Forum Sport Tenis
ZMIEŃ

      Novak wygrywa w Abu Dhabi.

    IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.01.12, 01:38
    www.usatoday.com/sports/tennis/story/2011-12-31/novak-djokovic-wins-abu-dhabi/52303334/1
    Pokonal wszystkich najlepszych i gotowy wygrac AO.
    A pozniej pozostale 3 szlemy.
      • Gość: j bardzo daleko idące wnioski IP: *.dynamic.chello.pl 02.01.12, 02:37
        wyciągasz z sylwestrowej pokazówki.
        • Gość: MACIEJ Re: bardzo daleko idące wnioski IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.01.12, 05:08
          To nie ja wyciagam wnioski,tylko jest to wypowiedz Novaka,ktory stwierdzil ze jest blisko 100% formy.
          Poza tym oni tam za pieniadze grali i kazdy chcial zalapac te 250 tys wiecej za kazdy mecz.
          Federer sie nie wysilal,bo on poza szlemami sie nie wysila.Rafa troche pogral,ale Novak ich pogodzil.
          • Gość: f.RF Re: bardzo daleko idące wnioski IP: *.polsl.pl 02.01.12, 08:48
            znaki na niebie i ziemi pokazują, że RF będzie zbierał ciężkie baty w 2012. Ciekawe, czy on sam tak NAPRAWDĘ wierzy, że może być inaczej. Nie posłuchał moich (zepewne nie tylko moich) podpowiedzi, że powinien zakończyć karierę po Londynie. WSPANIALE, DOBRZE I NIEŹLE JUŻ BYŁO !!! (i nie wróci więcej)
            • Gość: MACIEJ Ja bym Federera nie przekreslal, IP: *.nycmny.east.verizon.net 02.01.12, 19:28
              bo on skupia sie tylko i wylacznie na szlemach.Pozostale turnieje traktuje ulgowo.
              • Gość: f.RF Re: Ja bym Federera nie przekreslal, IP: *.polsl.pl 03.01.12, 08:57
                w rzeczy samej, wygranie przez Rogera turnieju A czy B znaczy pozornie niewiele. Całkiem dla niego niekomfortowo liczą się tylko szlemy (i igrzyska).
                Nie da się żadną miarą grać tylko tego i wygrać (dla nikogo).
                Niestety, baty zbierane w pozornie nieistotnych dla RF turniejach, nie mogą pomóc w szlemach. Nie da sie tak łatwo "wymazać" z głowy n+1 przegranych ani z tymi topowymi, ani z pozostałymi. Kółeczko się zamyka, siwizny przybywa.
                • Gość: MACIEJ Re: Ja bym Federera nie przekreslal, IP: *.nycmny.east.verizon.net 03.01.12, 14:30
                  To wszystko prawda,ale Rogerowi chodzi o ustanowienie jakiegos niemozliwego do pobicia rekordu wygranych szlemow.
                  O pieniadze mu nie chodzi a inne turnieje to wygrywa raczej przy okazji.
                  Najbardziej sie uwzial na Novaka,bo ten mu sprzata szlemy sprzed nosa,a Novak jest hungry bo chce dogonic Rogera.
                  Novak ma dopiero 4 szlemy i w tym dwa z Australii i on jest tam faworytem.
                  Novak tez bedzie szedl tylko na szlemy bo w 2011 niemal sie wykonczyl grajac wszystko.
                  • maksimum Obejrzalem mecz. 04.01.12, 06:27
                    Novak gral na 70% a Federer na 40% z tym ze Roger bardzo slabo biegal.
                    • Gość: f.RF Re: Obejrzalem mecz. IP: *.polsl.pl 04.01.12, 09:05
                      Roger grał na 40, 60, 80 %. Co to znaczy ? Pewnie tyle, że najwspanialszego, naturalnego talentu do tenisa ma najwięcej ze wszystkich, że przy grze na 90 - 100 % pokonałby każdego w swoim cudownym stylu - grając niby lekko, z charakterystyczną dla niego gracją, jakby bez jakiegokolwiek wysiłku.
                      Tyle, że te wysokie procenty rzadko są możliwe, a z biegiem czasu coraz rzadziej.
                      Nie bardzo wierzę, że chciał grać na te 40 % (może raz, dwa w sezonie), raczej inna gra nie była w jego wykonaniu możliwa - tego dnia, w tym turnieju, w tym okresie.
                      • maksimum Re: Obejrzalem mecz. 05.01.12, 02:44
                        Gość portalu: f.RF napisał(a):

                        > Roger grał na 40, 60, 80 %. Co to znaczy ?

                        Byl to mecz najwyrazniej treningowy.Roger poza szlemami sie nie przyklada zupelnie i przegrywa z byle kim.Byl wolny i bez refleksu az przykro bylo go ogladac,bo pewno nawet Nishikori czy Kubot mogliby go pokonac.
                        Novak trzymal sytuacje pod kontrola i nawet jakby Roger sie wzniosl troche to i tak Novak by go przykrocil.
                        To nie byl Roger z polfinalow w Paryzu czy NYC gdzie zagral z Novakiem na calosc.

                        Obejrzalem przy okazji jeszcze raz polfinal z NYC,bo corka zaczela sie interesowac tenisem.
                        O boy,o boy!!!

                        Ten 5-ty set to klasyka tenisa.W kazdej szkolce tenisowej powinien byc pokazywany!!
                        Moj Mistrz od niechcenia wygral przegrany mecz.


