaniem, "w głowie", a nie tylko "w mięśniach"? Myślałem, że właśnie np. taka Radwańska, ale ona też Ci się nie podoba. Kto, Twoim zdaniem, zasługuje więc na miejsce w ścisłej czołówce?

            Twierdzisz, że Radwańska zagrała wczoraj antytenis. To co, w takim razie, zagrała Kvitova? Twoim zdaniem też coś beznadziejnego, mimo, że eksperci podkreślali, że od stanu 1:5 była po prostu niesamowita, i mimo, że grała w całkowicie odmiennym stylu niż przeciwniczka (defensywa vs ofensywa). Jaki styl w takim razie Ci odpowiada?

            A taka np. Stosur. Dlaczego deprecjonujesz jej sukces, czyli wygranie US Open? Czy oglądałeś jej finał z Sereną? Zagrała tam na bajecznym poziomie. To była uczta dla oka. Zdobyła tytuł zasłużenie. A że ma wahania formy i jest potwornie nerwowa, to trudno, jej problem. Rzecz w tym, że jej umiejętności są wielkie, jest klasową zawodniczką. Jej miejsce w czołowej ósemce świata jest jak najbardziej zasłużone.
            • Gość: maciej Re: po co napisalem ? IP: *.rev.stofanet.dk 29.10.11, 14:16
              Gość portalu: vege napisał(a):

              > Mam tylko jedno małe pytanie: Czyj tenis w takim razie Ci się podoba? Kto ma, T
              > woim zdaniem, "w głowie", a nie tylko "w mięśniach"?

              Aktualnie zadna

              > Twierdzisz, że Radwańska zagrała wczoraj antytenis. To co, w takim razie, zagra
              > ła Kvitova?

              Tak sie gra jak przeciwnik pozwala, do 5:1 Kvitova walila prawie wszystko w aut, 55 niewymuszonych bledow przy Radwanskiej 19 czyli Radwanska chcac czy nie pozwalal jej na wszystko, od stanu 5:1 Radwanska poprostu przestala na korcie istniec i Kvitova nie miala wyboru, musiala wygrac bo jak wiesz w tym sporcie nie ma remisow.
              Radwanaska umiejetnosciami przerasta Kvitova o glowe ale tenisistki tego typu jak Kvitova maja swoje dni i strzelaja, czasami wychodzi. Co Kvitova w tym roku ugrala ?

              > A taka np. Stosur. Dlaczego deprecjonujesz jej sukces, czyli wygranie US Open?

              Nie odbieram jej sukcesu w US Open jeno podkreslam, ze to sa pojedyncze wyskoki. OK, napewna ma (pewnie trenerzy) umiejetnosc przygotowania sie na jeden jedyny turniej w zyciu ale to nie jest wartosc sportowa jako taka. Slepej kurze ziarno tez sie trafia.
              Co ona wygrala w swojej juz dosc dlugiej, 12 letniej karierze ? 3 turnieje WTA
              Zatem z tymi umiejetnosciami bym nie przesadzal. Ot, taka slepa kura z ziarnem w dziobie.

              > Jaki styl w takim razie Ci odpowiada?

              Wychowany jestem na Navratilowej i tamtych tenisistkach do Graf. W tamtym tenisie bylo wszytko a wiec power jak na owe czasy, technika, inteligencja. Tamte panie z owczesnej czolowki, potrafily naprawde wszystko i graly tak jak wymagala tego sytuacja i przeciwniczka.
              To byla przyjemnosc patrzac na ich gry.
              Dzis prawie wszytkie strzelaja jak z dobrego dziala a kilka stosuje cantenaccio. To taki styl, ktory polega na tym aby nie dac sobie strzelic liczac, ze przeciwnik strzeli sobie sam. Staram sie nie prorokowac ale Kvitovej nie przewiduje rozanej kariery. Szybko sie wystrzela. Ma tyle lat co Wozniacki, mniej wiecej tyle samo w WTA, wygrala 6 turniei.
              • Gość: vege Re: po co napisalem ? IP: *.net.aster.pl 29.10.11, 14:27
                Ok, dzięki za wyczerpującą odpowiedź, rozumiem Twój punkt widzenia.