            • Gość: j. Chroń mnie, Panie Boże przed przyjaciółmi... IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.12, 12:32
              ... z wrogami jakoś sam sobie poradzę... mógłby powiedzieć Federer. Nasza miła skądinąd koleżanka, posługująca się ksywką "fanka R.F.", od miesięcy już zajmuje się na tym forum głównie czarnowidztwem i wyrażaniem niewiary w możliwości swego faworyta. Przed US Open czytaliśmy, że Roger nie przejdzie IV rundy; po jego zwycięstwie w Londynie FRF do zdawkowych gratulacji dołączyła gorzkie żale o to, że Rodge ma zamiar jeszcze występować na kortach. Teraz znów to samo - gdyby Roger czytał wpisy tej swojej "fanki", mógłby się załamać. Ja dziękuję za takich wielbicieli!


              Gość portalu: f.RF napisał(a):

              > znaki na niebie i ziemi pokazują, że RF będzie zbierał ciężkie baty w 2012. Ciekawe, czy on sam tak NAPRAWDĘ wierzy, że może być inaczej. Nie posłuchał moich (zepewne nie tylko moich) podpowiedzi, że powinien zakończyć karierę po Londynie. WSPANIALE, DOBRZE I NIEŹLE JUŻ BYŁO !!! (i nie wróci więcej)
              • maksimum Re: Chroń mnie, Panie Boże przed przyjaciółmi... 05.01.12, 02:48
                Gość portalu: j. napisał(a):

                > Nasza miła skądinąd koleżanka,

                Mnie tez serce bolalo jak pod koniec sezonu moj Mistrz opadl z sil i zbieral baty.
                Rok temu Novak zaczal od AO zbieranie szlemow i tak bedzie tym razem.
                Wszystko zalezy od losowania i jesli bedzie szczesliwe dla Rogera to moze jednego szlema urwac w tym roku.


              • Gość: f. RF Re: Chroń mnie, Panie Boże przed przyjaciółmi... IP: *.polsl.pl 05.01.12, 08:56
                do J. - ta ostra reprymenda pewnie nie ostudzi mojego czarnowidztwa (taka chyba "uroda"), ale postaram się nie wypisywać więcej takich prognoz. Słusznie, do bani z takimi fanami, lepsi wrogowie.
                Ciekawa jestem natomiast opinii o graniu na te 40, itd %. Z założenia, czy tak wychodzi, czy inaczej się nie da ?
                • Gość: MACIEJ Re: Chroń mnie, Panie Boże przed przyjaciółmi... IP: *.nycmny.east.verizon.net 06.01.12, 01:23
                  Roger sie po prostu nie wysilal.Nie biegal gdy pilka szla do rogu.
                  Jak na moje oko,to byl lekki trening i to tak zeby sie spocic.
                  Moj syn gra na 40% jak jest chory.
                  Zazwyczaj gra na 70%,chyba ze powazny trening z dobrym zawodnikiem czy mecz miedzyszkolny,to wtedy stara sie grac na calosc.
                • Gość: j. Re: Chroń mnie, Panie Boże przed przyjaciółmi... IP: *.dynamic.chello.pl 06.01.12, 06:47
                  Gość portalu: f. RF napisał(a):

                  > do J. - ta ostra reprymenda pewnie nie ostudzi mojego czarnowidztwa (taka chyba "uroda")

                  Wybacz osobisty wtręt: otóż pozwolę sobie zasugerować ci zmianę typu urody, nawet, jeśliby miało cię to kosztować dużo wysiłku. Jeśli jesteś taka defetystyczna wobec swego ulubieńca, to widzę ryzyko, że tak samo podchodzisz i do siebie samej, a to już dużo gorzej. Rogerowi nie zaszkodzisz, ale sobie jak najbardziej. Nie od dziś wiadomo, że niedocenianie własnych możliwości to jest samospełniająca się przepowiednia.

                  > Ciekawa jestem natomiast opinii o graniu na te 40, itd %. Z założenia, czy tak wychodzi, czy inaczej się nie da ?

                  Nie podejmuję się ocenić, jaki procent swych możliwości Roger wykorzystał w pokazówce w Abu Dhabi i w ogóle mnie to nie zajmuje. Przecież on dopiero zaczyna nowy sezon! Off-season w ATP trwa krótko, a Roger miał szczególne powody, by w grudniu poleniuchować, bo listopad miał b. pracowity. Ten start miał charakter treningowy, to dla mnie oczywiste. Do wyniku nie przywiązuję żadnego znaczenia.
                  • maksimum Re: Chroń mnie, Panie Boże przed przyjaciółmi... 08.01.12, 02:25
                    Gość portalu: j. napisał(a):

                    > a Roger miał szczególne powody
                    > , by w grudniu poleniuchować, bo listopad miał b. pracowity. Ten start miał cha
                    > rakter treningowy, to dla mnie oczywiste. Do wyniku nie przywiązuję żadnego znaczenia.

                    Okazuje sie,ze byl kontuzjowany.
                    • Gość: j Kontuzja RF IP: *.dynamic.chello.pl 08.01.12, 23:38
                      Zgodnie z własnymi słowy mistrza, kontuzji doznał on już w Abu Dhabi, w drugiej rundzie. Tak czy owak sytuacja nie jest wesoła. Porażka w pokazówce to nic, kontuzja pleców (kręgosłupa?) na 10 dni przed AO to prawdziwa bieda.
    Pełna wersja