                Co do współczesnych dziewczyn, to mam trochę inne zdanie od Ciebie, ale zgadzam się w kwestii tęsknoty za dawnymi mistrzyniami (Navratilova, Graf, etc.). Z tym, że dla mnie Mistrzyni nad Mistrzyniami to jednak Justine Henin. Grała cudownie technicznie, inteligentnie, kiedy trzeba było - to silnie... ech...
                • Gość: Pitou Re: po co napisalem ? IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.11, 15:24
                  pytanie, czy dawne mistrzynie blyszczalyby dzisiaj. Jak na razie wielkie powroty- Henin i Clijsters- skonczyly sie mniejsza lub wieksza klapa. Przynajmniej jesli mierzyc wg oczekiwan mistrzyn w tym rzekomo bardzoe slabym okresie w damskim tenisie.
                  • Gość: maciej Re: po co napisalem ? IP: *.rev.stofanet.dk 29.10.11, 20:59
                    Widzisz, kazda epoka ma swoje mistrzynie i wszelkie porownania sa irellewant. Mozna jedynie do nich wzdychac. Pewnie Wozniacki gdyby wowczas byla tez gralaby inaczej. Takie czasy.
                    Wiem i zdaje sobie z tego sprawe. Ogladanie starych filmow, nawet tych uznawanych wowczas za wybitne jest dzis trudne, wole je miec w pamieci niz na ekranie ale pamiec o wielkich aktorach pozostaje. Dzis jest ich masa ale wielkich, rownych tamtym juz nie ma. Dla mlodych, ktorzy rosna wraz z obecnymi gwiazdami wlasnie te sa wielkie i tak jest zawsze.
                    Podobnie jest na korcie. OK, moge dzis sympatyzowac z ta czy inna ale bede ja zawsze porownywal do tamtych a to wypada blado. Nie ukrywam, ze sympatyzuje z Wozniacki ale jej nie ogladam, to nie ten tenis ktory chcialbym widziec. Tenisa Navratilowej ........ do Graf nie przepuscilem zadnego meczu. W grach tamtych pan byla poezja, dzisiaj w wiekszosci wypadkow jest lupu cupu. Gry byly troche wolniejsze i czlowiek mial czas je przezywac. Dotyczy to takze owczesnych panow. Nie bede ich wymienial, bylo ich wielu. Ogladanie ich na korcie to byla rozkosz dla oka ale i ducha. Dzis jest to mniej zabawne chociaz ciagle lepsze od tenisa pan. Obawiam sie, ze pogon za mamona calkowicie zalatwila poziom sportowy ale tak jest wszedzie. Takie czasy.
      • Gość: tenisista to Ty nie wiedziałeś że Radwańska wygrywa tylko IP: *.dynamic.chello.pl 28.10.11, 22:31
        z błędów rywalek i przypadkiem wszystkie mecze?

        nie oglądam tenisa już dłuższy czas bo wszyscy najlepsi tenisiści albo mają kontuzje, albo nie są pokazywani tylko grają jakieś przebijaki, no i włączyłem Eurosport a tu patrzę w środku sezonu już masters rozgrywają a tu jeszcze nie ma w ogóle listopada nawet. miejsce dziwne, jakieś prymitywne dzikie rewiry z ludnością o nietypowych obyczajach, no i kort zielony na którym nic nie widać, chyba że się wyraźnie ściemni telewizor. patrzę a tu widzę rozwiązanie zagadki.
        turniej ten nie jest żadnym turniejem masters tylko inteligentną parodią takiego turnieju.
        wśród najlepszych nie ma ani jednej najlepszej tenisistki, no, jest Szarapowa, Kvitova, Stosur, i Zvonareva, ale też bez przesady, nie miały formy w tym roku. poza tym kogo widzę? śmieszna przerzucaczka Woźniacka, i jeszcze i kpina z widzów Radwańska. to ma być turniej mistrzyń, czy antymistrzyń? znam teraz odpowiedź. dla niepoznaki zaproszono kilka niezłych tenisistek bez formy do tego turnieju, i kilka antytenisistek i zażartowano sobie z tenisa. turniej specjalnie umieszczono w egzotycznym kraju, na dziwnej nawierzchni zwalniającej grę i robiącej balony z odbić, żeby dopasować to do antytenisa Woźniackiej i Radwańskiej.
        w tenisie liczy się tylko to w jakim stylu potrafisz zagrać, a więc jakie najlepsze akcje potrafisz wykonać, najlepiej żeby były tym ryzykowniejsze, im większa jest stawka.
        no a dziś włączyłem kawałek meczu Kvitova - Radwańska, no i oczywiście stara prawda się potwierdziła. kiedy zawodniczka gra - Radwańska przegrywa. jakim cudem tam był tiebreak w pierwszym secie, to ja nie rozumiem. Radwańska ugrała przypadkiem kilka gemów tylko dzięki 50 niewymuszonym błędom policzonym Czeszce. a jak ona wygrała ze Zvonarevą? pewnie tych błędów musiało być 100.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja